Efekty po miesiącu stosowania kuracji do rzęs LashVolution



Miesiąc temu zaczęłam stosowanie odżywki do rzęs LashVolution. O tym fakcie pisałam tutaj, kto przeoczył notkę może śmiało do niej wrócić, zapraszam serdecznie KLIK!:)

Na początek pozwolę sobie szybko rzec o kilku charakterystycznych aspektach. 


Skład LashVolution
Dla tych którzy wnikają w każdy skład może okazać się on cenny.
Odżywka ma naturalne składniki, dzięki czemu wspomaga w naturalny sposób wzrost rzęs. Jest przyjazna dla organizmu ze względu na zawartość peptydów i substancji aktywnych. Nie powoduje opuchlizny czy też zaczerwienienia bądź podrażnienia powiek. 
Produkt nie był testowany na zwierzętach.  

Uroczych rozmiarów buteleczka kryje w sobie 3ml płynu, którego moc działania ocenię po trzech miesiącach stosowania. Póki co mogę powiedzieć, że małych rozmiarów aplikator - wygodny pędzelek - spisuje się super. Nabiera odpowiednią ilość płynu, łatwo nałożyć go tuż przy linii rzęs bez obaw, że coś nieoczekiwanie wpadnie nam do oka ;) Odżywka jest bezzapachowa, nie wywołała u mnie żadnego uczulenia czy też dyskomfortu. Maleństwo to należy stosować tylko na noc i tylko na górną powiekę, i tak właśnie czyniłam prze pierwszy miesiąc. 


Jak sprawdziła się więc odżywka po miesiącu stosowania ?

Według moich obserwacji rzęsy wzmocniły się same w sobie i troszkę wydłużyły. Niestety nie widzę w nich większej, jakże pożądanej przeze mnie, spektakularnej gęstości. Mimo, że różnic zbytnio nie widać, to już po jednokrotnym pomalowaniu rzęs tuszem różnicę widzę sporą! Są one dłuższe. Co mnie cieszy to fakt, że widać, że rzęsy podkręciły się same w sobie! Efekt poniżej.


Rzęsy po miesiącu stosowania Lashvolution


Rzęsy wyraźnie "ruszyły" i powiem szczerze, nie mogę już doczekać się efektu po trzech miesiącach stosowania :) Mam nadzieję, że gęstość ich się znacznie poprawi, wtedy będę wniebowzięta :)

rzęsy przed kuracją lashvolution
rzęsy po miesiącu stosowania lashvolution

Dla porównania powyżej pozostawiam Wam moje niedoskonałe zdjęcia rzęs przed i po miesiącu stosowania LashVolution. Musicie mi wybaczyć, ale lepszej jakości zdjęć póki co nie będzie ;) Niestety powroty do domu o tej porze roku wiążą się z zapalonym światłem już  godz. 16:30 ;)



14 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki za kolejne miesiące :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Według mnie wszystkie te odzywki działają dość podobnie, więc można kupić tanią, tylko pamiętać o regularnym stosowaniu, bo nawet odżywka za 500 zł nie zadziała bez tego. :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na dalsze efekty! Ja stosowałam Inveo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja stosuję Bodetko, a w zapasie mam FEG. Tą biorę pod uwagę jako kolejną :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam ciekawa efektów tej odżywki. Bardzo fajnie że dołączyli taką karteczkę. Można dokładnie sprawdzić ile na długości zyskały rzęsy

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie stosuję takich kuracji, ale efekt jest ok ;) jeśli jesteś zadowolona to tym bardziej super.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ją :) fajne efekty u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja niedawno zaczęłam, wiec jestem ciekawa efektów:)

    OdpowiedzUsuń
  9. po 3 miesiącach efekt będzie na pewno rewelacyjny, u mnie po stosowaniu odżywki z flosleku właśnie po takim okresie rzęsy wyglądały najlepiej

    OdpowiedzUsuń
  10. ja od poniedziałku biorę się za swoją kurację

    OdpowiedzUsuń
  11. Dostrzegalne efekty są, ale mnie do tych odżywek zupełnie nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie, że odczuwasz działanie :) Ja jakoś nie mogę się zabrać za regularne stosowanie takich odżywek...

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.