Dove, Maximum Protection Go Fresh, antyperspirant w kremie




Produkty Dove kojarzy z pewnością każda kobieta. Mnie utkwiły od samego początku w pamięci i myślę, że stało się to nie tylko za sprawą reklamy krążącej swojego czasu w tv o tym, że każda kobieta jest piękna:) Jeśli dobrze pamiętam to polubiłam każdy żel pod prysznic marki Dove, są przyjemnie kremowe, aksamitnie rozprowadzają się na skórze i przyjemnie ją pielęgnują. Ale nie o żelach tutaj dziś chciałam powiedzieć słów kilka, a o antyperspirancie, który jest godny uwagi i warto go wypróbować!



Dove Maximum Protection Go Fresh to antyperspirant w kremie, który jest jednym z najlepiej chroniących specyfików wśród tej kategorii pielęgnacji. Producent określa aplikację wieczorem, tuż po kąpieli. Stosując się do tego zalecenia muszę przyznać, że polubiłam go za to "nocne" działanie. Kremowa formuła antyperspirantu już podczas snu zapewnia nam udowodnioną naukowo ochronę przed poceniem na cały dzień. Ochrona ta trwa nawet po porannym szybkim orzeźwiającym prysznicu. I tutaj to rzeczywiście jest prawda! Ponowną aplikację antyperspirantu ponawiam każdego dnia, wieczorową porą. Z racji tego, że rezygnuję dzięki niemu z porannej aplikacji mogę się od razu ubrać, a przyznać muszę, że czasami zdarzało mi się przebierać przed wyjściem do pracy, bo okazywało się, że moje ubrania nie były suche lub czyste. Dzięki temu Dove tych kłopotów nie mam :)


Sam antyperspirant przyzwoicie się prezentuje. Kolorystyka bieli i zieleni świetnie odzwierciedla ten produkt. Jest świeżo i rześko! Zapach inspirowany świeżymi ogórkami i orzeźwiającą zieloną herbatą bardzo mi odpowiada, trwa na skórze przez chwilę, później znika. Także nie kłuci się z zapachem, którym rano się spryskuję.


Maximum Protection Go fresh to nie tylko doskonała ochrona przed poceniem, ale również pielęgnacja skóry na najwyższym poziomie. Dzięki Dove moje pachy są pielęgnowane z taką samą dbałością jak dbam o każdy inny fragment ciała :) Przyjemnie kremową konsystencję z łatwością wydobywa się z opakowania, wystarczy lekko przekręcić i gdy usłyszę "klik" to znak, że to moja porcja, która w zupełności mi wystarczy do pełnej ochrony. 


Polubiłam się z tym nocnym antyperspirantem. Lubię go za umiejętne połączenia działania i pielęgnacji. Już kupiłam ponownie, bo do 09.06 jest w Rossmannie w promocyjnej cenie KLIK! - Polecam.


22 komentarze:

  1. Antyperspirantu w kremie jeszcze nie stosowałam, chyba w końcu się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest delikatny, a dziala swietnie. No i pielęgnuje a to dodatkowy atut :)

      Usuń
  2. Zachęciłaś mnie do zakupu i przetestowania tego antyperspirantu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto. Wypróbuj i daj znać co sądzisz :)

      Usuń
  3. Produkty Dove coraz chętniej kupuje i na to się skusze

    OdpowiedzUsuń
  4. OOO to chyba i ja się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda bardzo kusząco, choć od lat jestem przywiązana do Vichy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Odnoszę wrażenie, że rexona na mnie działa zbyt krótko.

      Usuń
  7. Ja też stosuję antyperspiranty wieczorem po kąpieli, lubię ten z dove. Miałam inną wersję zapachową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawi mnie ta druga wersja. Chciałam nawet kupić, ale nie było jej.

      Usuń
  8. Właśnie ten w kremie najmniej przypadł mi do gustu. Zdecydowanie wolę używać kulek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kulki lubię, szczególnie garnier polubiłam - wersje różową i zieloną.

      Usuń
  9. Nie słyszałam o nim. Fajna sprawa z aplikowaniem go wieczorem ;) Muszę wypróbować. Mam tylko nadzieję, że nie podrażnia zbytnio pach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zero podrażnień w moim przypadku. Nic nie boli, nie szczypie! Pełen komfort, nawet bezpośrednio po goleniu :)

      Usuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.