Krok bliżej do piękniejszych rzęs, czyli ...mascara Volume Sensation z witaminą E Sante Naturkosmetik :)



Dziś o tuszu do rzęs, który niewątpliwie pomógł mi w ich wzmocnieniu i częściowej "regeneracji" :)
Pewnego dnia zauważyłam, że moje rzęsy zaczęły wypadać/łamać się/kruszyć. Właściwie zupełnie niespodziewanie to nastąpiło i praktycznie z dnia na dzień zostałam pozbawiona dotychczasowych "jako takich" rzęs. Nie wyglądały atrakcyjnie, gdyż na pewnym "odcinku" praktycznie wcale ich nie było, były mocno postrzępione :( I choć nie znalazłam przyczyny, dlaczego tak się stało postanowiłam "zadziałać" tuszem do rzęs, który bogaty jest w witaminy. "Poszperałam" troszkę i znalazłam coś co mnie zainteresowało, mianowicie Mascara Volume Sensation Sante Naturkosmetik <klik>


Tusz ten zawiera w składzie witaminę E, olejek jojoba, olejek rycynowy i olejek ze słodkich migdałów. Składniki te są niezwykle bogate i dobroczynne. Witamina E wzmacnia cebulki rzęs oraz zapobiega ich łamliwości i chroni przed ich wysuszeniem. Olej ze słodkich migdałów dogłębnie nawilża rzęsy. Olejek rycynowy wzmacnia i pogrubia rzęsy.


Na składach za bardzo się nie znam, jednak dla zainteresowanych umieszczam pełny skład:
Aqua (Water), alcohol, magnesium silicate, simmondsia chinensis (jojoba) seed oil, ricinus communis, sorbitol, stearic acid, prunus amygdalus dulcis (sweet almond) oil, rhus verniciflua peel wax, parfum (essential oils), potassium cetyl phosphate, caramel, hydrogenated palm glycerides, magnesium aluminium silicate, xanthan gum, tocopherol, linalool, ci 77499, ci 77491, ci 77492. <źródło>


Jak można zauważyć na powyższym zdjęciu maskara ta ma zwykłą szczoteczkę, na którą nabiera się idealna ilość kremowego tuszu. Aplikacja jest łatwa i przyjemna, jednak trzeba pamiętać o tym by dać maskarze czas, by mogła sobie wyschnąć. Jeśli zbyt szybko zaczniemy mrugać ;) tusz poodbija się, szczególnie mocno na górnej powiece. Szczoteczka fajnie rozczesuje rzęsy i sprawia, że całość wygląda dobrze, nie trzeba się posiłkować inną szczotką, by rzęsy rozczesać.


Kolor tuszu jest czarny, mocno czarny. Nadaje głębi spojrzeniu i fantastycznie oddaje kolor rzęsom. Oko jest z daleka widoczne. Co ważne tusz nie osypuje się w ciągu dnia, a mimo tego, że jest trwały łatwo można go zmyć płynem micelarnym, nie podrażnia wrażliwych oczu i ... dość ładnie pachnie jak na tusz do rzęs :) Mówiąc szczerze ufam, że tusz wzmacnia rzęsy, które zaczynają jakby "odrastać" i robić się grubsze, nie łamią się już, nie wypadają. "Wyrwa" na linii rzęs zaczęła się zagęszczać. Poniżej efekt końcowy po jednej warstwie mascary.


A jaki efekt daje tusz jako tusz ? Z całą pewnością wydłuża i delikatnie unosi rzęsy, które stają się czarne i gęściejsze. Szczoteczka choć należy do tych zwykłych "nie-silikonowych" potrafi ładnie rozdzielić rzęsy i nadać spojrzeniu odpowiedniego klimatu. Polubiłam ten tusz, aczkolwiek ostatnio mam kilka takich, które są nowe, a już polubiłam, ale o nich innym razem ;)

http://biosna.pl/pl/sklep/producent/nafha.html
Fakt otrzymania kosmetyku do testów nie miał wpływu na moją opinię.

12 komentarzy:

  1. fajny jest taki tusz który pięknie maluje a do tego pielęgnuje nasze rzęski ;) :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Im curious if you ever have problems with what people post? The internet never used to be like that, except that recently it seems to have become better. What do you think?
    jeux de foot 2016

    OdpowiedzUsuń
  3. szczoteczka zdecydowanie nie dla mnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. wolę silikonowe szczoteczki, ładnie i naturalnie wygląda na rzęsach

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie odrobinę za delikatny efekt, ale rozdzielenie na 5!

    OdpowiedzUsuń
  6. ja lubię takie tradycyjne szczoteczki, a sam tusz wygląda bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładnie się prezentuję, lubię takie szczoteczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładnie rozdziela rzęsy, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.