Czy zachwyciła mnie nafta kosmetyczna z biopierwistkami ?



Jakiś czas temu postanowiłam wypróbować na swych włosach naftę kosmetyczną. Jak się spisała, czy się sprawdziła ? O tym w dalszej części.


Czytając o nafcie kosmetycznej spotkałam się z różnymi zdaniami na jej temat, wiele osób jej unika ze względu na jej pochodzenie. Mimo wszystko postanowiłam spróbować co też może zdziałać na mych włosach. Czy mnie zachwyciła ? Na pierwszy rzut z całą pewnością nie! A stało się tak z uwagi na jej zapach – nie pachnie fiołkami, jest mało przyjemny dla mojego nosa. Nie ukrywam, że nie wywołał mojego zachwytu. Powiem nawet więcej - woń ma okropną! Mój nos nie polubił tej nuty i już chyba nigdy nie polubi ;)


Dzięki opakowaniu z dozownikiem aplikacja nafty jest łatwa, ale ze względu na specyficzny zapach nie jest przyjemna. Dozownik działa bez zarzutu, ładnie rozpyla naftę na włosy. Konsystencja jest płynna i jednocześnie tłusta. Rozpylałam ją na 10 minut przed umyciem włosów. Z jej zmyciem nie miałam większych problemów, jednak każdorazowo myłam włosy dwukrotnie, bardzo dokładnie, by mieć pewność, że są dobrze oczyszczone. Mam wrażenie, że dzięki nafcie włosy były miękkie, lśniące i błyszczące. Osobiście nie zauważyłam, by dzięki stosowaniu nafty przybyło mi nowych włosów, jednak faktycznie mogę stwierdzić, że wypadało ich mniej niż przed stosowaniem nafty. Śmiało powiem również, że włosy stały się jakby mocniejsze i bardziej elastyczne.


Nafta kosmetyczna z atomizerem firmy Anna jest bardzo wydajna, a jej cena atrakcyjna. Za taką buteleczkę zapłacimy ok. 10zł. Szkoda, że nie pachnie "inaczej", bo tego zapachu to ja "na dłuższą metę" nie jestem wstanie "przeskoczyć".

https://www.facebook.com/pages/New-ANNA-Cosmetics/189600027917453

Fakt otrzymania kosmetyku  do testów nie miał wpływu na moją opinię.


Stosujecie naftę kosmetyczną czy raczej unikacie ?

17 komentarzy:

  1. Nigdy nie miałam styczności z naftą kosmetyczną, ale ciekawi mnie, jak by zadziałała na moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapach kojarzę i faktyczne ciężki do wytrzymania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś moja mama mi włosy tym polewała. Działała też świetnie na wszawicę, jak przytargałam gratis ze szkoły. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. gdyby nie jej zapach.... a tak to nawet spoko jest :) przynajmniej nie elektryzują mi się włosy po niej

    OdpowiedzUsuń
  5. oj nie lubię kosmetyków o brzydkim zapachu, więc też przez to by mi mogła nie przypaść do gustu, ale w sumie jestem jej ciekawa, jakby się u mnie sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja do zapachu nafty dość szybko się przyzwyczaiłam, ale za to efektów na moich włosach zbyt dużych nie było ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nafta nie należy co przyjemnych kosmetyków pielęgnacyjnych nasze włoski. Zapach mówi sam za siebie. Ale cóż jeśli chcemy być piękne to trzeba czasami pocierpieć... Ja już jako dziecko używałam nafty, pamiętam jak mama kupowała naftę i sobie jak i mi pielęgnowała nią włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam tę naftę z biopierwiastkami, ale przyzwyczaiłam się do jej zapachu :)
    Jestem zadowolona z działania, włosy wyglądają dużo lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Intryguje mnie ta nafta, choć wpadłam w wir olejowania IHT9, to z chęcią ja kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jeszcze nigdy nafty kosmetycznej, chyba czas to zmienić. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie miałam takiego produktu , więc nie wiem jak byłoby to z moimi włosami. Myślę,że warto spróbować ;)) .

    OdpowiedzUsuń
  12. To prawda, nafta niestety brzydko pachnie:P Nie używałam jej do skóry głowy, tylko jako płukanki lub przed myciem zamiast oleju i włosy bardzo ją polubiły. Ograniczyła elektryzowanie zimą, ale teraz, kiedy robi się ciepło raczej nie będę jej używać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam tak, że jak kosmetyk nie pachnie ładnie to prawdopodobnie nie dam rady w ogóle go uzywać :(

    OdpowiedzUsuń
  14. nie używałam, ale tyle dobrego o niej słyszę że się w końcu i tak skuszę na nią

    OdpowiedzUsuń
  15. raczej nie kupię ze względu na ten zapach, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.