The ONE Eye Liner Stylo Tusz do kresek The ONE Stylo Oriflame



Kreska na oku nie jest moją mocną stroną, głównie ze względu na brak wyćwiczonej ręki, która niemiłosiernie trzęsie się jak u staruszki. Właściwie na palcach u jednej ręki mogłabym zliczyć tego typu specyfiki, których stosowałam z wielką obawą, choć przyznaję efekt niektórych z nich powalał na kolana. Jednak w obawie, że kreska w moim wykonaniu jest raczej mało atrakcyjna i niejednolita, stronię od niej. Są jednak takie dni kiedy lubię mocniej zaakcentować oko, wtedy taka kreska jest na wagę złota. W duchu modlę się by wyszła precyzyjnie i to na obu oczach, gdyż dzięki niej oko nabiera charakteru i delikatnego pazura.



Ostatnio poznałam fajny mazak do oczu, który ma precyzyjną końcówkę, taką jaka występuje w pisakach szkolnych. Jest ona delikatna dla powiek i jednocześnie odpowiednio twarda, by narysować nią precyzyjną kreskę właściwie każdej grubości. Mówiąc szczerze bardzo się polubiłam z tym eylinerem.




Posiadam kolor Brown, który uważam, że wygląda naturalnie do moich rozjaśnianych włosów. Kreska szybko wysycha, ewentualne poprawki są jednak w dalszym ciągu możliwe. Po definitywnym zaschnięciu kreska jest trwała i nie ściera się samoistnie. Demakijaż z użyciem oliwki jest rewelacyjny, wszystko ładnie opuszcza powiekę bez podrażnień.




Ten pisak sprawił, że mam chęć częściej podkreślać oko w ten sposób. Muszę jeszcze tylko opanować ręka, bo ta gdy cokolwiek zbliża się do mojego oka nie może opanować drżenia ;)




Kosmetyk otrzymałam do testów od portalu CreativeMagazine.pl. Fakt ten nie miał wpływu na rzetelność mojej recenzji. Przeczytać możecie ją również tutaj.

http://creativemagazine.pl/




9 komentarzy:

  1. Mam tak samo jak ty z tym drzeniem rąk. Pisak też mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie narysowanie równej kreski graniczy z cudem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kiedyś ten pisak i jakoś średnio się trzymał ;) kreski to kwestia wprawy, na początku nie idzie (też odprawiałam modły, żeby równo wyszła ;)) a z czasem stają się coraz ładniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. lubie eylinery w pisaku są naprawdę wygodnie :)
    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tych pisaków, a kresek nie umiem malować niestety :P Choć czasami wyjątkowo jedna wyjdzie :P hehe

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam uraz do eyelinerów w pisaku od czasu, gdy bardzo zawiodłam się na takim produkcie z Avonu. Ale muszę przyznać, że ten wygląda bardzo ładnie na powiece :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze tych eyelinerów, ale może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahaha tez cierpisz na wrodzonego parkinsona? : p tez lubie kreski, ale No niestety zazwyczaj wychodzą krzywe : p

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie kreski to podstawa w makijażu ;) Myślałam, że pisak będzie fioletowy a tu bezpieczny brąz :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.