Nowości marca, czyli zakupy, przesyłki ...



Dawno nie pokazywałam przeglądu poczty, głównie z braku czasu. Nadrabiam więc zaległości i w tej notce pokażę Wam co do mnie nowego trafiło w marcu. Na początek moje zakupy w Yves Rocher, które okazały się bardzo ekonomiczne dla portfela, a stało się to za sprawą -50% wartości całego koszyka zakupowego.



Od dawna chciałam poznać żel-krem oraz maseczkę z serii Sebio Vegetal oraz podkład kremowy. Wypróbowanie ich było, więc kwestią czasu, ta promocja przyspieszyła tylko moje "kliknięcie". To właśnie te kosmetyki były główną przyczyną zakupu, by jednak „dopełnić” koszyk i maksymalnie wykorzystać "wolny budżet" wrzuciłam do niego również: SOS Detox oraz potrójną kurację oczyszczającą (by sprawdzić czy w ogóle takie specyfiki coś mogą zdziałać, oczyszczanie organizmu mego wskazane, liczę choć na minimalne zmiany w pozytywnym znaczeniu ;). 


Dorzuciłam też dwa szampony do włosów i jedną odżywkę oraz żel pod prysznic - takiej pielęgnacji nigdy za dużo, u mnie akurat te były w małych brakach. W momencie zamawiania wartość tych wszystkich kosmetyków wynosiła 224,60 zł. Za sprawą "magicznego kodu - 50%" zapłaciłam połowę tej kwoty. Jednak trzeba pamiętać, że w gratisie dodatkowo otrzymałam pogrubiającą maskarę do rzęs oraz wodę toaletową Naturelle. Wartość tylko tych obu gratisów to aż 190 zł, czyli wartość kosmetyków jest znacznie wyższa niż kwota, którą zapłaciłam.  


Całość zakupów prezentuje się genialnie. Uwielbiam takie zakupy i dlatego w miniony weekend kolejny raz skorzystałam z podobnej, równie atrakcyjnej oferty :) Co dokładnie zakupiłam pokażę lada dzień ;)

A teraz pora na przesyłki, które otrzymałam do testów.


Naklejki wodne na paznokcie, których wybór jest tak ogromny, że ciężko wybrać 5 konkretnych wzorów. Całą gamę możecie zobaczyć tutaj. Zostały już użyte i muszę przyznać, że w szybki i łatwy sposób można efektownie ozdbić paznokcie. Jak dla mnie bomba. Niebawem pokażę naklejki w akcji :) 

*


Uwielbiam peelingi do ciała, ostatnio chyba szczególnie mocno dało się to zauważyć. Bez zastanowienia więc przyjęłam propozycję przetestowania peelingu Farmony, którą otrzymałam od Agencji Werner. Pierwsze wrażenia są genialne, właściwie to peeling jest takowy. Ale więcej o nim za jakiś czas.

*


Drogeria Uholki przekazała mi do bliższego poznania kurację witaminową do paznokci firmy Ados, maskę skompresowaną firmy Marion oraz duo-saszetkę do stóp (peeling i maskę wulkaniczną). O ile dwa pierwsze kosmetyki były dla mnie nowościami, tak o specyfiku do stóp marki Perfecta pisałam już tutaj. Bardzo go lubię, polecam. Tę saszetkę możecie zakupić tutaj.

*

 
Equilibra wysłała swoim testerom antycellulitowy aloesowy żel chłodzący z masażerem. Muszę przyznać, że ten kosmetyk jest … no właśnie jaki jest przekonacie się w jego recenzji, która pojawi się za kilkanaście dni. Jeśli ciekawi Was moja opinia o nim zachęcam do zaglądania tutaj ;)

*

 
Kolejna przesyłka to kosmetyki mineralne, lakiery do paznokci oraz pędzle firmy La Rosa. Jestem pod wrażeniem miękkości pędzli oraz kolorów tych wszystkich maleństw. Więcej na ich temat w dedykowanych wpisach ;)

