CZAS NA SŁOWIAŃSKI ELEMENTARZ PIELĘGNACJI, CZYLI "SEKRETY URODY BABUSZKI" RAISA RUDER, SUSAN CAMPOS




"Sekrety urody babuszki" to elementarz urody słowiańskiej napisany przez ukraińską kosmetyczkę Raisę Ruder, która wyjechała do Stanów i tam prowadzi salon kosmetyczny.


Na ponad 300 stronach autorka spisała wiedzę, którą uzyskała od swej babci w zakresie naturalnej pielęgnacji. Znajdziemy tutaj porady i receptury, które znajdują zastosowanie na wiele kobiecych "urodowych bolączek". Dotyczy to różnych sfer, nie tylko pielęgnacji cery, ciała i włosów czy paznokci. Dzięki tej publikacji dowiadujemy się również jak przygotować chociażby prawdziwe domowe spa, o co musimy zadba by było efektywne. 



 

Książka została podzielona na kilkanaście rozdziałów, dzięki temu łatwo i bez problemu można odszukać dany przepis, który szczególnie mocno nam przypadł nam do gustu. Ogromnym plusem jest to, że każda receptura składa się z takich składników, które w każdej kuchni tudzież pobliskim sklepie znajdują się. Chyba przyznacie mi rację (i autorce również) że przecież ziemniaki, jajka, mleko, oliwa, woda mineralna dostępne są wszędzie i u każdego ;) Z maślanką, miodem, zieloną herbatą itp. też problemów raczej być nie powinno ;)
Bez najmniejszego problemu i właściwie w oka mgnieniu można każdą miksturę przygotować. Przepisy są proste i łatwe, a do ich wykonania używa się np. blendera, wacików, nożyka, miseczki, pustej butelki. To ile czasu potrzeba na wykonanie danego specyfiku jest również umieszczone w recepturze. Także nie ma tutaj niczego tajemniczego ;)





Wiele przepisów przyciągnęło moją uwagę, jednym z nich był ten, który pokazałam Wam na Instagramie... czyli "winogronowy eliksir młodości". Kolejnym, choć mnie osobiście aktualnie zbędnym, ale dla pewnej dobrej duszy może okazać się pomocnym - przepis na pozbycie się łupieżu,  który czasem przychodzi znienacka, po zastosowaniu "profesjonalnych kosmetyków" ;) Kochana - daj znać jakie efekty ... jeśli wypróbujesz tę recepturę ;) Dla borykających się z pryszczami - czosnek okazuje się cudownym antidotum!
Oprócz przepisów znajdziecie tutaj również jednoskładnikowe cuda, czyli produkty, które świetnie spisują się same w sobie. To chociażby truskawki, pomidory czy też awokado!


Książka została bardzo ładnie wydana. Prostota i natura - te dwa określenia mi się nasuwają gdy patrzę na strony w tej książce. Widać tu zioła i kwiaty w przyjemnej szacie graficznej. Całość świetnie pasuje do siebie. Grafice niczego zarzucić nie mogę, bo jest po prostu ładna. Gdybym miała się doszukać czegoś, co mi nie odpowiada, co bym zmieniła to...muszę przyznać, że wolałabym tę pozycję w twardej oprawie, bo te uwielbiam! 


Wydaje mi się, że książka ta powinna znaleźć się w biblioteczce każdej z nas, która choć minimalnie interesuje się urodą. Jak się okazuje często najprostsze rozwiązania dają najlepszy efekt i śmiało mogą zastąpić drogie specyfiki. Tutaj, przystępnym językiem podane na tacy mamy mocne podstawy naturalnej pielęgnacji, które warto wdrożyć chociażby w "kryzysowych sytuacjach".


Książka jest wydawnictwa Znak literanova, która swoją premierę ma 10 maja, czyli już jutro. Cena okładkowa to 36,90 zł, jednak z tego co zdążyłam zauważyć można ją kupić taniej - KLIK :)

Podobają Wam się tego typu wydania ? Co myślicie o tej propozycji wydawnictwa Znak ?


 

10 komentarzy:

  1. Masz rację Kochana, to jest jedna z tych książek, które muszę mieć. Kusi nie tylko oprawą graficzną, ale przede wszystkim zawartością. Jako pierwszy wypróbuję ten przepis na pozbycie się łupieżu ;-) ❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna ksiazka do przeczytania ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo dość ciekawa,chciałabym ja przeczytać i zobaczyć co tam dobrego radzi :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna książka! Przeczytałam z czystą przyjemnością ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ta książka już od dawna mnie kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Interesująca pozycja :) Może się skuszę i ją zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. podoba mi się, pamiętam jak stosowałam mieszankę z żółtkiem na włosy i naprawdę genialnie się to sprawdzało, więc natura górą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę koniecznie zakupić tę książkę, bo już dużo o niej słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Azjatycki elementarz pielęgnacji mam, ale myślę, aby się skusić na wersję słowiańską!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.