Porównanie błyszczyków - Eveline Cosmetics, Misslyn i Oriflame





Błyszczyki do ust to mazidła, z którymi każda kobieta choć raz miała styczność. Można byłoby pomyśleć, że błyszczyk to błyszczyk i nic szczególnego nie może go wyróżniać i odróżniać ;) A jednak … biorąc pod lupę trzy błyszczyki różnych firm łatwo zauważyć różnice.


Po pierwsze różnica tkwi w opakowaniach. Jedne są krótsze i o większej średnicy buteleczki, drugie węższe i jednocześnie wyższe. Które jest praktyczniejsze z tych trzech przedstawionych ? Dla mnie osobiście to z Misslyn.


Po drugie… aplikator! Jakże ważny, jeśli nie nawet najważniejszy w tym całym porównaniu! Najłatwiej pomalować się tym, który jest z Misslyn, gdyż jest ukośnie ścięty i ma optymalną długość. Bez użycia lusterka łatwo poprawić makijaż ust, bez obaw, że wyjedziemy poza ich linię. Błyszczyki z Eveline i Oriflame posiadają mało komfortowe aplikatory. I tak w Eveline choć spotykamy miłą, włochatą pacynkę to niestety długość trzonka, na którym ją umieszczono jest ogromnym minusem. Łatwo niechcący trafić niefortunnie w usta. Z kolei aplikator, który spotykamy w Oriflame jest to plastikowa szpatułka, która zbytnio się wygina. Gdyby była ciut mniej elastyczna byłaby naprawdę fajna, bo pomalowanie nią ust jest bardzo precyzyjne. Niestety tutaj elastyczności jest zbyt dużo i łatwo o rozmazanie i nieestetyczne kontury, a tych nikt nie lubi. Jednak z pomocą lusterka wszystko staje się łatwiejsze :)

Po trzecie – konsystencja. Wszystkie trzy są przyjemnie kremowe. Jednak najmniej ułatwiającym aplikację jest ten z Eveline. Jest bardzo gęsty, ciężko mówić tu o lekkości a co z tym się wiąże, strasznie się klei. Nie lubię takiego efektu. Błyszczyki z Oriflame i Misslyn są na tym samym poziomie, dodatkowo zawierają w sobie delikatne drobiny, które czasem lubią migrować poza obręb ust. Jednak efekt jaki dają sprawia, że nie przeszkadza mi to prawie w ogóle.

Czwarty aspekt to trwałość. Tutaj bywa bardzo podobnie. Błyszczyk w sam sobie ładnie nabłyszcza usta zaraz po aplikacji, jednak z minuty na minutę po pewnym czasie właściwie już tego efektu nie ma.

Piąte … nawilżenie. Może przy błyszczyku nie każda kobieta zwraca na to uwagę, jednak ja lubię gdy moje usta są miękkie i lśniące, bez suchych skórek, dlatego też to dla mnie ważny punkt. Tutaj najgorzej spisał się błyszczyk z Eveline. Być może wpływ na to ma gęsta konsystencja ?

Szósty punkt, ostatni, to ocena kolorystyczna. Z tych trzech najmniej podoba mi się na ustach błyszczyk z Eveline. 


Uważam, że usta wyglądają mało atrakcyjnie i bez wyrazu. 


Błyszczyk z Misslyn podoba mi się w opakowaniu, jednak na ustach jest mało widoczny jego energetyczny pomarańczowy kolor. Widać drobiny, które fajnie opalizują, ale generalnie usta wyglądają bardzo naturalnie. 


Najbardziej przypadł mi do gustu kolor ust odziany w błyszczyk z Oriflame, dlatego że wyglądają różowo, radośnie i zdrowo!

Podsumowując krótko, najczęściej sięgam po Misslyn i Oriflame! I te właśnie szczególnie mocno Wam polecam!

A Wam który wizualnie się podoba najbardziej ? 



Kosmetyk otrzymałam do testów od portalu CreativeMagazine.pl. Fakt ten nie miał wpływu na rzetelność mojej recenzji. Przeczytać możecie ją również tutaj.

http://creativemagazine.pl/

15 komentarzy:

  1. Mam taki z ori i go bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej podoba mi się ten z oriflame, ale sama za nimi nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie się też najbardziej podoba na ustach błyszczyk Oriflame :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Błyszczyk z Oriflame najbardziej mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fanką błyszczyków nie jestem, ale ten z Oriflame faktycznie najbardziej kusząco wygląda na ustach :]

    OdpowiedzUsuń
  6. mam błyszczyk eveline ale z innej serii , bardzo go lubię, tych dwóch pozostałych nigdy nie miałam,

    OdpowiedzUsuń
  7. Żaden mi jakoś tak bardzo do gustu nie przypadł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się błyszczyk Oriflame :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie za bardzo podobają sie mi te odcienie, ale jak dla mnie najładniejszy jest ostatni.
    Wesołych świąt!
    http://zyciowa-salatka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. fajne kolorki :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, błyszczyk z Misslyn na ustach wygląda zupełnie inaczej niż w opakowaniu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że ten błyszczyk Misslyn jest tak słabo widoczny na ustach :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Błyszczyk z Oriflame wygląda na Twoich ustach naprawdę efektownie.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.