Czy wielozadaniowa maskara z trzema szczoteczkami sprawdziła się u mnie ? Słów kilka o Erato Volumizing Mascara Muse Cosmetics



Dziś post o maskarze, o której chciałam już jakiś czas temu szepnąć tutaj kilka słów.
Erato Volumizing Mascara marki Muse Cosmetics już na dzień dobry wyróżnia piękne pudełeczko. Połączenie czerni i złota świetnie wygląda, przyciąga wzrok i sprawia, że produkt wygląda bardzo ekskluzywnie. W pudełku znajduje się maskara, która ma trzy szczoteczki. Każdy może tutaj znaleźć swój ulubiony kształt. Mnie osobiście najlepiej malowało się rzęsy szczoteczkami silikonowymi. Świetnie wydłużały i zagęszczały rzęsy jednocześnie ładnie je rozczesywały. Ta "klasyczna" szczoteczka z włosiem sprawdzała się najgorzej i w sumie użyłam jej tylko dwa razy. Tusz ma czarną barwę, która ładnie podkreśla rzęsy. Po ok. miesiącu od otwarcie zauważyłam, że konsystencja tuszu stała się sucha. Rzęsy ciągle wyglądały dobrze, aczkolwiek tusz nie był już tak trwały jak na początku i po ok. 8h potrafił się osypać. Po prawie dwóch miesiącach tusz niestety nie nadawał się już do użytku. Wysechł prawie na wiór, a jestem pewna, że dobrze dokręcałam opakowanie, więc przestałam go stosować. Szkoda, że tak szybko przestał nadawać się do użytku, bo w opakowaniu jeszcze pewnie sporo go zostało. Być może trafiła mi się felerna sztuka... chcę wierzyć, że miałam po prostu pecha. Tusz nie kosztuje mało (KLIK - aktualnie jest w promocji) i jeśli jego żywotność to takie niecałe dwa miesiące to wypada to słabo. Jedyny plus tego całego stosowania to faktycznie zauważyłam, że moje rzęsy są ogólnie w lepszej kondycji. 





Na koniec dodam, że producent zapewnia, że unikalność i skuteczność produktu, którą możemy zaobserwować już po 15 dniach regularnego stosowania, gwarantuje kompleks substancji o uzupełniającym się działaniu.
WIDELASH™ - główny składnik aktywny, który wzmacnia włókno oraz cebulkę włosa, a także zwiększa syntezę keratynocytów w cebulce Keratyna (podstawowe białko budujące skórę, włosy i paznokcie) - wypełnia ubytki w strukturze rzęsy i zapobiega powstawaniu nowych, przez co rzęsy są widocznie wzmocnione.
PANTHENOL - działa nawilżająco. Łatwo wnika w głąb skóry, gdzie ulega przekształceniu w kwas pantotenowy, czyli właściwą witaminę B5. W przypadku włosów działa ochronnie i kondycjonująco, wbudowując się w ich strukturę, przez co nadaje im objętość i je pogrubia.


Dajcie znać czy miałyście okazję stosować takie tusze do rzęs, które wzmacniają rzęsy.

9 komentarzy:

  1. Fajnie wygląda, 3 szczoteczki hmhm niezle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy może sobie wybrać według swoich preferencji :D

      Usuń
  2. Mój tusz był suchy już od samego początku. Niestety.
    Miałam wersję z jedną szczoteczką, tą tradycyjną. Ładnie rozczesywała rzęsy, ale efekt był zbyt naturalny, nadawał koloryt moim rzęsom, nic więcej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... dziwne trochę, prawda ?
      Nie wiedziałam,że można je osobno kupić... tzn. z jedną szczotką.
      Mnie akurat ta tradycyjna nie potrzebna :P

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Nie miałaś z nim problemów ? Od otwarcia jak długo "był świeży" ?

      Usuń
  4. Szkoda, że szybką schną te tusze. Sama ich nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam wersje testowa tylko z jedna szczotka- rewelacja. Moj tez szybko wysechł. Teraz mam rzęs zrobione przez stylistkę

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam wersję testową z jedną szczoteczką i nie do końca byłam zadowolona. Od początku był suchy :/

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.