Magiczne skarpetki Cosmabell Foot Peel ♥



Kolejny raz ubolewam nad tym, że skleroza nie boli. Już dawno przecież chciałam o nich napisać, jednak co się odwlecze to nie uciecze :) Ta recenzja dotyczy kolejnych skarpetek złuszczających, których działanie miały okazję poznać moje stopy :) Jak się spisały te konkretne od Cosmabell ? Jednym słowem: REWELACYJNIE!

Gdy otrzymałam propozycję przetestowania skarpetek złuszczających Cosmabell nie wahałam się ani chwili. Już kiedyś testowałam podobne skarpetki peelingujące, więc wiedziałam czego mam się spodziewać :) 


Kartonowe opakowanie kryje w sobie saszetkę, a ta magiczne skarpetki :) Na opakowaniu znalazły się wszystkie istotne informacje, działanie, przeciwskazania, skład.


Produkt ten to nic innego jak dwie foliowe skarpetki, w których umieszczono płynny kompleks kwasów owocowych, dzięki któremu nasze stopy przechodzą metamorfozę :) Kompleks ten rozluźnia połączenia między martwymi komórkami naskórka, powodując usunięcie niepotrzebnych warstw oraz likwiduje szorstką skórę pięt i ewentualne odciski i nagniotki.


Skarpetki występują w uniwersalnym rozmiarze, by je dopasować do swojego rozmiaru należy zastosować dołączone samoprzylepne paski - przezroczyste naklejki, które pomagają odpowiednio dopasować skarpetki do skóry. Po założeniu ich i "wyregulowaniu" nakłada się standardowe skarpety w celu polepszenia komfortu. Z takimi "butkami" oczekuje się dwie godziny, a po tym czasie należy sciągnąć skarpetki złuszczające i zmyć resztki preparatu. Mając na stopach skarpetki złuszczające nie odczuwałam żadnego dyskomfortu, nic nie szczypie, nie piecze. Oczekując na koniec "zabiegu" i jednocześnie oddając się błogiemu lenistwu warto nastawić sobie przypomnienie, bo dwie godziny naprawdę szybko uciekają ... szczególnie gdy się usiądzie do laptopa :)


Pierwsze efekty działania tego specyfiku nie są zbyt zachwycające a to dlatego, że skóra jest mocno wysuszona, spierzchnięta i pomarszczona. To, że faktycznie coś się pozytywnego dzieje można zauważyć na trzeci dzień po zastosowaniu. Skóra w widoczny sposób "odchodzi", można zauważyć "powietrzne pęcherzyki" o mniejszej i większej średnicy. W piątym dniu skóra schodzi już ogromnymi płatami, by ostatecznie po siedmiu dniach kuracji móc cieszyć się nieskazitelną gładkością i miękkością stóp. Uwielbiam ten efekt!


Efekty są zachwycające, nie tylko pięty wyglądają świetnie, ale całe stopy prezentują się doskonale! Jestem zachwycona działaniem i efektami jakie pozwalają uzyskać skarpetki złuszczające, dlatego też chciałabym zakładać takowe co kwartał, by w każdą porę roku wejść z nowymi stópkami :D 

Dostępność i cena: TU

http://cosmabell.pl/

Fakt otrzymania produktu do testów nie miał wpływu na moją opinię.

30 komentarzy:

  1. mi tylko szkoda, że są takie drogie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki produkt byłby zbawieniem dla moim stóp. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie wyglądają. Nigdy nie miałam takich skarpetek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. coś zdecydowanie dla mnie, ale cena .... zbyt wysoka :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam że efekty dają świetne. Szkoda tylko że są takie drogie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy post :) Na pewno efekt jako dają jest genialny, zainteresował mnie sposób działania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje stopy są raczej mało wymagające, ale efekty są zachęcające ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. już długo zastanawiam się nad takimi skarpetkami i na wiosnę na pewno zagoszczą no moich stopach ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. szkoda że cena powala ale przed wakacjami myślę warto by było użyć takich skarpetek :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna sprawa te skarpetki, aż chce się wypróbować...

    OdpowiedzUsuń
  11. jakoś nie przekonują mnie takie skarpetki ;d

    OdpowiedzUsuń
  12. Używałam, stopy były prawie jak nowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Skoro działają, to kupię swojemu menowi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo dużo dobrego czytałam o tych skarpetkach i muszę je kiedyś kupić
    zapraszam do mnie
    <a href="http://pikape000.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Moje stopy są niezwykle problematyczne. W związku z tym, że większość kosmetyków nie radzi sobie ze zrogowaciałym naskórkiem, zamierzam zaopatrzyć się w skarpetki nasączone kwasami owocowymi. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wiosną założę klapki:)

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam innej firmy i efekt super:) użyłam przed świętami, a jeszcze dziś mi mama wypomina, że wszędzie mój naskórek leży:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też bym je chętnie wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na pewno po nie sięgnę przed wakacjami :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Te odchodzące płaty conieco przerażają, ale przed wakacjami idealne :D
    ______________________________
    Zapraszam na: borsuk-testuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Istne spa dla stóp, podoba mi się taka pielęgnacja:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Tyyyle się naczytałam o tych skarpetkach na blogach, że mam w planach ich zakup :) Szczególnie na wiosnę taki wynalazek to wybawienie :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Koniecznie muszę sobie kupić takie skarpetki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. That is just to make certain that your does not end up in the garbage can after a couple of days.
    I would like to add to that statement,but I fear your wrath Eddie, lol! Permission to speak please ; )
    for toddlers online games
    online for ipad games
    android online games

    OdpowiedzUsuń
  25. Super są te skarpety. Używałam ich i faktycznie działają!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.