TRIO BIONIGREE, CZYLI OCZYSZCZAJĄCE SERUM, SZAMPON I ODŻYWKA



Gdy nadarzyła się okazja poznania trzech naturalnych kosmetyków do włosów marki Bionigree nie zastanawiałam się zbyt długo. Gdzieś przewijały mi się fotki tych produktów i pamiętam, że było mnóstwo zachwytów pod nimi. Muszę przyznać, że w miarę prosty design opakowań i ładna szata graficzna skuteczni potrafią utkwić w pamięci. Często to połowa drogi do sukcesu. A jak było tym razem ?


Serum oczyszczające w płynnej formie umieszczono w opakowaniu z pipetą. To rozwiązanie wydaje się być słuszne, bo konsystencja jest raczej przypominająca olejek, a ten zaaplikować precyzyjnie atomizerem mogłoby być raczej kłopotliwą sprawą. Serum pachnie "apteką" :) Ma w sobie mentol, który po chwili od aplikacji przyjemnie chłodzi. Jak sobie radzi ? Dość dobrze, ale trzeba tu podkreślić, że raczej to delikatny specyfik i wymaga regularnego nakładania. Wtedy skóra głowy jest oczyszczoną, ale jednocześnie wolna od wszelkich podrażnień. Włosy są lekkie, ładnie odbijają się od skóry. Jedynym mankamentem produktu może, choć wcale nie musi, jest czas oczekiwania. Serum nakładamy i pozostawiamy na 30 minut! Warto w tym czasie znaleźć sobie jakieś zajęcie ;)


To serum warto stosować z innymi produktami marki. Szampon ma trochę dziwną konsystencję, porównam ją do tężejącej galaretki :) Mimo tego przyjemnie się go używa, ma fajny cierpki porzeczkowy zapach! Dobrze zmywa serum i domywa skórę i włosy. Ktoś zadał mi pytanie czy plącze włosy ? Moje, rozjaśniane niestety plącze i to chyba jedyny minus jaki mogę mu przypisać :)


Odżywka do skóry głowy jest genialna. To chyba najlepiej pachnący kosmetyk z całej serii. Jakbym trzymała w garści porzeczki, piękna woń panoszy się już w opakowaniu, ale też na włosach choć w minimalnym stopniu nakładam ją tuż przy nasadzie! Dzięki temu nie obciążam ich i wiem, że te nie przetłuszczą się w tempie błyskawicy :) Włosy są lśniące i gładkie, zachwycają. 



To trio nie jest bez wad, ale faktycznie warto bliżej się przyjrzeć. Wśród tych propozycji to odżywka została moim faworytem, a nie jak przypuszczałam słynne już serum. Jak widać na tym przykładzie nie wszystko co jest hitem dla innych, musi być hitem dla nas samych :)

Znacie tę markę ?
Co sądzicie o jej propozycjach ?

8 komentarzy:

  1. Szamponu nie miałam, ale dwa pozostałe spisały się całkiem nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam serum, ale niestety się nie sprawdziło:/

    OdpowiedzUsuń
  3. zupełnie nie znana mi firma, a szkoda :p

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubię te produkty, serum jest moim nr 1

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ich produkty, całkiem nieźle się u mnie sprawdzają :D

    OdpowiedzUsuń
  6. powiem szczerze, że pierwszy raz się spotkałam z tymi produktami. Bardzo mnie zaciekawiłaś ! :)
    Design mają rzeczywiście trafiony w punkt ! :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.