*


Ostatnia przesyłka skrywała moją dawną wygraną na blogu Martyny, autorki My Ombre Life. Paczka przyszła szybko, aczkolwiek w sklepie "zabrakło" torebki, którą wybrałam pierwotnie i byłam zmuszona zdecydować się na coś innego, a to już troszkę trwało ;) Wybór padł na większą listonoszkę w klasycznym czarno-białym kolorze w fikuśną przeplataną "krateczkę". Torebka jest wygodna, pojemna i póki co służy bez najmniejszych uszczerbków :) A ... na koniec tylko wspomnę, że torebka pochodzi z Sammydress :)
 
***
To byłoby wszystko co udało mi się jakoś uwiecznić na zdjęciach. Między czasie były jeszcze drobne zakupy w Rossmannie –m.in. kolejny raz kupiłam świetny żel pod prysznic w formie musu marki Dove. Poświęcę mu osobny wpis, gdyż jest tego wart :)

Wpadło Wam coś w oko ? Może znacie coś z powyższego - jeśli tak dajcie znać jak się u Was spisało ? :)
 



31 komentarzy:

  1. świetne zakupy :) też robiłam jakiś czas temu zakupy w YR i mam kilka tych samych kosmetyków, które czekają na użycie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo nowości - wspaniałości:)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja nie skorzystałam z tej promocji choć mało brakowało. YR słynie z kodów więc niebawem poprawię sie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe nowości, zakupy z Yves Rocher robią wrażenie, ale promocja była bardzo kusząca :)
    Naklejki wodne super :) Krem antycellulitowy z masażerem też mam :)
    Paczuszkę z La Rosa to bym Ci ukradła jakbym tylko mogla :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj zazdroszczę zakupów na YR :D U mnie niestety było wtedy krucho z kasą, a szkoda, bo woda Naturelle strasznie mnie kusi, a jak wtedy jeszcze w dodatku była gratisem.. to aż żal dupkę ściska, że nie kupiłam :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ile nowości ;) Ja też ostatnio zrobiłam małe zakupy w YR i czekam na swoją przesyłkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. yves rocher <3 i naklejki... super!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ogromne to zamówienie wyszło z Yves Rocher ...i kuszące produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. La Rosa kojarzę jeszcze z targów lata temu, widzę że sporo nowości u nich.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje :) Tyle wspaniałości :)
    Mam naklejki i peeling lawendowy, jestem z nich bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam do mnie na małe rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zakupy z YR wyjątkowo korzystne, nie powiem:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Skusiłam się na te naklejki, od dawna się czaiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne nowości! Żałuję, że nie udało mi się załapać na promocję YR :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Ile wspaniałości. Napaliłam się ostatnio na włosowe kosmetyki YR :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przesyłka od equilibra oraz la rosa wspaniale !

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajne zakupy ale i torebka jest boska :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajne nowości, śliczne są te wzorki na paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne zakupy :) Z Sebo Vegetal mam peeling, ale jeszcze nie wyrobiłam sobie zdania ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niezłe zakupy i przesyłki. Ja peeling Farmony już używam.

    OdpowiedzUsuń
  21. już jestem ciekawa, jak się sprawdza Equilibra:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zakupy bomba! Też się obkupiłam w YR :-))

    OdpowiedzUsuń
  23. No to poszalałaś :) Czekam na recenzje kosmetyków z YR, co bym wiedziała, co następnym razem zamawiać :P No i te pędzle bardzo mnie zaciekawiły

    OdpowiedzUsuń
  24. Ile wspaniałości, aby pozazdrościć mi pozostaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Niesamowite nowości :) Co do zakupów w YR to doskonale Cię rozumiem :) Sama regularnie korzystam z ich promocji, są świetne.

    Peeling lawendowy to coś co koniecznie musze mieć!!! Nie widzialam go jednak jeszcze w sklepach...

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.