TsoMoriri i peeling, którego zapach powoduje burczenie w brzuchu :)




Peeling cukrowy Wiśnie w czekoladzie urzekł mnie swoim aromatem. Pachnie cudownie, dojrzałymi wiśniami w gorzkiej czekoladzie :) Uwierzcie mi, trudno mu się oprzeć. Zapach subtelny, bardzo charakterystyczny, który moje nozdrza pokochały od pierwszego powąchania ;)

To co mówi producent znajdziecie na zdjęciu poniżej.



Na składach za bardzo się nie znam, choć ten wydaje się być przyjemny. Widzę olej kokosowy i migdałowy, masło shea. To już mi wystarczy by go używać ;)


Czy coś mnie zaskoczyło ? Tak i to niestety na minus! To ile peelingu było zaraz po otwarciu opakowania. Nie ukrywam, pomyślałam „co to ma być ?” Po tym fakcie rozczarowania przeszłam do konsumpcji ;) 


Peeling ten ma świetną konsystencję, jest lekka i jednocześnie dość zwarta. Mnóstwo cukrowych drobin zatopionych w „bazie” sprawia, że jest on niezwykle wydajny. Mała ilość pozwala na perfekcyjne wypeelingowanie ciała. 


Peeling natychmiast pozostawia na skórze delikatnie tłustą powłoczkę, która daje doskonałe nawilżenie i ukojenie w przypadku nadmiernie wysuszonej skóry. Ta powłoczka znika, choć nie całkowicie, podczas spłukiwania ciała. Używanie balsamu po kąpieli jest zbędne, gdyż skóra nie krzyczy o dodatkowe nawilżenie.


Podsumowując: doskonałe doznania zapachowe, świetne wygładzenie i miękkość skóry oraz wysoko odczuwalne nawilżenie i zadowalająca wydajność sprawiają, że polubiłam się z tym peelingiem. Dodatkowo pudełeczko, które jest świetne pozwala na ponowne wykorzystanie w różnorakim celu przemawia, by zaprosić ten peeling do swojej pielęgnacji. 

Pojemność: 150 ml
Cena: 27 - 35 zł
Dostępność: Stacjonarnie widziałam tylko w aptekach, sklepy internetowe


Co o nim myślicie ? Lubicie peelingi cukrowe ?

18 komentarzy:

  1. peelingi cukrowe uwielbiam! Jeszcze jak mają takie fajne składy! Jak go kiedyś gdzieś znajdę to spróbuję, bo wygląda fajnie mimo, że nie jest go aż tak dużo jakbym się spodziewała : p

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też przyłącze się do wielbicieli peelingów cukrowych. Ilość produktu po otworzeniu również by mnie zaskoczyła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepsze sa dla mnie wlasnie cukrowe. Chcialabym go poniuchac.

    OdpowiedzUsuń
  4. No no też bym sie połasiła na niego ze względu na jego zapach i właściwości :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Z największą przyjemnością wypróbowałabym go... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kuszący bardzo! Ale ta ilość w porównaniu do ceny... musze to przemyśleć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow ta konsystencja jest genialna ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. masło shea i zaraz jestem zachęcona do zakupu :D
    Cena dośc wygórowana ale jednak za dobre produkty musimy dość sporo zapłacić prawda?:D Cena adekwatna do jakości :)
    Zapach odgrywa bardzo ważną roe w kosmetykach :D
    www.zyciowa-salatka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda jak pyszny deser.:) Już sobie wyobrażam jak pachnie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaintrygował mnie ten produkt. Ale cena trochę zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ogólnie nie przepadam za peelingami, dlatego, że te, których używałam zostawiały tłustą warstwę i nie czułam się z tym komfortowo ; )) Ale chętnie wypróbuję czegoś nowego.
    Pozdrawiam i zapraszam do nas

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam peelingi a zapach musi być niesamowity :*

    OdpowiedzUsuń
  13. wygląda fajnie, opakowanie super- lubię takie puszeczki, jestem ciekawa tego zapachu, moje serce też by podbił.

    OdpowiedzUsuń
  14. Trochę obawiałabym się go używać, bo jeszcze przypadkiem bym go zjadła :D wiśnie w czekoladzie... pycha ;) Opakowanie też mi się podoba ;)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Taką formę opakowań najbardziej lubię, a zapach musi być cudowny <3 Rozmarzyłam się :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.