Luksusowa szminka Colour Celebrities - 633 i 640 - swatche




Pomadki od pewnego czasu zdominowały moje naustne uwielbienie :) Kiedyś sięgałam tylko po balsamy nawilżające i błyszczyki, od kilkudziesięciu miesięcy zmieniło się to diametralnie :) Sama siebie nie poznaję :P Byłam przekonana, że pomadki to nie moja bajka. Jednak rzeczywistość okazała się inna, pomadki są i będą w mojej kosmetyczce już zawsze, kwestia tylko doboru odpowiedniej :)



Dziś słów kilka o pomadkach, które znajdziemy w ofercie Eveline. Mam dwie, z serii Colour Celebrities. Producent o tej serii pisze tak:
Zastosowanie nowoczesnych technologii pozwoliło stworzyć w laboratorium Eveline Cosmetics nowatorską, niezwykle trwałą, a przy tym lekką w noszeniu i nakładaniu pomadkę do ust, która łączy właściwości szminki, błyszczyka i serum nawilżająco -wygładzającego. Zawarty w kosmetyku kompleks Ever Shine TM nadaje ustom wibrujący blask, natomiast naturalne pigmenty mineralne wzmacniają wyrazistość i trwałość koloru. Lekka, żelowa konsystencja pozostawia na ustach uczucie świeżości, komfortu i głębokiego nawilżenia.

Szminkę dodatkowo wzbogacono serum pielęgnacyjnym, bogatym w składniki o właściwościach nawilżająco - wygładzających:
- kwas hialuronowy – intensywnie nawilża skórę ust. Przyczynia się do zachowania maksymalnej jędrności i elastyczności. Wypełnia zmarszczki, sprawiając, że skóra staje się idealnie wygładzona.
- masło shea – stanowi bogate źródło substancji tłuszczowych, witaminy E i F, dzięki którym skóra szybciej się regeneruje.
- filtry ochronne UVA/UVB – chronią delikatne usta przed szkodliwych działaniem promieni słonecznych i negatywnym wpływem środowiska.


W moim posiadaniu są dwa kolory, każdy jest zupełnie inny. 633 to odcień wpadający w brąz, jednak na ustach wygląda bardzo naturalnie, jednym słowem mówiąc prześlicznie. To mój faworyt z tej dwójki. 640 to mocny róż, który trzeba umieć nosić. O ile jedna warstwa mi nie przeszkadza i lubię ten kolor w takim wydaniu, to już dwie zbyt mocno krzyczą i czuję się niezbyt komfortowo, ale to oczywiście kwestia upodobań.


Mnóstwo cech wspólnych łączy te dwie pomadki. Przed wszystkim konsystencja. Pomadki są twarde i idealnie zwarte, początkowo ciężko je precyzyjnie nałożyć bez problemów. Jednak po kilku użyciach ich konsystencja nabiera kremowości, pomadki już bardziej suną po ustach ładnie je barwiąc. Po poznaniu pomadek nawilżających Rouge Carasse z Loreal wiem jakiego nawilżenia można się spodziewać i właśnie w takim porównaniu mogę powiedzieć, że nawilżenie tych z Eveline jest średnie. Owszem, ładnie nawilżają, ale to uczucie jest krótkotrwałe, w zasadzie mało wyczuwalne, choć usta absolutnie nie są „ściągnięte”. Co ważne przy tym stopniu nawilżenia jaki dają obie pomadki nie podkreślają ewentualnych suchych skórek, więc za to ogromny plus. Usta „otulone” kolorami od Eveline prezentują się kusząco i wyjątkowo ładnie. Trwałość tych pomadek mile mnie zaskoczyła, gdyż na ustach utrzymują się one w przyzwoitym czasie, oczywiście dużo też zależy od częstotliwości używania ust :)  Wersja różowa "trzyma się" znacznie dłużej niż kolor 633. Opakowanie jest ładne, ale zbyt „lekkie”. Nakładając nasadkę na sztyft w celu zamknięcia pomadki trzeba być delikatnym, gdyż wydaje mi się, że mocny ścisk mógłby spowodować jego popękanie. Ogólnie prezentują się ładnie, sztyft dobrze się wykręca, póki co pomadki nie otwierają się same ;)


Efekt jaki dają na ustach podoba mi się. 633 bardzo polubiłam za kolor i połysk, z tych też względów często jej używam, natomiast 640 aktualnie poszła w odstawkę.


Dostępność i cena: TU


 Fakt otrzymania pomadek do testów nie miał wpływu na moją opinię.


Znacie te pomadki ? Jakie jest Wasze zdanie na ich temat ?
Który kolor z tych dwóch jest Wam bliższy ?

28 komentarzy:

  1. ładnie wyglądają na ustach
    brązik jest faktycznie taki naturalny

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm kolory nie dla mnie, ale maja ładne opakowanie ;)


    gwiazdaart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam i używam, są rewelacyjne. A kolorki piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tą szminkę i bardzo ją lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdyby 633 był jeszcze bardziej brązowy, na bank bym kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Opakowanie wygląda całkiem fajne, ale szkoda, że delikatne. Co do kolorów to są bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo fajne kolorki :) i opakowanie też mają fajne.

    OdpowiedzUsuń
  8. 633 rzeczywiście wygląda bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ładne kolorki, spodziewałabym się mocniejszych, miłe zaskoczenie

    OdpowiedzUsuń
  10. 633 mi się podoba :) Opakowania też wyglądają bardzo przyjemnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ladne, ja rowniez sie przekoanalam do pomadek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolory mnie nie przekonują :D ale to kwestia gustu :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam tych pomadek, ale efekt mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie tak trochę za sucho wyglądają i obawiam się, że mogłyby wysuszać moje usta.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj nie w moim guście takie kolorki, wolę beże ;))

    OdpowiedzUsuń
  16. ładny róż! :)

    zapraszam na faworki:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne kolory i zdecydowałabym się na ten "brązik":)

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczne mają opakowania i pięknie wyglądają na ustach. :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.