Kultowy miodek z woskiem pszczelim, Avon Naturals




Plastikowy słoiczek kryje w sobie 15 ml cudownie aksamitnego i doskonale działającego na każdej płaszczyźnie balsamu z woskiem pszczelim. 


Maleństwo ktoś może powie… zgodzę się z tym, jednak uwierzcie, że ma ono wielką moc! Doskonale nawilża otulając skórę przyjemną warstwą „gładkiej pielęgnacji i ochrony”. W błyskawicznym czasie wszelkie suche skórki zostają zniwelowane, ewentualny świąd idzie w zapomnienie. Doskonale koi i goi nawet te większe otarcia/pęknięcia naskórka. Jest doskonały dla dorosłych jak i dla dzieci. Jedynym minusem może być forma aplikacji, niestety tutaj należy posłużyć się opuszkiem palca, wtedy pod wpływem ciepła balsamik przyjemnie zaczyna się topić i jest „leciutki”, idealnie kremowy. Te z Was, które mają dłuższe paznokcie może zirytować fakt, że balsam tam się "zaloguje". Niestety, ale jest to raczej nieuniknione podczas "wygrzebywania" balsamu z tego małego słoiczka. Mnie ten fakt nie przeszkadza, gdyż balsam stosuję przede wszystkim w warunkach domowych, więc szybko mogę umyć paluch :P a i tak resztkę balsamu wcieram w skórki paznokci :)


Balsam ten to nieodzowny element przygotowujący mnie do snu :) Uwielbiam posmarować nim usta na noc, dzięki temu zabiegowi rano są one miękkie i kuszące :)
Cena jest niewielka i dlatego każdemu polecam wypróbować, gdyż uważam iż warto mieć ten „miodek” w swoich kosmetycznych zasobach. Doskonale działa, jest wydajny, przyjemnie pachnie a nawet smakuje i co ważne zajmuje mało miejsca ;) Kuszą mnie inne wersje „smakowe”, ale czy zakupię w najbliższym czasie tego nie wiem, gdyż ten jest póki co w świetnym stanie mimo codziennego użytkowania :)


24 komentarze:

  1. Też go mam, ale nakładam pędzelkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Być może kiedyś się na niego skusze, czytałam o nim wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zastanawiałam się teraz nad jego zakupem,ale widocznie sprawię sobie go następnym razem

    OdpowiedzUsuń
  4. wlasnie go mam zamiar zamowić w najnowszym katalogu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Posiadam na dzień dzisiejszy wersję brzoskwiniową tego wosku. Jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam podobny tylko kakaowy i kiepsko sobie radzi z nawilżaniem ust, nawet powoduje pieczenie, więc zużywam go wcierając w kolana.

    OdpowiedzUsuń
  7. A nie wiesz może czy online można je kupić ? :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. kusi mnie strasznie, bo co opinia to pozytywna!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawił mnie, ciekawe jak spisałby się w moim przypadku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tego jeszcze nie miałam, ale zauważyłam, że bardzo modne są ostatnio te balsamiki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kuszący kosmetyk :) Lubię tego typu produkty.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam jest świetny jak i brzoskwiniowy :D
    Zapraszam do siebie .

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam tego kosmetyku, ale miodek z oriflame kupuje regularnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam go, kojarzy mi sie z wazelina. Nie zrobil na mnie wiekszego wrazenia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że "miodek" nie jest dostępny w formie sztyftu. Jakoś nie przepadam za nakładaniem na usta tych produktów w słoiczkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Od dziecka chciałam ten krem i jakoś nigdy się nie złozyło ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pamiętam taki miodek z Oriflame, kiedyś korzystałam z niego regularnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Właśnie składam zamówienie w Avonie i chyba już wiem, na co się zdecyduję:)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.