Genialna mleczna czekolada, czyli 826 od Eveline + paznokcie saute obecnie - zdjęcia + prośba ;)



Post paznokciowy, jednak jakże inny niż dotychczas. W pierwszej części pokazuję śliczny lakier od Eveline, który kryje perfekcyjnie już po jednej warstwie pozwalając cieszyć się mleczną czekoladą na paznokciach przez kilka dni. W drugiej części prezentuję moje aktualne paznokcie, z którymi nie mogę uporać się od dłuższego czasu. Uwaga ! Zdjęcia zdradzają "to i owo", więc Drogi Czytelniku ich przeglądanie bierzesz na swoją odpowiedzialność ;) A więc kto ciekaw zagląda dalej ;)




Lakier do paznokci o numerze 826 jest kremowy, mocno czekoladowy, ale w kierunku czekolady mlecznej ;) Kryje genialnie, trzyma się bez zarzutów przez 3-4 dni, w zależności od intensywności użytkowania rąk można zauważyć delikatnie starty lakier na końcówkach paznokci. Całość i tak prezentuje się świetnie, i właśnie z uwagi na to lakier ten często u mnie gości :)

***

Uwaga! Teraz druga część, bardziej drastyczna i niestety mało estetyczna. Ale cóż, może ktoś pomoże mi w tej kwestii.

Od kilku(nastu ?) tygodni borykam się z mocno rozdwajającymi się paznokciami. Nie wiem jak sobie z nimi poradzić. Piłuję je szklanym pilnikiem tylko w jednym kierunku i nigdy po kąpieli, by ich nie uszkodzić. Odżywki, które dotychczas zdawały egzamin skuteczności działania (TU, TU, TU i TU) jakoś nie mają tym razem pozytywnego odzwierciedlenia. Mam wrażenie, że nie robią nic, na szczęście nie pogarszają też paznokciowego stanu jaki mam obecnie. 

Ze względu na fakt, iż paznokcie są przebarwione (jak chyba u większości kobiet, która maluje je lakierami w różnokolorowych barwach) a ja nie mogę tego znieść nie porzuciłam tego zajęcia. Lubię mieć kolor na nich, bez niego czuję się źle, dlatego dalej maluję je, ale zawsze najpierw nakładam bazę. 

Teraz "idą" zdjęcia, więc kto nie ma mocnych nerwów odpuszcza dalsze przeglądanie tej notki ;)

.
.
.
.
.
.
.
.
.






Lakieromaniaczki (oraz inne dziewczęta) - poradźcie co robić, jak "naprawić" paznokcie, by znowu były mocne, nie pękały po bokach, nie rozdwajały się. Czy sensownym rozwiązaniem jest obcinanie ich "do zera" i zapuszczanie od nowa ? NIe ukrywam, że wolałabym tego uniknąć ... ;) Liczę jednak na Wasze dobre rady, dajcie znać co u Was poskutkowało, wrzucajcie linki do recenzji konkretnych specyfików, jeśli je opisałyście. W wolnej chwili poczytam z ogromną ciekawością, gdyż muszę zawalczyć o moje paznokcie, a już nie wiem co im "zaproponować" by było widać poprawę. Może powinnam skusić się na odżywki Sally Hansen ? 

22 komentarze:

  1. Mam identyczny problem, moje paznokcie wyglądają identycznie. :(
    Również czekam na jakieś rady..

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie przepadałam za brązami na paznokciach, ale ten lakier jest cudowny, niczym prawdziwa czekolada ;)
    Współczuję problemu z pazurkami :/ Mnie w kryzysowej sytuacji pomogła odżywka 8w1 z Eveline, ale ostatnio tyle złego się o niej naczytałam, że nie wiem czy ponownie skusiłabym się na jej użycie :/ Na szczęście na razie nie potrzebuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooooo , mam to samo z paznokciami, bardzo denerwuje mnie te łamanie sie paznokci, zaraz przy `mięsku`. Nie zapeszając trochę się poprawiło po odżywce Eveline 8 w 1, aczkolwiek moje paznokcie przyjmują tylko 3 warstwy, przy 4 wskazanej jest porażka piekąca :D

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie w takiej sytuacji pomaga jedynie odstawienie lakierów - podstawa oraz intensywne odżywianie pazurków, czyli częste kremowanie rąk, oleje i olejki, masło shea, jeżeli chodzi o odżywki - jeszcze żadna u mnie cudów nie zdziałała :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, aż mnie oczy bolą, jak patrzę na paznokcie :( Szczerze współczuję, znam ten ból- w wakacje przeżywałam podobny. U mnie spisało się olejowanie paznokci, może Ty też spróbuj? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No jakbym widziała swoje pazury :(
    Od dłuższego czasu mi nic nie pomaga, też chętnie poczytam co można jeszcze z tym zrobić...
    Dodam że moje skórki nigdy nie wyglądały tak źle jak teraz...

