Lashvolution - efekty po 3 miesiącach stosowania



Śmiało mogę powiedzieć, że Lashvolution zmieniło moje rzęsy na lepsze! I choć może ciągle bez tuszu nie wyjdę do ludu to malowanie rzęs jest znacznie łatwiejsze i szybsze, by uzyskać zamierzony efekt.

Jeśli ominęliście z jakiegoś względu wpisy o Lashvolution a chcecie poczytać to zapraszam TUTAJ i TUTAJ.


Efekty są zadowalające, kuracji jeszcze nie kończę, bo ciągle wydobywam specyfik z buteleczki. Dziś jednak chcę podsumować moją przygodę z tym serum pobudzającym wzrost rzęs.


Przyznać muszę, że malowanie rzęs jest łatwiejsze niż dotychczas. Rzęsy są sprężyste i elastyczne, ładnie podkręcone. Kilka minimalnych ruchów maskarą powoduje, że uzyskuję efekt jaki lubię, a rzęsy zyskują na kolorze. Z natury są one dość jasne i mało widoczne a dzięki warstewce tuszu nie wyglądam już "dziko w oczach" :)
Rzęsy zyskały na długości, są też zdecydowanie bardziej zdyscyplinowane pod kątem gęstości jeśli można tak to określić. Kiedyś wydawało mi się, że mam trzy rzęsy na krzyż, a dziś jestem naprawdę zadowolona z nich.


14 komentarzy:

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.