Mocno eteryczne olejkowe uwielbienie, czyli Evree i Essential Oils ♥



Dziś recenzja olejku do twarzy, który na niejednym blogu już gościł. Z racji tego, że i ja w miesiącu wrześniu otrzymałam go do bliższego poznania wtrącam swoje 3 grosze na jego temat. Olejek już się skończył, jednak trzeba przyznać - był bardzo wydajny mimo codziennego, sumiennego używania wystarczył na ok. trzy miesiące. Już podczas pierwszego użycia zachwycił mnie swym aromatem, jestem przekonana, że kupię go ponownie. Chętnych mojej opinii na jego temat zapraszam do dalszego czytania :)



Odbudowująca kuracja do twarzy, szyi i dekoltu do wszystkich rodzajów skóry. Mowa o jednym z olejków do twarzy marki Evree, a dokładniej mówiąc o Essential Oils. Krótko mówiąc ten rekonstruktor – jak nazywa go producent – odbudowuje naskórek, nadaje zdrowy wygląd i przywraca komfort skóry.

Niezwykła formuła kosmetyku zawiera olejki eteryczne oraz olejki pochodzenia roślinnego. Mieszanka ta sprawia, że olejek ten cudownie pachnie! Jego stosowanie to prawdziwy rarytas dla zmysłu węchu! I w sumie dotyku również, bo skóra w błyskawicznym czasie odzyskuje idealną gładkość i aksamitność.

Olejek świetnie wnika w skórę, co ważne może być stosowany na wielu płaszczyznach. Ja przyznaję bez bicia, że najbardziej polubiłam go za ekspresowy demakijaż… nakładam kilka kropel na wilgotny wacik kosmetyczny, po czym wędruje one na twarz i już po chwili wszystko ładnie schodzi. Wypróbowałam już wielokrotnie demakijaż „prosto z ręki”. Kilka kropel umieszczam w zagłębieniu dłoni i nakładam bezpośrednio na twarz. W tym przypadku błyskawicznie można pozbyć się „kolorówki” a dodatkowo mamy gwarancję „zero podrażnień ani uczuleń”. Skóra natychmiast jest oczyszczona i wspaniale nawilżona. Miękka jak aksamit i gładka jak jedwab. Nie potrzebuje już żadnego kremu.

Olejek można stosować też jako serum, wystarczy wymasować nim oczyszczoną twarz. Świetnie nadaje się do wzbogacania ulubionego kremu czy też maseczek. Co początkowo mnie zaciekawiło, można również nałożyć olejek jako maseczkę. Wystarczy 10 – 12 kropel nałożyć na ok. 15 minut po czym pozostałość, która się nie wchłonę należy usunąć chusteczką.

Esencjonalny olejek zachwycający mnie swym zapachem i właściwościami znajduje się w szklanej buteleczce, której pojemność wynosi 30 ml. Został uzbrojony w niezwykle wygodną pipetę, która w tym przypadku jest strzałem w dziesiątkę. Idealnie można dozować każdą preferowaną ilość wypuszczając precyzyjnie kropla po kropli.

Wśród olejków do twarzy evree znajdują się jeszcze dwie inne wersje: Magic Rose i Gold Argan. Nie wykluczam, że skuszę się na którąś z nich przy najbliższych zakupach. Olejki w cenie regularnej kosztują ok. 30 zł, ale w promocji można je upolować nawet za niecałe 20 zł. Osobiście myślę, że warto wydać na nie każdą złotówkę.
https://pl-pl.facebook.com/Evree.eu

Fakt otrzymania kosmetyku Evree do testów nie miał wpływu na moją opinię.

19 komentarzy:

  1. Właśnie go używam, szkoda tylko że bardzo długo sie u mnie wchłania

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam Magical Rose i jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam i ja jednak Magical Rose bardziej mnie rozkochał :-))

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupiłam bardzo podobny produkt ale z Bielendy, mam nadzieję że mi pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie najbardziej interesuje ten różany, pomimo, że o tym też czytałam dużo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. poluję na ten olejek ! narazie słyszę tylko same pozytywne oceny :))

    sniadanielejdis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze ich olejków, ale, że bardzo lubię olejki pewnie się kiedyś na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja obecnie stosuję czysty olejek arganowy przywieziony z Maroka - ale zaczynam rozglądać się za czymś jak już swój wykończę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam wszelkie olejki, z pewnością na te również się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam tego ale się skuszę


    fajny blog:) obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo polecam Magic Rose . fantastyczny i wszechstronny olejek.

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo jestem ciekawa tego olejku, walcze z plamami na twarzy i mam nadzieje, zemoze jakiś taki olejek mi pomoże
    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. używam dwa serum olejowe do twarzy, z Bielendy i Starej mydlarni, z obu jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  14. ja mam zamiar go wypróbować, bo czytałam same pozytywne opinie;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam na niego chęć, ale na razie jeszcze wersja różana na tapecie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak ja uwielbiam olejki!!! a jeszcze bardziej lubię jak ktoś mi je wciera:P:P muszę chyba się wybrać do jakiegoś SPA:P:P

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.