Under Twenty, Anti! Acne Intense, Multi Cleanser 5 w 1



Choć mam zdecydowanie powyżej 20 lat lubię sięgać po specyfiki przeznaczone dla nastolatków, głównie ze względu na problematyczną strefę T i częstą obecność zaskórników w obrębie nosa.   


Kosmetyk, który proponuje Laboratorium Dr Irena Eris jest według producenta kosmetykiem wielozadaniowym.

Według mojej oceny doskonale spisuje się tylko jako żel micelarny służący do mycia twarzy. Pozostawia skórę idealnie oczyszczoną z resztek makijażu, które zazwyczaj najpierw „z grubsza usuwam klasycznym płynem micelarnym”. W pozostałych „sugerowanych” niestety jest kiepski!

Zupełnie nie sprawdza się jako żel do demakijażu aplikowany na wacik kosmetyczny. Makijaż nic a nic nie rozpuszcza się, wszystko zamiast znikać rozmazuje się przeokrutnie. Twarz się klei strasznie. Nie lubię tego efektu.


Jako żel peelingujący również jest kiepski. Konsystencja jest typowo żelowa z bardzo małą zawartością pomarańczowych kuleczek, które nie robią nic. Nie relaksują i nie odprężają nawet, bo najnormalniej w świecie jest ich za mało by to odczuwalnie czynić!

Można też go zastosować jako serum na dekolt i plecy. Przyznaję bez bicia, tego nie próbowałam, gdyż nie mam takiej potrzeby.

Specyfik można też zastosować jako maseczka. Niestety tutaj również nie czyni cudów. Po pierwsze w ogóle nie zastyga. Choć w pierwszej chwili odczuć można przyjemny chłód to po 15 minutach nie mam mowy o jakimkolwiek komforcie. Czas ten więc jest zupełnie stracony, a i żal kosmetyku skoro sprawdza się świetnie jako żel do mycia ;)


Zbierając najistotniejsze, według mnie producent troszkę wyolbrzymił dając temu produktowi aż tyle zastosowań. Uważam, że żel ten jest świetnym produktem do ostatecznego oczyszczania twarzy. Konsystencja aksamitnie żelowa i zwarta, przez co niesamowicie wydajna, a dodatkowo fajny zapach sprawia, że z ochotą sięgam po ten specyfik. Żel nie podrażnia i nie pozostawia skóry suchej jak wiór, wręcz przeciwnie jest gładka i delikatna. Biorąc pod uwagę działanie i zastosowanie według własnych obserwacji uważam, że jest to produkt, na który wart się skusić.


Kosmetyk otrzymałam do testów od portalu CreativeMagazine.pl. Fakt ten nie miał wpływu na rzetelność mojej recenzji. Przeczytać możecie ją również tutaj.

http://creativemagazine.pl/

11 komentarzy:

  1. nigdy nie byłamfaką rzeczy ileś tam w jednym.. jakoś mnie to nie przekonuje, ale produkt całkiem ok
    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam go jako produkt oczyszczający i będę do niego wracać :) Pięknie reguluje mi wydzielanie sebum :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam chyba kosmetyków Under 20 :) i ten żel też tak średnio kusi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tej serii nic mnie nie zachwyciło więc na pewno nic już do koszyka nie wpadnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej bym się nie skusiła, takie kosmetyki często wysuszają moją skórę :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy go nie miałam, ani kosmetyku, ani problemów z trądzikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie miałam, bałabym się że wysuszy mi skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. widzę go pierwszy raz, ale tak jak piszesz producent nieco przesadził z wielozadaniowością produktu. jeszcze wersja 3w1 się sprawdza, bo miałam i niezła była, ale głównie ze wzgl na konsystencję i zawartość drobinek, tutaj no nie wiem. Skoro piszesz, że się klei, lepi i wgl to jak zastosować jako serum?:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja ostatnio zrezygnowałam całkowicie z "agresywnych" myjadeł... jakoś u mnie tego typu specyfiki natężały jeszcze wydzielanie serum.. teraz jestem na kwasach, więc wogóle odpadają..

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam 15ml próbkę jednego z kosmetyków tej marki i tak mi przypasował, że skusze siebie na pełnowymiarowe opakowanie, choć 20 latek już nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.