I u mnie okulary Firmoo :)


Jakiś czas temu odezwała się do mnie Tina, która zaproponowała mi bliższe poznanie wybranych okularów Firmoo. Nie zastanawiałam się długo nad przyjęciem tej propozycji, gdyż na wielu blogach z zachwytem czytałam i oglądałam przepiękne okulary w różnorakich stylach. Wybór oprawek nie był wcale łatwy, a to tylko za sprawą szerokiej gamy, która sprawia, że "głowa boli" i ciężko zdecydować się na konkretną parę :) Niby już mam wybrane, a "stronę dalej" kolejne mi się podobają :) Po przemyśleniach i wyborze opcji, że chcę okulary do pracowania przed komputerem, wirtualnym przymierzeniu zdecydowałam się na oto takie okularki :)

Moje nowości, czyli wizyta w Rossmannie :)


Gdy tylko dowiedziałam się o promocji na kolorówkę wiedziałam, że zawitam do mojej ulubionej drogerii. Niestety nie przypuszczałam, że zajrzę do niej dopiero w ostatnim dniu obowiązywanie tego dużego, 40% rabatu. O tym co wpadło w moje łapki przeczytacie w dalszej części. Zapraszam :)


Kąpielowy umilacz ♥ Pearls of beauty - cashmere BingoSpa



Kto ma wannę w domu z pewnością lubi w miarę możliwości wylegiwać się w niej i korzystać z jej dobroci. Generalnie sama częściej wybieram prysznic, aczkolwiek w okresie jesienno-zimowym częściej korzystam z wanny, w celu wygrzania ciała i relaksu dla duszy i umysłu:) Jakiś czas temu trafiłam na perełki do kąpieli, które bardzo mnie zaciekawiły. Nigdzie wcześniej nie miałam okazji o nich poczytać, więc chcąc zaspokoić swoją ciekawość co do zapachu, formuły i działania postanowiłam je wypróbować. O tym co o nich myślę przeczytacie w dalszej części :)

Zachwycił mnie ♥ Słów kilka nt. gruboziarnistego peelingu 3 w 1 od Eveline.



Kocham wszelkiego rodzaju peelingi ! Uwielbiam je stosować, gdyż w oka mgnieniu wygładzają skórę i sprawiają, że jest ona wolna od zanieczyszczeń i martwego naskórka. Pozwalają cieszyć się perfekcyjnie gładką i miękką skórą, i to już w błyskawicznym czasie po zastosowaniu. Nic więc dla mnie dziwnego, że gruboziarnisty peeling normalizujący zachwycił mnie od pierwszego użycia, a każde następne utwierdza mnie w przekonaniu, że jest to idealny peeling dla mej mieszanej skóry.

Co testuję ? ... czyli moje nowości Eveline Cosmetics :)


Kosmetyki te otrzymałam już w tamtym tygodniu, ale zwyczajnie zabrakło mi czasu by zaprezentować paczuszkę. Fotki na szybko zostały zrobione i wielkie testowanie rozpoczęło się praktycznie po otrzymaniu przesyłki. A co dokładnie poznaję ? O tym w dalszej części :)

Uśmiechnij się ! Siadamy do stołu :)


Książka jest świetna! I nie mówi tylko o jedzeniu i problemach, które się z nim wiążą. Jako mama małego urwiska doświadczyłam już niejeden raz jak przy stole marudził, grymasił, wybierał, przebierał by w efekcie końcowym odejść od stołu prawie że "głodnym". Myślę, że każda mama choć raz doświadczyła takiego stanu, że stawała na głowie by dziecko zjadło "cokolwiek", byle by zjadło w danym momencie.

Złote rozdanie, czyli mam dla Was maski Active Gold :)


Przychodzę z kolejnym rozdaniem, które potrwa tylko 10 dni. Do zdobycia są maseczki Active Gold, którą prezentowałam Wam w tym poście /klik/

"Zapomniany" Essie Not Just A Pretty Face


Byłam przekonana, że już go prezentowałam tutaj. Jednak jest inaczej, gdzieś umknęło mi to, więc nadrabiam. Co prawda lakiery w obecnym sezonie mają zupełnie inne barwy, jednak wydaje mi się, że ten kolor jest zawsze "bezpieczny" a dzięki niemu paznokcie nie są "gołe" choć koloru tutaj niewiele :)

Nowości z ostatnich kilku tygodni ;)


Leniwe dziś święto, nic mi się nie chce, ale to ostatnio żadna nowość u mnie ;) Przychodzę by nadrobić zaległości ... czyli szybki post prezentujący głównie kosmetyki, w sporej części październikowe jeszcze :)

Yankee Candle, Midsummer's night ... czyli niezapomniany wieczór we dwoje :)


Z całą świadomością stwierdzam, że ten wosk ma moc :) Wosk w kolorze czarnym, przez co początkowo budził mój niepokój, okazał się magiczny! Zapach zaskoczył mnie bardzo mocno i bez pardonu wpisał się na listę ulubionych tart.

Trochę spóźnione denko, czyli październikowe zużycia :)


Witajcie. 
W dalszym ciągu cierpię na brak wolnego czasu, brakuje mi go głównie "na to wszystko" co chciałabym zrobić dla przyjemności. I obawiam się, że do końca roku raczej nie znajdę "dodatkowych kilku godzin" w dobie, by móc zrealizować to co chciałabym. Wszystko więc to co planuję odwleka się w czasie, tak jak to denko właśnie. Jeśli macie ochotę zobaczyć co zużyłam - zapraszam na szybki przegląd :)


Saszetkowe SPA do stóp :) Lawendowa Kuracja, Złuszczający peeling do stóp + Regenerująca maseczka do stóp, Evree





Lubię specyfiki do stóp, aczkolwiek ostatnio nie sięgam po nie zbyt często, głównie z braku wolnej chwili :( Już jakiś czas temu wypróbowałam saszetkowe SPA od Evree. Jak się spisało ? O tym w dalszej części.

Dent Albex ... cóż to takiego ?



Kilka tygodni temu w skrzynce pocztowej znalazłam propozycję przetestowania pewnego specyfiku, którego opakowanie przypomina mi korektor w pędzelku. Z racji tego, że działanie tego preparatu brzmiało niezwykle zachęcająco przyjęłam propozycję bliższego poznania się z tym cudem, bo niewątpliwie tak można powiedzieć o tym "magicznym" preparacie.

"Twardziel", który zachwyca :)



Jakiś czas temu od Evel z bloga Śliwki Robaczywki otrzymałam masło kakaowe, które już po otwarciu paczuszki urzekło mnie swym zapachem. Moim oczom ukazała się bryłka twardego masła, które pod wpływem ciepła dłoni przyjemnie zaczęło się topić.