CODZIENNE STOSOWANIE LactaMED Żel do higieny intymnej - Eveline Cosmetics



Kosmetyki Eveline Cosmetics lubię i dość często „przewijają się” u mnie. Dziś słów kilka o żelu do higieny intymnej 3w1 do codziennego stosowania z serii LactaMED, który to znalazłam w paczce testowej.


To co obiecuje producent wypisano na opakowaniu zarówno kartonowym, jak i etykiecie umieszczonej na butelce. Opakowanie jest wygodne w użytkowaniu. Butelka jest stabilna i posiada pompkę, która nie zacina się i podaj idealną ilość żelu. Szata graficzna jest delikatna i pozwala odnieść wrażenie, że i żel właśnie taki jest. 


Zapach jest wyczuwalny, jednak nie umiem określić dokładnie czym mi ten żel pachnie ;) Obstawiam kwiaty ;) Najważniejsze, że jest to delikatna nuta, która nie wywołuje żadnego dyskomfortu. Śmiało powiem, że jest naprawdę miła dla mojego nosa. Zapach po dokładnym osuszeniu strefy intymnej jeszcze przez chwile się utrzymuje na skórze, po czym znika. 


Konsystencja tego kosmetyku jest typowo żelowa, dość gęsta, bez problemów pozwala dokładnie rozprowadzić się na ciele. Nie spływa z dłoni, wydajność jest naprawdę ogromna, gdyż żel fajnie się pieni i wystarczy mała ilość by dokładnie oczyścić/odświeżyć okolice intymne. 


Co do składników polecam zajrzeć w skład powyżej. Mnie osobiście nie przeszkadza SLS w tego typu kosmetykach. Żel ten stosuję codziennie z ogromnym zadowoleniem. Nie powoduje żadnego dyskomfortu, doskonale nawilża, łagodzi ewentualne podrażnienia wrażliwej strefy intymnej i pozwala czuć się komfortowo nawet podczas "kobiecych dni".

Podsumowując krótko: porządne działanie, wygodna forma aplikacji i atrakcyjna cena podpowiadają mi by w przyszłości skorzystać jeszcze z tego żelu. Z pewnością wypróbuję również inne wersje.

Cena: 12,59 zł
Pojemność: 250ml
Dostępność: drogerie lub TU


http://eveline.pl/

Kosmetyk do testów otrzymałam od EvelineCosmetics. Fakt ten nie miał wpływu na rzetelność mojej opinii.

Znacie ten żel ? Jakie jest Wasze zdanie na jego temat ?


14 komentarzy:

  1. Ja unikam takich żeli, wręcz mój gin mi zakazał :) Wolę obojętne produkty.
    Pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń
  2. Intryguje mnie trochę to 'codzienne używanie' bo ja każdy żel stosuję codziennie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ja właśnie unikam SLS i PEG w kosmetykach do higieny intymnej, bo wiele rzeczy mnie tam podrażnia :/ więc nie dla mnie on...

    OdpowiedzUsuń
  4. no ja używam Lactacyd od jakiegoś czasu i jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też używałam do tej pory Lactacyd, a we wrześniowym testowaniu dostałam od Eveline Lactamed i jestem równie zadowolona :)
    Zapraszam do ponownej obserwacji, zmieniłam adres bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja nie jestem z niego zadowolona, miałam wrażenie, że delikatnie mnie podsuszał...

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze go nie używałam. Ciekawa jestem jak się sprawdzi, a na pewno po niego sięgnę, bo tylko czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja wlasciwie od zawsze uzywam lactacydu i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzi ;) właśnie dzisiaj dostałam go i czeka w zapasach ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. To fajnie, że się sprawdza i najważniejsze, że nie podrażnia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiedziałam, że Eveline ma takie produkty w swojej ofercie

    OdpowiedzUsuń
  12. mam go, ale się go boję u siebie ze względu na sls, ale zobaczymy. Najwyżej jajo RT będzie miało swoje nowe myjadło : )

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.