Różowa słodycz, czyli Color Sensational 160 od MNY



Witam po kilkudniowej przerwie, swoją drogą zupełnie nieoczekiwanej, gdyż wywołaną chorobą kogoś ważnego. Na szczęście zagrożenie życia już minęło, teraz trzeba poczekać by na nowo 'zaświeciło słońce' i można było spokojnie odetchnąć. 

Dziś lekka i przyjemna prezentacja błyszczyku Color Sensational, który proponuje Maybelline. Niby to zwykły błyszczyk, jednak urzekł mnie skutecznie. 



Ze względu na inność opakowania – tubka - wyróżnia się spośród mojej gromadki błyszczyków. Dotychczas miałam w standardowym opakowaniu z aplikatorem w formie szpatułki tudzież gąbeczki ;) Mimo tego, iż to tubka aplikacja jest wygodna. Dzieję się tak za sprawą skośnie przyciętej końcówki.


Błyszczyk, który posiadam to Treat Me Sweet /nr 160/. Cukierkowy róż o fantastycznie słodkim zapachu gumy balonowej. Już za sam zapach uwielbiam po niego sięgać. Pozwala mi się osłodzić w oka mgnieniu. Uwielbiam to :)


Konsystencja jest średnio gęsta, nie za ciężka. Na ustach nie czuć nadmiernej ilości błyszczyka, który pozwala uzyskać „taflę wody”. Jest lekki i przyjemny, nic się nie klei. I choć jego trwałość nie jest zbyt wysoka wcale się na niego nie gniewam za to. Zapach sprawia, że lubię często po niego sięgać, a efekt końcowy bardzo mi się podoba. 


I choć na ustach wygląda delikatnie to jednocześnie sprawia, że taki look mi wystarczy. Nie zawsze muszę mięć „kremowy” kolor na ustach by czuć się dobrze :)

 

Ta maleńka tubka mieści w sobie aż 11,3 ml różowego mazidła, w którym dopatrzeć się można mnóstwa drobinek. Jednak nie jest to tandetny brokat, który ma skłonności do nadmiernej migracji. To delikatny shimmer, który zachwycił mnie. Błyszczyk „zjada się” równomiernie, nie pozostawia nieestetycznych pozostałości po sobie w kącikach czy też załamaniach ust. Dodatkowo pięknie nawilża i jakby wygładza usta. Lubię po niego sięgać i ostatnio czynię to nałogowo, a mim tego zawartość tubki ledwo co się zmniejszyła.


Mówiąc szczerze nie wiem czy i gdzie go można dostać, osobiście jeszcze nie trafiłam na niego w żadnej drogerii stacjonarnej. Może podpowiecie gdzie go szukać, bo mówiąc szczerze ciekawią mnie inne kolorki. Z chęcią zakupiłabym jakiś inny kolorek, z nadzieją, że równie pięknie pachnie jak ten :)


Znacie to mazidełko ?

27 komentarzy:

  1. Gdzieś tam rzuciło mi się w oczy, ale nie lubię błyszczyków, a juz błyszczykó w tubce szczególnie. Takze raczej nie kupię ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda ciekawie :) a zapach to już wgl <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny błyszczyk a zapach gumy balonowej jest zapewne czarujący :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajna recenzja, ja osobiście nie lubię błyszczyków, choc ten ciekawie wygląda na ustach. Jedyny błyszczyk który lubiłam byl to błyszczyk w podobnym kolorku z firmy GOSH i miał właśnie taki sam aplikatorek :) ale zapach gumy jest zachęcający, lubię czuc jakiś słodki zapaszek z ust!
    Pozdrawiam!
    assymetryczna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Na ustach świetnie wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za błyszczykami, wolę nałożyć na usta balsam lub masełko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam go w wersji bezbarwnej o zapachu miętowym - jest całkiem przyjemny, chociaż potrafi ociekać ;) Te błyszczyki są w szafach MNY w każdej drogerii, przynajmniej u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, ma fajnie błyszczące drobinki

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za błyszczykami niestety, mimo że piękne no i nie lubię tubek :/

    OdpowiedzUsuń
  10. nie widziałam go nigdzie a po twojej recenzji mam na niego chętkę

    OdpowiedzUsuń
  11. Na ustach wygląda uroczo ;) Na co dzień taki delikatny efekt w zupełności mi wystarcza ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przepadam za tego typu aplikatorami ; )

    Pozdrawiam, http://grudzienpaulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam takie słodkie błyszczyki. Niestety nigdzie go nie widziałam w sklepie

    OdpowiedzUsuń
  14. Za takimi opakowaniami nie przepadam, ale na ustach wygląda bardzo kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię drobinki, lubię takie kolorki, lubię apetycznie pachnące błyszczyki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ładny kolorek i piękne zdjęcia :) ja osobiście nie za bardzo przepadam za błyszczykami , bo włosy mi się do ust kleją :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie lubie takich drobinek, chociaż takie opakowania bardzo lubie nawetcmam kilka : )

    OdpowiedzUsuń
  18. przyjemny, ładnie prezentuje się na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię takie delikatne błyszczyki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo mi się spodobał, życzę dużo zdrowia dla tego kogoś ważnego.
    Po każdej burzy wychodzi słońce..

    OdpowiedzUsuń
  21. Sam błyszczyk przyjemny, że szczerze to nie przepadam za tą formą aplikacji/opakowania

    OdpowiedzUsuń
  22. Kusi zapachem ;) Zdecydowanie wolę pomadki od błyszczyków, ale czasem sięgnę i po fajny błyszczyk :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.