NOWE KOLORY POMADEK BRIGHT LIPSTICK ORAZ REAL MATT LIPSTICK - Dr Irena Eris ProVoke - [DUŻO ZDJĘĆ] -



Dziś będzie mocno kolorowo! Pomadki ProVoke od jakiegoś już czasu są w mych naustnych zbiorach i przyznaję, że tworzą w nich zdecydowaną większość! I szczerze powiem, że są one pomadkami, po które sięgam najczęściej. Wyparły nawet tak lubiane przeze mnie pomadki MAC. I śmiało mogę powiedzieć, że wypadają lepiej od nich.



Posiadam trzy pomadki rozświetlające ProVoke Bright Lipstick. Mają one lekką, kremową konsystencję, w której dopatrzeć się można subtelnych drobin rozświetlających. Zapewniają one krystaliczny koloru oraz efekt błyszczących, ponętnych mokrych ust, dając tym samym lekkie krycie. Dzięki swej lekkiej formule usta wyglądają zmysłowo, zyskują uczucie aksamitnej gładkości i sporej dawki nawilżenia. 

Kolory, które posiadam to:
Evocative Nude 510 - typowy dzienny nudziak, który nie jest nudny :)
Harsh Fuchsia 511 - boski, energetyczny róż, obok którego ciężko przejść bez zerkania ;)
Red Rebel 512 - mocna, lecz stonowana czerwień.

Lubię je za łatwość aplikacji oraz kolory i lekką formułę. Choć są przyjemnie kremowe i pięknie się noszą to nie są aż tak trwałe jak matowe.


Pomadki matujące Real Matt ProVoke są mocno napigmentowane, a tym samym dobrze kryją już po jednym maźnięciu :) Przyjemnie kremowa konsystencja jest naprawdę trwała, jest odporną na ścieranie i rozmazywanie. Pomadki te zapewniają kremowo-matowy efekt na ustach. Tutaj nie uzyskamy płaskiego matu, formuła jest tak opracowana, że usta zachwycają wykończeniem i jednocześnie są odpowiednio pielęgnowane. Nie ma mowy o jakichkolwiek przesuszeniach! 

Kolory, które posiadam to:
Serene Nude 608 - brudny róż z domieszką "czerwonej cegły",
Esoteric Rouge 609 - brudna czerwień,
Abundant Fuchsia 610 - przepiękna fuksja w stonowanym odcieniu.


Pomadki pięknie się noszą, nie rozjeżdżają się poza kontur ust. Mimo, iż pigmentacja jest naprawdę świetna to myślę, że nie są problematyczne w nakładaniu i nawet mało wprawiona ręka da sobie z nimi radę bez najmniejszych problemów.  Na koniec dodam, że pomadki równo się zjadają, co jest na ich plus oczywiście, bo nie ma nic bardziej nieestetycznego od kolorowych w połowie ust :)

Poniżej możecie zobaczyć jak wygląda jedno maźnięcie szminką. Kolory są przepiękne, myślę, że każda coś dla siebie wybierze. 







A gama wcale nie kończy się na tych 6 propozycjach... ja sama mam ochotę na więcej! Pomadki można kupić w sklepie Dr Irena Eris lub też np. w Perfumeriach Douglas i Sephora oraz w większych Rossmannach. Pamiętajcie też, że pomadki w kartonikach posiadają kody, które można zarejestrować w Holistic Club zyskując kolejne punkciki!



Znasz te pomadki ? Co o nich sądzisz ?
Czy któryś kolor wpadł Ci w oko ?

14 komentarzy:

  1. Wielki krok na przód zrobiła marka Provoke, przepiękne odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ile jeszcze piękności na półkach jest... chciałabym wszystkie :D

      Usuń
  2. Z ProVoke mam tylko błyszczyk, te szminki wyglądają genialnie! Piękne kolory i wykończenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dwa błyszczyki, które też bardzo lubię. A te pomadki wypróbuj... będziesz zadowolona.

      Usuń
  3. ekstra letnie kolorki <3 jednak osobiście wolę maty ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękności same, ciężko zdecydować, który ładniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne są, tez mam swój zestaw

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.