Graffiti 3d - Błyskacz do włosów, Bielenda




Jakiś czas temu w jednej z przesyłek znalazłam kosmetyk Bielenda - Żel Błyskacz do włosów. Od razu przystąpiłam do bliższego poznania się z tą nowością. Skutecznie zaciekawiły mnie te mikro drobiny rozświetlające, które genialnie błyszczą w opakowaniu. Po dwóch „psiknięciach” zostałam oczarowana … zapachem! Słodka, cukierkowa nuta sprawiła, że żel ten stał się moim obowiązkowym punktem w codziennym „rannym rytuale włosowym” :)



Świetne opakowanie – wygodnie wyprofilowana butelka z perfekcyjnym dozownikiem w formie pompki, której kształt odbiega od tych dotychczas mi znanych zawiera w sobie doskonałą substancję, o przepięknym zapachu, cudnym kolorze i niezwykle lekkiej konsystencji.


Żel ten doskonale rozpyla się na włosy i perfekcyjnie podkreśla i nadaje charakteru fryzurze. Rozświetlające drobiny na włosach wcale nie są nachalne, nie powodują tandetnie świecącej brokatem z daleka fryzury, nadają naturalny wygląd z nutką finezji. Włosy pięknie błyszczą i jednocześnie nie są sklejone ani nie przypominają kasku na głowie. Są elastyczne, sprężyste a jednocześnie odporne na wszelkiego rodzaju zachwiania równowagi.


Błyskacz świetnie działa w przypadku wilgotnych ale też suchych kosmyków. Ułatwia układanie, nadaje włosom blasku i sprawia, że proce stylizacji trwa minimalny czas.

Skład

Choć wcześniej nie rozglądałam się za tego typu produktem, muszę przyznać, że błyskacz na tyle mnie zaciekawił, iż przejrzałam ofertę Bielenda i … zachwyciłam się całą serią Grafitti 3D. Muszę przyjrzeć się jej z bliska, koniecznie przy najbliższej wizycie w drogerii muszę jej poszukać. Mam nadzieję, że nie będzie to trudne zadanie ;)





Stosujecie tego tupu kosmetyki ?

13 komentarzy:

  1. gdybym używała produktów do stylizacji włosów BRAŁABYM!

    OdpowiedzUsuń
  2. też nie używam takich kosmetyków, ale ten muszę przyznać też mnie zaciekawił :D

    OdpowiedzUsuń
  3. nie używam kosmetyków do stylizacji, ale ten wygląda zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  4. Że w sprayu, ciekawy wynalazek. Miałam kiedyś zdaje się nabłyszczacz z Bielendy i bardzo go lubiłam. Tego produktu nie miałam, ale nie powiem, brzmi zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oooo takiego cuda jeszcze nie widziałam, no ale chyba dlatego że podczas stylizacji swoich włosów używam jedynie szczotki i suszarki :P A czy drobinki błyszczą w świetle sztucznym? Kupiłabym go sobie na wesele by nadać fryzurce jakiego fajnego efektu. Chyba też się przyjże bliżej tej linii.

    OdpowiedzUsuń
  6. zaciekawil mnie,chetnie przyjrze się efektowi na wlosach :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawe :)

    zapraszam na łososia :)!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam. Ale mnie zaciekawiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz widzę coś takiego, nawet ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.