Kryształkami w ciało, czyli krystaliczny body scrub z Noni od BingoSpa




Kolejny kosmetyk, który zaciekawił mnie od pierwszego momentu kiedy to tylko o nim przeczytałam. Peelingi uwielbiam, ale jeszcze nigdy nie miałam takiego suchego, krystalicznego. Przyszła więc czas gdy wpadł w moje łapki, a stało się to dzięki współpracy z BingoSpa.

Akurat tak się złożyło, że kosmetyki do testów mogłam wybrać sobie sama, nie miałam narzuconego zestawu spośród których to musiałabym dokonać wyboru. Osobiście myślę, że to bardzo trafne rozwiązanie. Nie przedłużając jednak dzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat tego ‘niecodziennego’ peelingu, którego można używać codziennie :)


Na opakowaniu znajdziemy kilka informacji od producenta, m.in. skład i sposób użycia.

 
 
W sporym słoiku znajduje się sypki peeling o dość dużych kryształkach soli. Konsystencja jest lekka, niezbyt zwarta, jednak zupełnie nie sprawia problemów w nabieraniu odpowiedniej ilości. Podczas pierwszej aplikacji przekonałam się, że lepszym rozwiązaniem jest nabranie mniejszej ilości peelingu, gdyż w innym przypadku ten lubi zjeżdżać, zsuwać się z dłoni, kruszyć się i przechodzić przez palce. Mała ilość nałożona na zwilżone ciało i poddana procesowi masowania sprawdza się idealnie! 


Za sprawą ostrych kryształków body scrub doskonale wygładza martwy naskórek, pozostawia ciało sprężyste, jędrne, doskonale nawilżone i aksamitnie gładkie. Zapach, który się unosi dodatkowo umila czas spędzony z tym kosmetykiem. Ciężko jest mi porównać go do czegokolwiek, musicie mi uwierzyć na słowo, pachnie genialnie. I co miłe dość długo zapach ten trwa na skórze i w pomieszczeniu.


Choć body scrub ma sypką konsystencję i jest w dotyku suchy potrafi pozostawić idealne nawilżenie skóry. Potrzymany dłuższą chwilę w dłoni oddaje jej swoje właściwości nawilżające. Na ciele nie pozostawia żadnej uporczywej warstwy, więc przeciwnicy takich otoczek powinni być bardzo zadowoleni. Wydajność jest ogromna, przy wyznawaniu zasady, że im mniej nakładam tym lepszy efekt uzyskam naprawdę przez długi czas możemy cieszyć się tym dobrodziejstwem.

Dostępność i cena: TU

 
Dla mnie jest to peeling doskonały! Choć niektórym może wydawać się, że jego konsystencja nie jest komfortowa w używaniu i raczej mogłaby się nadawać na sól do kąpieli to ja uważam, że jest fantastyczna. Szczerze mówiąc zachwyciłam się nią, nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim kosmetykiem, który ma zdzierać naskórek, a jednocześnie jest sypki. Specyfika działania, efekty oraz zapach i cena sprawiają, że częściej będę po niego sięgać i wrzucać do kosza z zakupami.
 



Produkt otrzymałam w ramach współpracy z BingoSpa. Fakt ten nie wpłynął jednak na moją opinię.



Stosowałyście kiedyś taki suchy peeling krystaliczny do ciała ? Może znacie coś podobnego wartego uwagi ?

13 komentarzy:

  1. Oj chyba bym się bała używać suchy peeling na moje delikatne ciało. Może kiedyś się skuszę, ale póki co nie myślę o tym.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak za ponad pół kilo peelingu i jak za cene jakieś 18 zl to na prawde bardzo się opłaca, a chiekawa jestem jak go sie używa skoro jest sypki, jak by na mnie podziałał...
    Muszę kiedyś wypróbować, zaciekawilaś mnie :P
    pozdrawiam!
    assymetryczna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie miałam takiego suchego peelingu :) i fakt - cena zachęca do jego kupna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cena, ilość, jakość działania przemawia za tym, żeby rozejrzeć się za nim, kiedy tylko skończę mojego żółtaczka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy ten scrub. Przyznam, że nie spotkałam się z nim wcześniej:)

    OdpowiedzUsuń
  6. wygląda troche jak sól morska przed obróbką :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam jeden sypki peeling, który ogromnie mnie rozczarował. Jestem bardzo ciekawa jak ten by się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo kuszący produkt. Na pewno się na niego zdecyduję gdy już zużyję produkty, które mam.

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam inną wersję i polubiłam się z nim :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kosmetyki BingoSpa bardzo lubię i chętnie sięgnę po ten scrub :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.