Urocze masełka Vaseline Lip Therapy



Nie wiem jak Wy, ale ja lubię mieć gładkie usta, bez zadziorów, suchych skórek itp. o każdej porze roku. Z tego też względu już dawno wyrobiłam sobie nawyk smarowania ust czymś nawilżającym, co dba o wrażliwy i cieniutki naskórek, który wymaga należytej pielęgnacji. Nie ma nic okropniejszego od ust pomalowanych , na których "na kilometr" można zauważyć suche skórki :P Także kobitki kochane, zwracajcie na to uwagę! :)


Dziś kilka słów o masełkach Vaseline Lip Therapy. Posiadam 4 wersje i w sumie rzeczy każdą polubiłam. 


Wersja brązowa - Cocoa Butter KLIK! - pachnie kakaowo, kokosowo, czekoladowo ... jednym słowem pysznie! To mój hit! Doskonale wygładza me usta.
Skład: Petrolatum, Theobroma Cacao Seed Butter, Aroma, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Benzyl Cinnamate, Limonene

Wersja zielona  - Aloe Vera KLIK! - aloesowa świeżość i nawilżenie, świetnie spisuje się na wszystkie suche miejsca na ciele.
Skład: Petrolatum, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Isopropyl Myristate, Aroma, Citronellol, Eugenol, Limonene, Linalool


Wersja różowa - Rosy Lips KLIK! - jedyna, która nadaje ustom oprócz nawilżenia i wygładzenia również dodatkową poświatę koloru, a przy tym pachnie różami co nie każdemu może się spodobać.
Skład: Petrolatum, Rosa Damascena Flower Oil, Prunus Amygdalus, Dulcis Oil, Aroma, Linalool, Cl 73360, Cl 77891
 
Wersja niebieska - Orginal KLIK! - bezbarwna i bezzapachowa i dlatego myślę, że jest idealna dla mężczyzn! Skład: Petrolatum


Te masełka mają fajne opakowania, są szerokie i płaskie - dzięki temu nie ma najmniejszego problemu by koniuszkiem paluszka nanieść odpowiednią ilość w docelowe miejsce bez dodatkowego masełka pod paznokciem ;) I to nawet będąc poza domem. oczywiście z zachowaniem zasad higieny. 
Vaseline Lip Therapy dostępne są np. w Rossmannie (9,99 zł/szt. - pojemność 20g), ale również czasami pojawiają się np. w Biedronce (ostatnio 6,89 zł/szt za wersję różową lub niebieską).


Znacie te masełka ? Macie te urocze puszeczki ?


33 komentarze:

  1. Dobrze że aplikacja nie jest kłopotliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wersja różana rzeczywiście barwi, widać to gdy wyjadę po za kontur ust, lubię tą wazelinę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma delikatny kolor niby ale podbija kolor ust :) Trzeba być przy niej precyzyjnym...

      Usuń
  3. Nie miałam masełek od Vaseline, ale gdybym miała się decydować wybrałabym pewnie aloesową albo bezbarwną wersję. Mam jedno masełko z Nivea i szczerze nie jestem fanką produktów, które trzeba nakładać palcami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdemu odpowiada taki sposób aplikacji. Mnie denerwują małe i wąskie słoiczki, wtedy zawsze pod paznokcie wchodzi mazidło. A tutaj tego nie ma! :)

      Usuń
  4. jeszcze nie miałam okazji ich stosować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię tego typu produkty, ale tych z Vaseline, jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zatem choc na jedną wersję się skusic

      Usuń
  6. Nie znam tych wazelinek, ale firma wyprodukowała świetne balsamy w sprayu :)

    http://domatores.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsamy te lubię, szczegolnie latem super spisują się. Kupilam juz do letniej kosmetyczki.

      Usuń
  7. Wyglądają uroczo :) Też mam ten pojemnik-serducho na owoce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są świetne :) Koszyk genialny, mam dwa :)

      Usuń
  8. Mam 3 z nich i baaaardzo je lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam o nich, aczkolwiek sama ich nie miałam. Mam spore zapasy tego typu kosmetyków ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co polecasz do ust, albo co lubisz najbardziej skoro zapasy spore ? :)

      Usuń
  10. Myslę, że wersja brązowa i różowa mogłyby mnie zachwycić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brązowa jest rewelacyjna, różowa tez fajna-barwi dziubek :)

      Usuń
  11. Dobrze mieć coś takiego w domowej apteczce :) Zawsze pomorze na spierzchnięte usta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie tylko usta, super na suche skórki wszelakiej maści :)

      Usuń
  12. Mam tę wazelinkę w niebieskim opakowaniu i bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze ich nie miałam, ale widziałam w Biedronce przy kasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W biedronie były w świetnej cenie

      Usuń
  14. Wersje niebieską chętnie podaruje mojemu mężczyźnie <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie właśnie najgorsze w tego typu kosmetykach jest wydłubywanie palcem zawartości, a potem mam to wszędzie :(

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.