Miracle Gel Sally Hansen



Na początku miesiąca jako jedna z 150 GELekspertek otrzymałam pakiet dwóch lakierów oraz top coat z serii Miracle Gel Sally Hansen. 


Według producenta lakiery te mają zapewnić nam profesjonalny żelowy manicure w warunkach domowych bez użycia lampy UV.

Czy też tak właśnie jest w rzeczywistości ? O tym poniżej w mojej subiektywnej ocenie :)


W moje posiadanie wpadły 240 B Girl - śliczny miętowy, 560 Spice Age - brąz z mnóstwem "gwiezdnego pyłu" oraz top coat.


Zasada stworzenia profesjonalnego manicure w domu jest banalnie prosta:
1. Dwukrotnie pomaluj paznokcie wybranym kolorowym lakierem Miracle Gel
2. Nałóż top coat
3. Poczekaj ... aż naturalne światło zapewni utwardzenie i trwałość

Tworząc "testowe" mani byłam mocno zszokowana, że krycie mięty jest naprawdę słabe. Jedna cieniutka warstwa pokazywała tylko delikatny, transparentny miętowy odcień. Na szczęście druga warstwa (grubsza) ładnie pokryła płytkę nadając jej "kolor" faktycznie przeze mnie oczekiwany. W efekcie otrzymałam ładną miętę, która zawsze orzeźwiająco wygląda i sprawia, że dłonie bardzo ładnie się prezentują. Do mięty "dorzuciłam" odrobinę zdecydowanego koloru z niezliczoną ilością brokatowych drobinek, które wspaniale błyszczą w słońcu. Nie można oderwać oczu od tak cudnego widoku. 

Całość prezentowała się tak! 





Czy lakiery sprawdziły się u mnie ? Po części tak! Konsystencja lakierów jest dla mnie odpowiednia, pędzelek szeroki i wygodny w aplikowaniu lakieru na paznokcie. Same kolory podobają mi się, więc tutaj też jest ok. Z czasem wysychania nie musiałam "walczyć" jak niektóre z Was, u mnie paznokcie wyschły w dobrym czasie, nie pojawiły się też wzorki odciśnięte od poszewki ulubionej pościeli. ;) To byłoby na plus. 


Niestety są też uwagi z mojej strony. Po pierwsze - mięta kiepsko kryje. Jestem przyzwyczajona, że lakiery o "kremowym wykończeniu" potrafią zdecydowanie mocniej kryć. Po drugie - trwałość nie zadowala mnie maksymalnie. Liczyłam na to, że deklaracja producenta będzie miała pokrycie w 100%. Niestety - u mnie manicure wytrzymał  na paznokciach 8 dni, tutaj należy jednak zaznaczyć, że końcówki zaczęły się ścierać gdzieś w połowie tego okresu. Może gdybym nic nie robiła i tylko siedziała to może wtedy osiągnęłabym termin deklarowany w stanie idealnym ?


Podsumowując... niby jestem zadowolona, bo u mnie dość szybko paznokcie wyschły, a mani prezentowało się bardzo fajnie wzbudzając zainteresowanie znajomych. Jednak przyznać muszę, że chyba liczyłam na efekt końcowy dużo lepszy - gdyby choć końce się nie ścierały po 4 dniach... byłoby cudnie! :) A tak ... oceniam ten zestaw jak "zwykły lakier + zwykły top" w mega fajnych buteleczkach ;) Czy się skuszę na inne kolory (brzoskwinka chodziła mi po głowie od samego początku) ? Czas pokaże .... ;)


Znacie te lakiery ? Co o nich sądzicie ?

20 komentarzy:

  1. Śliczne zdobienie. Szkoda tylko, że obietnice producenta się nie sprawdziły. Ale to nie pierwszy i nie ostatni, który obiecuje mega trwałość a w rzeczywistości jest jak jest :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Paznokcie wyglądają bardzo fajnie. Spodziewałam się po tych lakierach wielkiego WOW :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mięta bardzo mi się podoba, nie wychodzi z mody od kilku sezonów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak podejrzewałam, że nie będzie wielkiego efektu wow ;) Dobrze, że ich nie kupiłam :D Ale żałuję, że dowiedziałam się o akcji po fakcie :(

    OdpowiedzUsuń
  5. kolory piękne- ale ta nowa formuła w ogóle mnie nie kusi!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta nowa formuła jest przereklamowana

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie trzymają się tydzień bez ścierania końcówek ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajne kolory i co mi się podoba to szerokie pędzelki...może się na jakiś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ładny ten wzorek efektownie wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Miętus jest piękny, brąz... nie jest zły ale nie na teraz.

    OdpowiedzUsuń
  11. Całkiem fajne zdobienie, chociaż dla mnie i tak zbyt trudne :D

    OdpowiedzUsuń
  12. mięta piękna, szkoda jednak że lakier nie do końca spełnia obietnice producenta...

    OdpowiedzUsuń
  13. Nic jeszcze z tej serii nie miałam, ale zamierzam się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten miętowy jest śliczny!! Pięknie pomalowałaś pazurki :D

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.