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie nie występuje problem z paznokciami więc Ci nic nie doradzę.

    OdpowiedzUsuń
  8. lakier śliczny jest:) też go mam:P

    ojj pazurki wyglądają nieciekawie. Też tak kiedyś miałam. Powiem Ci co ja robiłam, żeby je zregenerować i mi pomogło. Po pierwsze suplement diety(na włosy i skórę działają słabo, ale z paznokciami sobie radzą). Miałam Regital . Oprócz tego warto spróbować cynku, krzemu albo skrzypu. a prosto na paznokcie odżywki tak, jak zalecają producenci 5 dni po jednej warstwie, zmyć i znowu. Ja po zmyciu smarowałam olejkiem rycynowym i po kilku godzinach dopiero nakładałam pierwszą warstwę odżywki.

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie też się posypały paznokcie, jesień im nie służy :( Moim zdaniem bez obcięcia paznokci się nie obędzie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekoladowy lakier ładny jest :)

      Co do paznokci,też mi się wydaje,że najpierw obciąć "do zera" a póżniej nawilżać ,odżywiać i powinno pomóc czasem i u mnie się tak dzieje ale nie na wszystkich paznokciach na raz.

      Usuń
  10. Lakier jest cudowny, od dawna szukam jakiegoś w takim odcieniu. A co do paznokci to może warto zacząć działać od wewnatrz (tabletki itp.) jeśli żadne odzywki nie pomagają?

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczny jest ten lakier :)
    Też mam problem z rozdwajającymi się paznokciami ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiekny jest ten lakierek, muszę go kiedyś zdobyć :)
    Co do paznokci to dzieje się coś niedobrego, bo mam teraz bardzo podobnie. Dlatego przez jakiś czas nie będę malować tylko używać systematycznie Eveline 8w1. Do tego skróciłam prawie do zera, mam nadzieję że to pomoże :<

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedy ja się porykałam z takim problemem paznokciowym pomogło mi olejek rycynowy,krem Isana z mocznikiem i Regenerum te 3 produkty użwałam naraz i już po tygodniu zauważyłam poprawę paznokci

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny klor,taka kawa z mleczkiem,lubie delikatne bezyki na paznokciach.
    spróbuj nail Hardener z Golden Rose,albo odzywkę z Diadem Cosmetics ,mi obydwa pomogly :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolorek śliczny :) Ja miałam odżywki z Sally Hansen ale jakoś nie widziałam efektu:/

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyjemny kolorek. Mam ze swoimi pazurkami podobny problem:/

    OdpowiedzUsuń
  17. Moje są w podobnym stanie, też nie wiem jak sobie z tym poradzić :( Chyba jedyne wyjście to obciąć lub spiłować, nakładać oleje, może wypróbuj Regenerum i czekaj aż zaczną rosnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kolor na paznokciach bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ciekawy kolor, bardzo lubie te lakiery eveline. poza tym moje paznokcie tez sie rozwarstwiają i wygladaja podobnie, moze nawet gorzej. biore witaminy, stosuje odzywki, ale to nic nie pomaga. kiedys nacierałam paznokcie sokiem z cytryny i moczylam w cieplej oliwie. to bardzo pomoglo zarowno na odbarwienia, jak i na rozdwajanie. polecam, jesli masz czas by sie z tym bawic (bo ja niestety nie mam)

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie jedyna skuteczna rzecz, która poprawiła wygląd paznokci i skórek to olejowanie - ostatnio stosuję olej kokosowy, akurat mam rafinowany, czyli zawierający troche mniej składników odżywczych więc nie szkoda mi go i używam go do pazurów dłoni i stóp. W miarę regularne stosowanie (3 razy w tygodniu lub częściej, najlepiej na wieczór) sprawiło że paznokcie mi się przestały rozdwajać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślę, że powinnaś niestety obciąć pazurki na krótko i zastosować odżywkę Eveline Nail Therapy Professional 8w1 Total Action - cudo! Uratowała mnie już wiele razy :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.