Peeling do ust, Pat&Rub



Nic nie wygląda gorzej niż kolorowa szminka położona na usta "pełne suchych skórek". To efekt, który ostatnio miałam okazję zaobserwować u swojej znajomej i przyznać muszę, że ten widok przyczynił się do tego wpisu. Dziewczyny, dbajcie o usta... samo nawilżanie to nie wszystko, róbcie też peeling swych ust, a te odwdzięczą się Wam swoim pięknem!

Osobiście poznałam dwa peelingi do ust. Jednym z nich jest odżywcza pomadka z peelingiem Sylveco - szczegółowa notka TU, natomiast drugi z nich to pomarańczowy peeling Pat&Rub, o którym trochę więcej niżej :)


Z kartoteki producenta:
Delikatnie Złuszcza, Nawilża, Wygładza. Piling do Ust Pomarańczowy to kosmetyk naturalny, który delikatnie złuszcza skórę ust, a następnie nawilża ją i wygładza. 100% natury tak ważne na ustach! Piling jest kompozycją zdrowego cukru z brzozy oraz olejów i maseł roślinnych. Zawiera ksylitol – cukier z brzozy o działaniu przeciwpróchniczym. Kolor nadaje masło pomarańczowe i olej anatto. Aromat pilingu pochodzi od olejku pomarańczowego. Kosmetyk błyskawicznie wygładza i odżywia usta. A ile przy tym przyjemności! Naturalne aromaty uwodzą, ksylitol osładza dzień.

Od razu powiem, że działanie jest świetne! Cudnie wygładza usta, jednocześnie sprawia, że stają się apetycznie miękkie i doskonale nawilżone. I tutaj duży plus dla produktu, bo ja za każdym razem po prostu zjadam resztki tego peelingu :) Smakuje naprawdę dobrze, pachnie pomarańczami. 



Aplikacja może być dla niektórych problemowa, tego peelingu nie można używać "zawsze i wszędzie", bo jest to raczej sypki produkt. Początkowo może wydawać się, że jest "twardzielem", jednak po zanurzeniu palca ten miękko się wtapia w ogólnie bardzo fajną konsystencję. Nabierając odrobinę na palec trzeba uważać, bo produkt lubi się osypywać a przez to brudzić 'okolice". Mimo tego ten peeling jest naprawdę świetny, ja już przyzwyczaiłam się do korzystania z niego w moim wieczornym rytuale domowego spa! 

Skład produktu nie jest zbyt długi, a co za tym idzie bardzo się to chwali.
XylitolGlycine Soja (Soybean) Seed OilCitrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel WaxTocopherol (mixed)Beta-SitosterolSqualeneBixa Orellana Seed OilCitrus Grandis (Grapefruit) Peel OilCitrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel OilLimoneneLinaloolCitral


Producent tutułuje ten produkt jako piling. Mnie osobiście jakoś to dziwnie wygląda, dlatego wszędzie pojawia się peeling :) Szczerze powiem, że nie wiem czy jest jeszcze gdzieś dostępny. Osobiście kupiłam go w jakiejś akcji promocyjnej, której na stronie Naturativ zawsze wiele.  Cena bez promocji to wydatek 49zł/25g. Jeśli gdzieś spotkacie się z nim to weźcie na próbę, może akurat się Wam spodoba.

Peelingujecie usta czy w ogóle nie zwracacie na ten aspekt uwagi i uważacie, że tego typu kosmetyki są zbędne

EDIT:
Peeling jest już dostępny - KLIK!

14 komentarzy:

  1. Ja sama zrobiłam peeling do ust. Lubię po niego sięgać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakich składników użyłaś ?
      Ja jestem chyba zbyt leniwa i dlatego sięgam po gotowce.

      Usuń
  2. Ja uważam, że taki kosmetyk jest bardzo potrzebny. Zgodze się, że nie wygląda to dobrze, jak jest pomadka na takich spierzchniętych , suchych ustach. Wtedy wolałabym ich nie malować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej, fajny tekst, miło się go czytało. Tylko warto mieć na uwadze, że Pat&Rub i Naturativ to teraz już dwie oddzielne marki. To czego używałaś to wytwory Kingi Rusin, która ma jedynie prawo do nazwy. Jakbyś chciała kosmetyki starego Pat&Rub to występują teraz w oryginalnych recepturach pod nazwą Naturativ. Sytuacja skomplikowana, ale warto wiedzieć, żeby nie kupić pod nazwą swojego ulubionego kosmetyku czegoś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ochotę wypróbować różany :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam wypróbowany sposób na peeling ust- szczoteczka elektryczna plus wazelinka. świetnie się sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja często robię domowy peeling z cukrem i miodem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Do tej pory Sylveco to mój niezastąpiony ulubieniec.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam zbyt problemowych ust ale peeling i tak stosuje najczęściej jednak robię go sama bo żal mi pieniędzy na gotowce.

    OdpowiedzUsuń
  9. Peeling do ust to obowiązkowy punkt mojej pielęgnacji i tak jak Ty bardzo polubilam te Patkowe :) pomarańczowy to moj ulubieniec, fajny jest tez różany, za to kawowego nie udalo mi sie poznac.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.