Lato z Bielenda Bikini - dwufazowy przyspieszacz opalania SPF6 i Matt Look udoskonalający krem do twarzy SPF50



Jest lato, czyli teoretycznie pogoda słoneczna i sprzyjająca kąpielom i tym wodnym, i słonecznym właśnie. 
W takiej sytuacji trzeba pamiętać o specyfikach "na słońce", by choć w minimalnym stopniu zapewnić skórze ochronę.


W tym roku moje słoneczne, "podwórkowe" lato należy do marki Bielenda. Kąpiele wodne tylko w przydomowym basenie, słoneczko "łapane" w ogrodzie i podczas zabaw podwórkowych. Nie było zbyt dużo ciepłych czy wręcz upalnych dni tego lata, jednak te, które były były naprawdę gorące :)


Bielenda wprowadziła unowocześnioną linię produktów do opalania Bikini, która charakteryzuje się formułą wodoodporną, odporną na piasek i chlor. Oczywiście zawiera odpowiednie filtr by skórę chronić przed niekorzystnym działaniem promieni słonecznych!




• zapewnia piękne opalone ciało w krótszym czasie
• widocznie zwiększa intensywność opalenizny
• zmniejsza ryzyko powstawania przebarwień spowodowanych słońcem – wspomaga ochronę skóry przed starzeniem i fotostarzeniem
• zawiera OLEJ KOKOSOWY o właściwościach intensywnie nawilżających, poprawiających jędrność i elastyczność skóry
• zawiera fotostabilne filtry UVA i UVB oraz zapobiega konsekwencjom działania promieniowania podczerwonego IR-A
• innowacyjna mniej lepka formuła sprawia, że skórę jest bardziej odporna na przyklejanie się piasku
• działanie wody i basenowego chloru nie pozbawia skóry ochrony przed promieniowaniem
• przyspieszacz szybko się wchłania, pozostawia przyjemne uczucie gładkiej, miękkiej i jedwabistej skóry.

Muszę przyznać, że dwufazowa formuła naprawdę fajnie się spisała. Opalanie nóg to moja zmora, na słońcu musiałabym leżeć godzinami, czego nie lubię robić, a nogi i tak byłyby tylko "zaczerwienione" ;) Z tym kosmetykiem złapały szybko słońce, nie straszyłam "czerwonawym rakiem", bo jakby szybciej złapały "właściwy" kolor. Przyspieszać rewelacyjnie się wchłania, pozostawiając skórę nieskazitelnie gładką, miękką i pachnącą. Zauroczył mnie tym, że choć jest dwufazowy to nie pozostawiał lepkiej warstwy na skórze, a obecność oleju kokosowego i jego właściwości pielęgnujące są jak najbardziej na plus.






Innowacyjny krem do ochrony twarzy z udoskonalającymi pigmentami, to nowoczesny kosmetyk, który w sposób perfekcyjny łączy właściwości ochronnego przeciwsłonecznego kremu oraz korektora cery.
Idealnie udoskonala skórę: maskuje niedoskonałości, wyrównuje koloryt, pielęgnuje, przeciwdziała nadmiernemu wysuszeniu naskórka. Formuła przeznaczona dla skóry suchej i wrażliwej nie obciąża cery i ładnie wykańcza ją wizualnie. Krem zapewnia wysoką ochronę – zmniejsza ryzyko podrażnień i poparzeń słonecznych.

Tutaj należą się ogromne brawa dla producenta. Ten krem jest genialny! Wystarczy szybka aplikacja by doskonale nawilżyć cerę i od razu w tym samym kroku ładnie wyrównać kolor skóry. Wszelkie przebarwienia są natychmiast ukryte, jednak krem nie powoduje ciężkiego efektu maski. Jest lekki i idealnie wtapia się. Doskonale pielęgnuje, nawilża i choć moja cera jest mieszana to ten krem wydaje się być dla niej stworzony. Obecność wysokiego filtra jest oczywiście doskonałym rozwiązaniem, nie ma potrzeby stosowania dodatkowo już czegoś innego.






Znacie te kosmetyki ?
Jakich marek kosmetyków używacie w tym roku ?



16 komentarzy:

  1. Nie znam tych produktów ale wydają się ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są ciekawe, przyjemne w stosowaniu i warto je mieć. :D

      Usuń
  2. Nie używałam ich, ale zawsze mnie do nich ciągnęło. Szata graficzna przyciąga ;) Fajnie, że się sprawdziły. Będę o nich pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajna szata, niezwykle fotogeniczne, nawet na piasku super wyglądały - gdzieś na moim Insta znajduję się takie foty :)
      Warto pamiętać o nich, a gama jest o wiele szersza. Z pewnością coś dla siebie wybierzesz.

      Usuń
  3. Nie stosuje kosmetyków z bielendy do opalania. Zdjęcia jak zwykle dodałaś przepiękne! Ah! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czego używasz Kochana ?
      Dziękuję pięknie, fajnie, że fotki się podobają :) To miłe :*

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, bo są godne uwagi!

      Usuń
  5. Przyjemne produkty, szkoda tylko, że ciągle pada...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na szczęście są przerwy w tych opadach i nawet słoneczne dni bywały, także jest ok. Ale do takiego prawdziwie słonecznego i upalnego lata to daleko, to fakt ! :P

      Usuń
  6. Każdy chwali Bielende za te ich kosmetyki do opalania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze powiem, że nawet nie wiem, że tak jest, bo nie śledzę ostatnio zbyt regularnie blogowych notek :( Ale nie dziwię się z drugiej strony, bo to naprawdę fajne kosmetyki :)

      Usuń
  7. Bardzo ciekawe produkty, choć przyśpieszacza nie potrzebuję :) Śliczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja sobie do opalania do Chorwacji kupiłam esencję Missha SPF 45 i PA+++ ciekawe czy wrócę opalona czy spalona. Bo niestety mam jasną karnację ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam to szczęście, że opalam się bardzo szybko, najczęściej na tylko delikatnie czerwowanawy brąz, który na drugi dzień jest pięknym brązem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie w tym roku Floslek i Soraya dla córki.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.