Jaki jest wosk z serii Q1 2015 - Aloe Water Yankee Candle ?



Uwielbiam palić woski, więc gdy moje zapasy mocno się skurczyły postanowiłam kupić kilka nowych. Jednym z nich był ten oto Aloe Water, czyli nic innego jak woda aloesowa ;)

Jak na stronie sklepu internetowego z tym woskiem właśnie przeczytałam, iż jest to wosk z rześkiej linii zapachowej z serii Classic to bez wahania wrzuciłam go do wirtualnego koszyka. 

Moje wyobrażenia o tym zapachu nie były jakieś mocno wybujałe, spodziewałam się doświadczyć ogólnej świeżości i spokojnego aromatu aloesu, który orzeźwia i szybko regeneruje. O ile wosk w stanie stałym, nienaruszonym, czyli w formie tarty tak właśnie pachnie - rześko, lekko i odświeżająco, tak w wersji "kominkowej" jest ... o niebo lepiej! Ten aromatyczny wosk ma świetne umiejętności rozprzestrzeniania się po pomieszczeniu w szybkim tempie :) I co dla mnie istotne ... pachnie obłędnie! Ale co dziwne wyczuwam w nim przede wszystkim świeżość ogórka i słodycz melona, gdzieś tam w tle dostrzegam dopiero soczystość aloesu. Tak czy siak wosk bardzo wpisuje się w moje gusta, z pewnością zakupię kolejne tarty, być może skuszę się też na świecę.

Ten i inne woski znajdziecie tutaj w atrakcyjnych cenach, warto skusić się na któryś z pakietów :)) Osobiście polecam bardzo gorąco. W zasadzie tutaj znajdziesz wszystkie cuda Yankee Candle, od wosków, po samplery oraz świece każdego rozmiaru a także akcesoria. 

Lubicie takie "nieoczekiwane" zapachy ? Znacie ten wosk ?

16 komentarzy:

  1. Już myślałam, że w kominku pachnie nie do zniesienia :) Uwielbiam palić woski, jestem uzależniona, ale tego zapachu nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze wosków nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam i pewnie bym nie kupiła bo aloes jakoś mnie nie pociąga jako zapach

    OdpowiedzUsuń
  4. trudno mi sobie go wyobrazić ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. taki zapach przypadł by mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
  6. To chyba dziś go w końcu "zapalę", bo leży i czeka w kolejce. Skoro pachnie lepiej niż w stanie stałym, to nie ma na co czekać. Uwielbiam takie rześkie nuty melonowe, ogórkowe, czy jak ja to nazywam wodno-ozonowo-świeże. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten wosk jeszcze w zapasach, nie odpaliłam bo Shea Butter mnie zachwyciła na tyle, że kupiłam od razu świecę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam aloesowe produkty, więc i ten wosk byłby pewnie jak najbardziej w moim guście :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że sprawdzi się latem :) Póki co nadal jestem na etapie wosków pachnących śniegiem, szarlotką i cynamonem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oh taki zapaszek to nie dla mnie, ale dobrze, że to Tobie przypadł do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem czy by mi się ten zapach spodobał

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślę, że mógłby mi się spodobać :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam. Całkiem ładny, ale szału nie robi...

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, żę jego zapach również by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam żel aloesowy z Trader's Joe, pachnie prawdziwym, wilgotnym, przeciętym na pół aloesem. Mam nadzieję, że ten będzie podobny.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.