Dobroci z Perfumerii Douglas :)



Ciepła kąpiel z dodatkiem olejku, którego aromat sprawia, że automatycznie poprawia się nasze samopoczucie jest na wagę złota, szczególnie w dni, kiedy jesteśmy zmęczone po całym dniu pracy. U mnie to aspekt, który błyskawicznie sprawia, że zapominam o trudach i ewentualnym stresie, świetnie mnie relaksuje i odpręża. Dla osób, która mają mocno przesuszoną skórę ten sposób będzie najlepszym by błyskawicznie skórę nawilżyć na długi czas. Należy oczywiście pamiętać by kąpiel nie była zbyt gorąca, szczególnie muszą uważać kobiety w ciąży i osoby mające problem z układem krążenia.


By kąpiel nie była tylko sama w sobie czynnością do wanny często wrzucam jakieś pachnące cuda, czy to sól czy też np. kule kąpielowe. Jednak moim ulubionym rozwiązaniem na błyskawiczne poprawienie samopoczucie i jednocześnie idealną pielęgnację skóry jest wrzucenie do wanny jednej kolorowej kulki z olejkiem. Kulki lub innego stworka, bo gama tego typu produktów jest szeroka. 


Moi kąpielowi umilacze pochodzą z perfumerii Douglas. Każda olejkowa postać kosztuje 1,69 zł. Wrzucona do ciepłej wody początkowo pływa, uwalniając olejek by w ostateczności rozpuścić się całkowicie. Czas spędzony w wannie z takim cudem jest niezwykle przyjemny. Aromat co prawda nie jest intensywny, ale zapachy są bardzo przyjemne i długo wyczuwalne. Skóra zostaje pokryta olejkiem, jest przyjemna w dotyku, miękka i pachnąca a dodatkowe balsamowanie ciała jest już zbędne! 


Olejki te są u mnie w domu stałym punktem w "łazienkowej pielęgnacji ciała". Uwielbia je cała rodzina, ze względu na ciekawe kształty najczęściej sięga po nie mój brzdąc - właściwie codziennie, bo On uwielbia godzinne zabawy w wannie :)

Lubicie takie umilacze ? Stosujecie regularnie czy raczej unikacie ?

31 komentarzy:

  1. Świetnie prezentują się. Nasz Maciek pewnie też polubiłby je ze względu na kolorystykę i kształty.
    A co do gorącej kąpieli, to musiałam z niej zrezygnować i w nico zimniejszej wodzie biorę kąpiel lub prysznic.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś kupiłam w Sephorze, ale nie rozpuszczały się całkowicie i mnie to denerwowało.

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedyś dawno temu kupiłam kilka takich i niestety mam na nie uczulenie : c

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszą oko, jednak rzadko kupuję dla siebie takie umilacze, częściej jako dodatek do prezentu dla kogoś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie wyglądają:-)
    Gdzieś widziałam kiedyś coś podobnego ale nie pamiętam ,pepco?
    W każdym bądź razie ja z takimi zwierzakami kapała bym się chętnie:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. One są świetne. Sama kiedyś namiętne kupowałam i dorzucałam do prezentów świątecznych.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie kuleczki, używałam już ich wszystkich, albo prawie wszystkich :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ to wszystko ładnie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie misie zawsze będą mi się kojarzyć z dzieciństwem, wtedy mój tato często używał takich dodatków do kąpieli a ja zawsze wąchałam ich piękne zapachy ;) Osobiście bardzo mi się to podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale fajnie wyglądają! Kiedyś miałam bzika na punkcie takich "zwierzaków do kąpieli", ale z wiekiem trochę mi przeszło. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale świetnie wyglądają te wszystkie stworki! Nigdy ich nie miałam, czas to zmienić, bo długie kąpieli z różnymi dodatkami uwielbiam szczególnie zimą. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale urocze:) kupię jeśli spotkam :D dzisiaj do mnie przyszło zamówienie z Douglasa;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię olejki do kąpieli, a te umilacze wyglądają bardzo uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy takich nie używałam. Chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam takie duperele do kąpieli! :D aż dziwne, że nigdy nie zwróciłam na nie uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetnie wyglądają, choć u mnie się nie sprawdzały. Sięgam za to po olejek do kąpieli Fenjal, albo Kneipp, gdy moja skóra staje się sucha, pęka i piecze. Uwielbiam kąpiele i one pozwalają mi się nimi cieszyć.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mój synek je uwielbia :) Często jak idę z nim do Douglasa to sam wybiera, które zwierzątka mu się podobają i z którymi chce się kąpać. Tylko u nas się one nie rozpuszczają, ja muszę je przekłuwać :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Niezwykle urocze, nie dziwię się malcowi, że po nie sięga - też jak byłam mała to uwielbiałam kąpielową zabawę w wannie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. jejku, ale fajne kształty. też doskonale relaksuję się w wannie

    OdpowiedzUsuń
  21. superaśne! Mam kilka takich ale nie mam wanny ;/
    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak dla mnie te maleństwa są za drogie jak na działanie ;) Wolę płyny do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię takie itemki, bo cieszą oko, ale jednocześnie zawsze obawiam się brudzenia wanny - niektóre produkty tego typu zostawiają paskudną powłokę, którą trudno zmyć.

    OdpowiedzUsuń
  24. Super! Ale mają fajne kształty :)

    OdpowiedzUsuń
  25. i u mnie takie kąpielowe cudaki mają wzięcie, im dziwniejszy kształt tym lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie w wannie ostatnio sól. Na pewno te zwierzaki podobałyby się mojej córeczce.

    OdpowiedzUsuń
  27. One są rewelacyjne!!! Pamiętam jak jeszcze byłam mała to się kąpałam z takimi cudeńkami :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.