Jaki jest balsam do ciała Moonlight Path, Bath & Body Works ?




Kosmetyki BBW czarują zapachami, przekonałam się o tym będąc w warszawskim salonie w Złotych Tarasach. Nie wiedziałam co najpierw dotknąć, do czego podejść :) Chciałoby się wszystkiego doświadczyć. Dziś opowiem o balsamie Moonlight Path …


Mała, fikuśnie wcięta w talii butelka z zakrętką, w której to schowano zamknięcie typu klik kryje w sobie lekki balsam, który może zaskoczyć! Opakowanie jest wygodne w stosowaniu, klik działa bez zarzutu, szybko i łatwo można wydobyć biały, aksamitny balsam. Jego konsystencja jest lekka i przyjemna, szybko się wchłania. Nie pozostawia po sobie tłustej ani lepkiej warstwy, a tylko gładkość i przyjemną miękkość.


Już podczas pierwszej minimalnej aplikacji można poczuć wyjątkowy zapach, mocno perfumowany. Nuty zapachowe, które tu się znalazły to lawenda, lilia, piżmo, bergamotka, mech dębowy, biały jaśmin, fiołek, ylang-ylang, konwalia, drzewo sandałowe, wetiwer, wanilia i ambra. Muszę przyznać, iż balsam pachnie oryginalnie i ładnie to podczas codziennego stosowania potrafi skutecznie zmęczyć. Ta nuta jest na tyle mocna, że warto pokusić się na nią tylko raz w tygodniu, wtedy jest całkiem znośna i można ją polubić. Plusem tego zapachu jest fakt, że naprawdę długo utrzymuje się na skórze. Ciało i dłonie zyskują bardzo intensywną woń jeszcze przez kilkanaście godzin od aplikacji. To naprawdę mi się podoba :)


Na opakowaniu znajduje się opis w dwóch językach oraz skład. Jak na moje oko jest on dość długi i znajduje się w nim mnóstwo parabenów. Myślę, że jak za taką cenę mogłoby być ich mniej ;) Tym bardziej, że działanie nie powala! I choć w składzie można wyczytać, że jest tu też masło shea i olejek jojoba to balsam nie nawilża na długo. Owszem, wspaniale koi skórę, ale tuż po aplikacji i w sumie na krótko. Mimo, iż działanie nawilżające jest znikome to skóra jest gładka i miękka.


Jak wspomniałam na początku opakowanie nie należy do dużych, jego pojemność to tylko 236 ml a zapłacić za nie musimy 49zł. Jak dla mnie to sporo!


Mówiąc szczerze spodziewałam się większego zachwytu nad tym balsamem. Choć jest ładnie pachnący to potrafi zmęczyć, nawilżać nie nawilża na długo. Pozostawia skórę gładką i aksamitnie miękką oraz ma fajną konsystencję, która błyskawicznie się wchłania. Mimo wszystko nie skuszę się na niego ponownie, gdyż jest zwyklaczkiem w zbyt wysokiej cenie ;)

Znacie ten balsam ? Jakie jest Wasze zdanie na jego temat ? Może jakiś inny balsam BBW możecie mi polecić ?

20 komentarzy:

  1. 49 złotych faktycznie może zniechęcić...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku, przeczytałam skład, złapałam się za głowę.. Czy to ma w ogóle coś wspólnego z nawilżaniem? ;o

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie, cena zniechęca;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam jeden balsam z tej firmy i ogólnie jestem zadowolona, ale ma bardzo intensywny zapach, który czasem mnie męczy :/

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda, że taka cena, bo ja tak intensywne zapachy bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś miniaturkę i przyznam że mnie zmęczyła zapachem. :) Ale nie powiem, podobał mi się tylko wolę delikatniejsze zapachy. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To może spróbuj mgiełki lub wody toaletowej z tej serii skoro walorów pielęgnacyjnych ten balsam nie ma za dużych?

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam balsamy tej firmy za ich piękne, długotrwałe zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. za drogi,za mały,nie za specjalny.jestem na nie

    OdpowiedzUsuń
  10. jak na taką cenę to wg mnie skład powinien być krótszy i lepszy no i działanie dłuższe

    OdpowiedzUsuń
  11. Spora cena... Chętnie bym spróbowała mgiełki o tym zapachu :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. po tych balsamach nie ma co sięgać po perfumy :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Cena zaporowa, nie skuszę się, bo znam wiele dobrych i tańszych balsamów, nie mniej jednak powąchałabym

    OdpowiedzUsuń
  14. mam dokładnie takie samo zdanie na jego temat...

    OdpowiedzUsuń
  15. Kosmetyki tej marki mają fantastyczne zapachy i w zasadzie na tym kończą się ich zalety. Mojej skóry nie nawilżają, do tego ceny są z kosmosu. Ale zapachy fakt, nieziemskie.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.