Mój biust z Organix Cosmetix, Mleczko ujędrniające biust




Kolejny raz na mym blogu powraca temat biustu i jego pielęgnacji. Myślę, że każda kobieta chciałaby mieć piersi takie o jakich marzy. Nawet w warunkach domowych można pomóc sobie w tym temacie poprzez odpowiednie czynności. Do tych ważniejszych należą: odpowiednio dobrany stanik, zimno-ciepłe masaże pod prysznicem skierowane właśnie na biust, ćwiczenia wzmacniające mięśnie pleców i klatki piersiowej, odpowiednia dieta, prosta postawa podczas chodzenia i siedzenia oraz regularne stosowanie odpowiednich kosmetyków. I to właśnie o takim jednym z tej ostatniej grupy jest ta notka.



Od kilku miesięcy regularnie stosuję mleczko ujędrniające do biustu Organix Cosmetix.
Opakowanie to duża (250ml) i jednocześnie smukła butelka, która jest bardzo wygodna w użyciu. Posiada "precyzyjny" dozownik, który wystarczy wcisnąć by szybko otrzymać "chudą" porcję mleczka. Jego konsystencja jest nad wyraz gęsta, jak na mleczko przystało spodziewałam się raczej czegoś bardziej płynnego. Mimo iż według mojej oceny do mleczka daleko tej konsystencji to kosmetyk rzeczywiście jest niesamowicie lekki i doskonale się rozsmarowuje. 


Wchłania się niemalże błyskawicznie, ale jednocześnie można spokojnie wykonać masaż piersi. Co ważne nie pozostawia na skórze tłustej ani klejącej warstwy, dzięki czemu po „rytualnym smarowaniu” można się od razu ubrać :) Całość okraszona jest delikatnym zapachem, który nie urzeka jakoś szczególnie, ale też nie jest przyczyną do narzekań. Mleczko jest bardzo wydajne i dwie „pompki” są w zupełności wystarczające by cały biust ładnie wymasować ;) Specyfik stosuję raz dziennie, głównie po wieczornym prysznicu.

Skład

Za producentem zacytuję:
Aloes i masło Shea koją i nawilżają skórę. Dodatkowo oliwa z oliwek oraz jojoba nawilżają i odżywiają cienką skórę biustu. Aloe Barbadensis Leaf Juice to miąższ uzyskany z aloesu, wspaniale uspakaja i nawilża skórę. Jest jednym z najlepszych środków naturalnych na oparzenia i podrażnienia skóry. Regeneruje skórę, utrzymuje wilgoć, działa przeciwzapalnie i łagodząco. Butyrospermum Parkii (Shea Butter) to masło uzyskane z orzechów z drzewa magnifolii w środkowej Afryce, znane również, jako masło karite lub masło Afryki. Wspaniały środek zmiękczający, bogaty w kwasy tłuszczowe i inne składniki odżywcze.


A jak działa to mleczko ? Czy warto je stosować ?
Wiadomo, że w tym rejonie skóra jest cienka i delikatna, szybko mogą pojawiać się rozstępy, szczególnie gdy mamy wahania wagowe (mnie na szczęście to nie dotyczy). Odkąd zaczęłam je stosować skóra biustu zaczęła zmieniać się na plus. Wygląda doskonale, jest idealnie gładka i miękka, ładnie napięta, a przez to biust jest uniesiony. Nieskromnie powiem, że wygląda bardzo korzystnie i naprawdę mi się podoba. 


Producent mówi, że stosując regularnie to mleczko można zwiększyć biust o jeden rozmiar lub nawet o dwa centymetry w obwodzie (na szczęście nie tym pod biustem ;)). I mówiąc szczerze faktycznie moje piersi jakby powiększyły się, stały jędrniejsze, pełniejsze. Być może wpływ na to miały również ćwiczenia oraz nowa bielizna, aczkolwiek wierzę, że to mleczko ma moc, bo podczas regularnego stosowania już po tygodniu – dwóch od momentu rozpoczęcia pielęgnacji zauważyłam znaczną różnicę w ogólnym wyglądzie. Nawilżenie, wygładzenie, uniesienie, wypełnienie – tego doświadczyłam niemalże błyskawicznie.

Nie trudno więc wywnioskować, że jestem z niego bardzo zadowolona i z całą pewnością mogę stwierdzić, że gdy się już skończy to w przyszłości powrócę do niego. Póki co jest kilka innych specyfików do biustu (np. chociażby >ten<), które bardzo mnie ciekawią i chciałabym wypróbować.

Dostępność i cena: TU, apteki stacjonarne i internetowe


http://biosna.pl/pl/sklep/producent/nafha.html
Fakt otrzymania kosmetyku  nie miał wpływu na moją opinię.


A jak się mają Wasze biusty ? Stosujecie coś konkretnego, czy miziacie się tym co wcieracie w całe ciało ? :)

18 komentarzy:

  1. jakoś nie wierzę w taki produkty
    a jeśli ma powiększyć biust to tym bardziej go nie chcę,bo i tak mój jest duży :P jakby zmniejszał to bym pierwsza kupiła :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Póki co miziam się tym co wcieram w całe ciało.

    OdpowiedzUsuń
  3. Efekt jest, ale i cena wymagająca ;) Ja nic nie używam, sądzę, że narazie jeszcze nie muszę. Ale fakt, biust wymaga szczególnej pielęgnacji i należy mu się dłuższa chwila uwagi :)

    Pozdrawiam, http://grudzienpaulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój biust ma się całkiem dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Póki co, smaruję biust balsamami do całego ciała (ujędrniającymi), ale kusisz tym produktem... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój pozostawia wiele do życzenia ale jakoś Eveline go ratuje :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też zawsze staram się używać jakiegoś specyfiku do biustu; tego nie znam aktualnie używam z Lirene

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tego produktu. Urzekły mnie Twoje zdjęcia :) Ja używam teraz Tołpy i jestem bardzo zadowolona, jak się skończy rozejrzę się a czymś nowym :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ooo mówisz, że działa? :) Jesli chodzi o powiększenie to cos dla mnie :D ale faktycznie cena trochę zwala z nóg, ale jak działa to chyba warto wydać tyle kasy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też nie narzekam na jędrność moich cycuszków :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdyby nie ta cena ;(
    ale jednak nalezy dbać o biust

    OdpowiedzUsuń
  12. Na razie nie narzekam na jędrność tej partii ciała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może i tak, ale zawsze lepiej zapobiegać niż potem zwalczać objawy ;)

      Usuń
  13. Fajny produkt. Obecnie nie mam nic specjalnego do biustu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Brzmi świetnie. Bardzo lubię dbać o kondycję biustu, więc mleczko Organix mnie zaciekawiło :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Musze poszukać, bo przez rozstępy moja skóra wygląda tragicznie ;/

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.