AHAVA Dead Sea Osmoter Concentrate - serum regenerujące, nawilżające i rozświetlające




Maleńkich rozmiarów próbka rozbudziła skutecznie moją ciekawość. Stało się to za sprawą … dozownika! Nie często spotykam miniatury z tego typu rozwiązaniem, lubię je bardzo i skutecznie mnie przyciągają w swoją stronę.


Zachęcona opakowaniem przeszukałam Internet w celu określenia co to za cudo, jak stosować itp. Doszukałam się takowych informacji…
Nawilżające i rozświetlające serum regeneruje, nawadnia i sprawia, że skóra staje się bardziej  świetlista. Wzmocnione trzykrotnie większym stężeniem Osmoter - zbalansowane połączenie minerałów Morza Martwego przywracającego skórze właściwe nawodnienie.

Nawilżające i rozświetlające serum regeneruje, nawadnia i sprawia, że skóra staje się bardziej  świetlista. Wzmocnione trzykrotnie większym stężeniem Osmoter - zbalansowane połączenie minerałów Morza Martwego przywracającego skórze właściwe nawodnienie.


Skóra rzeczywiście staje się lepiej nawilżona i bardziej elastyczna. Wygląda promieniście i świeżo. Prawdopodobnie ze względu na mikrodrobiny, które można dostrzec wpatrując się w to serum gołym okiem widać, że skóra jest jaśniejsza i bardziej rozświetlona, a przez to zmarszczki ulegają spłyceniu. Podoba mi się fakt, iż skóra jednocześnie nie wygląda jak dyskotekowa kula, drobiny na skórze są niedostrzegalne. Podczas regularnego stosowania skóra staje się bardzo delikatna i odzyskuje swój młody wygląd.


To serum choć małe sprawiło, że bardzo chcę mieć pełnowymiarowe opakowanie. Patrząc na działanie i wydajność miniatury oraz cenę regularną 30ml stwierdzam, że to dobra inwestycja. Ponoć często można dostać to serum w całkiem niezłych cenach promocyjnych… muszę koniecznie poszukać!




Kosmetyk otrzymałam do testów od portalu CreativeMagazine.pl. Fakt ten nie miał wpływu na rzetelność mojej recenzji. Przeczytać możecie ją również tutaj.

http://creativemagazine.pl/


10 komentarzy:

  1. Słyszałam bardzo dobre opinie o ich toniku, ale serum też wydaje się być bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wydaje sie bardzo fajne. wszystkie probki moglyby miec takie opakowanie ;) zupelnie inaczej sie z tego korzysta niż z jakis saszetek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy o nim nie słyszałam, ale wygląda na prawdę uroczo i widzę, że działanie też ma spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekt promiennej cery jest bardzo pożądany. Marzą mi się kosmetyki Ahawa i mam nadzieję, że kiedyś je wypróbuję, szczególnie to serum.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cos idealnego, a w sp są na to serum promocje np -40% <3

    OdpowiedzUsuń
  6. słyszałam coś o Ahava i póki co same dobre opinie

    OdpowiedzUsuń
  7. nie spotkałam się jeszcze z tym produktem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie kojarzę tego serum, ale zapowiada się fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mnie korci ta marka już od dłuższego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz widzę taką firmę.. :) iii strasznie podoba mi się myśl o delikatnym rozświetleniu (dłuższy czas czegoś takiego szukam) zazwyczaj kosmetyki które mają w sobie drobiny powodują tak jak napisałaś efekt kuli dyskotekowej... :P

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.