Mój makijażowy kwartet, czyli kolorówka Eveline Cosmetics


Dziś post zbiorczy prezentujący niedawne nowości Eveline Cosmetics w dziedzinie kolorówki, a dokładniej mówiąc podkład Magic Cover 5w1, cienie Quattro, tusz do rzęs Magnetic Look oraz błyszczyk Lovers Ultra Shine.
Posiadam odcień oznaczony jako 01. Jest to stosunkowo dość ciemny kolor, który w odpowiedniej ilości umiejętnie nałożony potrafi naprawdę zachwycić. Świetnie dopasowuje się do koloru skóry, ładnie ją ożywia i rozświetla, nadaje zdrowego kolorytu. Konsystencja jest dość lekka i jednocześnie przyjemnie kremowa, sam podkład jest też bezzapachowy. Na twarzy potrafi wytrzymać w idealnym stanie przez 3-4h bez żadnych poprawek, po tym czasie należy przypudrować nos, gdyż strefa T zaczyna się delikatnie świecić. Krycie jest raczej średnie, więc powinien przypaść do gustu tym, które nie mają za dużo do ukrycia ;) 

Paletka 4 cieni, których kolory są idealnie dobrane. Moja paleta to gama brązów oznaczona jako 04. Cienie są idealnie miękkie i aksamitne, łatwo i bezproblemowo się aplikują, jednocześnie nie kruszą się ani nie osypują. Na powiece wyglądają doskonale przez cały dzień, nie zbierają się w załamaniach powieki, nie rolują. Pigmentacja jest dobra, nie potrzeba nawet bazy w celu podbicia kolorów, bo same w sobie są doskonałe. 
Musicie uwierzyć mi na słowo, że na powiece prezentują się o wiele mocniej niż na zdjęciu, niestety nie udało mi się uchwycić idealnie tego jak się prezentują na oku. 
 


To tusz pogrubiający, który fajnie wydłuża moje krótkie i nierówne rzęsy oraz dodaje im objętości jednocześnie ładnie je unosząc. Szybki ranny makijaż z nim w roli głównej jest gwarancją tego, że w ciągu dnia nie muszę nerwowo szukać lustra by sprawdzić czy przypadkiem coś się nie osypało, gdyż nic takiego nie miało jeszcze miejsca i śmiało mogę przypuszczać, że nie będzie miało. Rzęsy rano szybko wytuszowane są w świetnej formie jeszcze w późnych godzinach wieczornych. Tusz posiada silikonową szczoteczkę z mnóstwem krótkich wypustek – lubię takie, gdyż najszybciej i najłatwiej pracuje mi się z nimi. Maskara jest trwała, ale jednocześnie nie sprawia problemów podczas demakijażu – płyn micelarny „ściąga” tusz bez problemu i nie pozostawia na rzęsach i pod oczami ani grama. 

Posiadam błyszczyk oznaczony jako 608. To bardzo ładny beżowo-różowy odcień, który ślicznie prezentuje się na mych ustach. Kremowa konsystencja przyjemnie otula usta, jedno maźnięcie włochatym aplikatorem daje świetny efekt tafli wody, przy czym usta nie są sklejone ani też obciążone, wręcz przeciwnie są miękkie i gładkie. Błyszczyk nie migruje, jego trwałość jest charakterystyczna dla tego typu kosmetyków, zależy od częstotliwości użytkowania ust ;) Co mnie bardzo zadowala to fakt, że błyszczyk ściera się równomiernie, nie zbiera się w załamaniach ust, czyli do samego końca wygląda atrakcyjnie, nawet gdy już zostanie przeze mnie „zjedzony” ;) 


***
Podsumowując, choć kosmetyki te do drogich nie należą i można je znaleźć nawet w małych drogeriach to jednak potrafią zrobić ogromne wrażenie.

Poniżej makijaż z wykorzystaniem tylko tych czterech kosmetyków, mnie się podoba, bo nie jest krzykliwy, dodaje „świeżości” mojej twarzy ;) 


Oceńcie same czy podoba Wam się taka lekka wersja czy wręcz przeciwnie.


Kosmetyki do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt. Fakt ten nie miał jednak wpływu na opinię. 

34 komentarze:

  1. ślicznie wyglądasz! nie znam tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje za miłe słowo :*
      kosmetykom tym warto się przyjrzeć bliżej :))

      Usuń
  2. widać, że ładny i świeży makijaż ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. błyszczyk uwielbiam
    a cienie są śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej kusi mnie paletka tych cieni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest genialna .... ciekawe czy ulegniesz pokusie ? :)

      Usuń
  5. paletka bardzo fajna, podoba mi się kolorystyka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolorystyka tej jest świetna, ale inne też są piękne

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Andzia, ciii .... bo sie zarumienię :) ale dziękuje jednocześnie, to miłe :*

      Usuń
  7. Błyszczyk spodobał mi się najbardziej, bardzo Ci pasuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest świetny, lubię go bardzo bo to moja kolorystyka :))

      Usuń
  8. Śliczna :)) A ta kolorówka Eveline mi bardzo spasowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* kolorówka jest naprawdę fajna. super, że i Tobie przypasowala

      Usuń
  9. Cienie z paletki bardzo ciepłe:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cienie i błyszczyk są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze styczności z kolorówką Eveline, ale bardzo lubię kosmetyki do pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ją pielegnację eveline też lubię :)

      Usuń
  12. Błyszczyk i tusz są rewelacyjne, a cienie mają ciekawe zestawy kolorów :)
    Pięknie wyglądasz i masz chyba jaśniejszy kolor włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fryzjer przed świętami odświeżyć moje włosy ... faktycznie są ciut jaśniejsze niż były ;)

      Usuń
  13. błyszczyk zdecydowanym faworytem wśród tych kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie Ci w takiej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Baardzo fajny makijaż ;) Mam kilku ulubieńców jeśli chodzi o firmę Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cienie i błyszczyk mam w tym samym kolorze, uwielbiam ten duecik, bo duet drugi nie sprawdził się u mnie ;(

    OdpowiedzUsuń
  17. dla mnie błyszczyk bomba:) zapraszam d mnie

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo podobają mi się kolory cieni :)

    OdpowiedzUsuń
  19. maskara wydaje sie być fajna, ślicznie wyglądasz! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Całość makijażu bardzo fajnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  21. mnie bardzo się podoba, mam taki sam zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam straszną ochotę na te cienie. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ta mała paletka cieni prezentuje się całkiem fajnie! :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.