Wittchen w Lidlu. Moja nowa torebka.



Byłam dziś w Lidlu. Tak, wybrałam się po torebkę. :) Torebki kocham i jeśli jakaś wpadnie mi w oko to chętnie kupuję takową. Tym razem nie miałam upatrzonego modelu i koloru. Wiedzialam tylko, że torebka musi być wykonana ze skóry saffiano i musi posiadać długi pasek aby można było nosić ją przerzuconą przez ramię, bo tak mi najwygodniej. Nie chciałam też dużego gabarytu, bo skórzane torebki są ciężkie same w sobie a patrząc na to co w torebce lubię mieć musiałabym mocno się nadzwigac :) 

Nie wiedząc czego mogę się spodziewać udałam się przed południem do sklepu. Torebek było całkiem sporo. Fakt, przebrane fasony i kolory... ale można było wybrać. I wybrałam...




Spodobał mi się fason, jest idealny, a połączenie kolorystyczne jest genialne. Czegoś takiego mi brakowało w moim torebkowy świecie.

A Ty kupiłaś coś dla siebie? Zakładam, że skoro tu zaglądasz to temat torebki z Lidla Cię interesuje :)

10 komentarzy:

  1. jest piękna, mnie właśnie ten model podoba się najbardziej. ie byłam w lidlu bo mam auto u mechanika :/

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajnie się prezentuje, choć wolę inne

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wybrałam niemal identyczna tylko czarna i z dodatkiem breloka - frędzli :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajnie się wygląda, choć ja wolę inne

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się fason i kolory. Fajny łup 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna, ja kupiłam bordową;) i też już gości na blogu

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja wolę bardziej "miękkie" modele, ale skóra saffiano jest chyba najtrwalsza :) niech Ci dobrze służy!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.