Jędrna pupa jak marzenie ? Eveline Cosmetics, Slim Extreme 3D Push-Up, Superskoncentrowane serum modelujące pośladki :)


Czy to może w ogóle działać ? Nie pozostaje mi nic innego jak sprawdzić na własnej pupie" :) Właśnie coś na ten styl pomyślałam sobie, gdy tylko usłyszałam o tym super skoncentrowanym serum modelującym pośladki. Moja ciekawość była przeogromna, tym bardziej, że czytała wiele opinii na jego temat, głównie zachęcające jak np. te.




Kupiłam więc i wzięłam się do regularnego stosowania. Jakież było moje zdziwienie gdy już po jednej aplikacji odczułam znaczną różnicę w wyglądzie i delikatności skóry na tyłku. I muszę tu zaznaczyć, że moja skóra „tam zlokalizowana” nie należała do mocno sfatygowanych, obarczonych rozstępami czy czymś takim. 


Powyżej można wyczytać z opakowania obietnice producenta oraz wyselekcjonowane składniki.
Pełny skład: Aqua/Water, Glycerin, CentellaAsiatica, Cetyl Alcohol, Glycine Soya Oil, Water/Butylen Glycol/Laminaria Hyperborea Extract, Hydrogenated Polyisobutene/Anemarrhena Asphodeloides (Root) Extract, Kigelia Africana Extract, Caffeine, Hyaluronic Acid, Hydrplized Collagen/Hydrplized Elastin, Propylene Glycol, Glyceryl Stearate SE, Sodium Polyacrylate, Dimethicone, Phenoxyethanol/Methylparaben/Butylparaben, Ethylparaben/iobuthylparaben/Propylparaben, DMDM Hydantoin, Fragrance, Hexyl Cinnamal, Bythylphenyl Methylpropional (Lillal), Linalool, Benzyl Salicylate, Limonene, Alpha-Isomethyl Ionone, Citronellol, Hydroxycitronellal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde (Lyral).



Kremowa konsystencja nie należy do lekkich, mimo tego jest przyjemna w aplikacji. By wchłonąć się idealnie potrzebuje jakiejś chwili, aczkolwiek nakładanie i masaż tym kosmetykiem jest naprawdę przyjemny. Być może nie bez znaczenia jest tu zapach - niby spokojny, aczkolwiek jednocześnie dający siły i kopa do działania. Taki mały paradoks :) A co ważne w szybkim czasie można zauważyć rezultaty. I choć rozmiarowo mój tyłek się nie zmienił, to w jędrności i wyglądzie jest spora różnica. Mimo obietnic producenta i zachęcających opinii nie spodziewałam się, że pupa stanie się jędrna, ładnie wyrzeźbiona i będzie w takim stopniu mnie zachwycać i podobać się nawet mnie ;) Jestem z niej ogromnie zadowolona – jeśli tak można powiedzieć J Skóra jest gładka, miękka, odpowiednio nawilżona, pośladki są wymodelowane, „wypełnione”.




Serum zamknięto w wygodnej tubie, która zamykana jest na klik. Wydajność jest spora, już ilość odpowiadająca wielkości dwóch jedno złotówek  wystarczy na pokrycie docelowego obszaru. Cena w stosunku do efektów jakie uzyskałam dzięki temu serum jest śmiesznie niska. Obecnie kończę 2 opakowania i już wiem, że nie jest ono ostatnie. Mam nadzieję, że to mazidło nie zniknie nagle z rynku … bo jeśli miałoby się tak stać to koniecznie muszę zrobić zapasy tego cuda. 

Pojemność: 150 ml
Cena i dostępność: np. TU, drogerie i dyskonty. Ja swoje kupiłam w Biedronce za ok. 8zł :)

Miałyście już do czynienia z takim kosmetykiem ? Co możecie mi polecić ? ... choć mówiąc szczerze nie wiem czy w takiej cenie możecie mi zaoferować tak genialną zawartość, która spisuje się doskonale ;)

28 komentarzy:

  1. Miałam i lubiłam :) Generalnie z tej serii lubię kosmetyki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj chyba będzie trzeba wypróbować, cena bardzo zachęcająca ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. może i ja się skuszę na ten kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  4. przysiady, przysiady i jeszcze raz przysiady. Bez tego żaden krem nic nie zrobi ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię tą serię z Eveline. Tego serum nie miałam ale na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie mialam tego serum,ale ogolnie lubie serum eveline.
    szczoda ze oprocz tego ze ujedrnia to nie poprawia stanu skóry :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zachęcający :) Może i ja sprawię przyjemność mojej pupie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podpowiem Ci od razu- to serum wspaniale się sprawdza również do biustu, efekt jest podobny- widoczne ujędrnienie i wypełnienie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Używałam tego kosmetyku, byłam z niego zadowolona: nawilżył doskonale, wygładził skórę oraz bardzo dobrze ujędrnił.

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam wszystkie sera specjalistyczne eveline po za termo bo palił moją skórę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy ja wiem... :P mój tyłek się rzeźbi na siłowni. Żaden krem nie dałby rady. Może być co najwyżej dodatkiem żeby skóra lepiej wyglądała. Teraz używam ten peeling 4D i fajnie wygładza :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie spodziewałam się tak dobrych rezultatów :) Z Eveline miałam kilka kosmetyków i większość była całkiem fajna.

    OdpowiedzUsuń
  13. a lubiłam te kosmetyki :)

    zapraszam na łatwiutkie kluski śląskie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Koniecznie muszę wypróbować, gdyż moja pupa ma dużo do życzenia:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Haha, to głupie ale mogłaś zamieścić zdjęcie xD haha :P
    a tak ogólnie to fajnie, że się sprawdza u Ciebie! Nie sądziłam, że taki specyfik działa. Ja kiedyś miałam push up do biustu, ale mówiąc bezpośrednio... bardzo podrażnił mi sutki i strasznie mnie bolały więc od razu odstawiłam!
    Ale w sumie w przypadku zadka nie mamy takiego problemu więc pomyślę, pomyślę... ;P

    OdpowiedzUsuń
  16. nie miałam nigdy, ale nie wierzę, że bez ćwiczeń jest w stanie zrobić z naszej pupy coś ekstra :) ale nie przeczę, że nie może pomóc. Muszę sobie kupić i na sobie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba go sobie kupię, ćwiczę i lubię "pomagać" mojej skórze więc pewnie efekty będą podwójne. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A nie ma odczucia np. chłodu jak przy modelujących z Perfecty? :)
    ________________________
    Zapraszam na: http://borsuk-testuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubie kosmetyki z Eveline do modelowania, uważam , że są najlepsze z tych wszystkich drogeryjnych :) Ja najbardziej lubię to czerwone rozgrzewające :)

    OdpowiedzUsuń
  20. skusiłaś mnie! Jutro lecę kupić :D ćwiczę pośladki więc dodatkowe ujędrnienie będzie doskonałe! ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kilka razy widziałam to cudo na półce sklepowej ale jeszcze się na niego nie skusiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. E, w takie cuda to ja nie wierzę ;) Tyłek to kwestia diety, ćwiczeń i niestety ale genów...

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.