Dobroci z Yves Rocher



Yves Rocher znam i lubię od dawna. Często kupuję sprawdzone kosmetyki, które bardzo dobrze się spisują. Często sięgam po kawowy żel  mój numer 1, choć wiem, że wielu go nie może znieść, bo powoduje mdłości już po jednym powąchaniu, to ja go uwielbiam.

W połowie miesiąca wykorzystałam ulotkę, którą Yves Rocher przesyła na adres domowy i zakupiłam nowości, które mnie interesowały.


Wybrałam 3 żele pod prysznic, każdy o pojemności 400ml. 



Z tej trójki kokos to mój ulubieniec. Jest przyjemnie kremowy, mocno nawilżający i otulający ciało kokosową nutą, którą uwielbiam. Kokosy już dawno urzekają mnie w kosmetykach i często po nie sięgam, jednak ten jest jakiś wyjątkowy, magiczny. Już od pierwszego powąchania wiedziałam, że będzie ze mną wracał do domu :)  KLIK!

 

Mango i kolendra to według mnie typowo owocowy żel o przezroczystej konsystencji. Pachnie pięknie! Ci, którzy lubią mango w kosmetykach będą zadowoleni, bo woń jest prześliczna. Gdzieś w tle wyczuwam ziołową nutę, która sprawia, że zmysły mogą zawirować :) Żel przyjemnie się zużywa, ładnie oczyszcza skórę, delikatnie nawilżając ją jednocześnie. KLIK!



Energizujący żel pod prysznic o aromacie malin i mięty pieprzowej stał się ulubieńcem mojego Synka.Wspaniale orzeźwia i nadaje energii. KLIK!



Nie mogłam przejść obojętnie obok kokosowego mleczka o ciała w opakowaniu z pompką :) Duże (390ml), praktyczne z przyjemną kokosową śmietanką sprawia, że moje kokosowe 'prysznicowe' uwielbienie mogę przedłużać właśnie dzięki niemu! Jest przyjemne w aplikacji, szybko się wchłania i pozostawia skórę aksamitnie gładką i miękką. Cudowne uczucie! KLIK!



Do powyższych zakupów za 1gr dobrałam szampon odbudowujący, który ma przyjemną konsystencję, dobrze się pieni, ładnie oczyszcza włosy i skórę głowy. Spisuje się bardzo dobrze na mych przesuszonych rozjaśnianiem kosmykach. KLIK!

Lubię Yves Rocher... korzystam z ofert zarówno stacjonarnie jak i internetowo. Wiem, że już wkrótce znowu tam powrócę :)

 

13 komentarzy:

  1. Uwielbiam tę kokosową serię z Yves Rocher. Mam jeszcze kokosowy olejek do ciała, który pod wpływem wody zamienia się w pianę. coś genialnego i bardzo nawilżającego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę go właśnie zakupić, no i peeling kokosowy koniecznie. I wodę kokosową ;d
      Mam fazę na kokosa :D

      Usuń
  2. do pachnideł do mycia mam słabość ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne nowości i piękne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię ich limitowane cytrusowe kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ta seria Plasirs Nature jest boska, uwielbiam malinkę i cedr :P

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo te żele pod prysznic też by mnie zainteresowały, latem lubię owocowe zapachy

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam YR, kokos musi być mój. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię kosmetyki YR :) Najbardziej zapachy :D

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.