Zachwycił mnie ♥ Słów kilka nt. gruboziarnistego peelingu 3 w 1 od Eveline.



Kocham wszelkiego rodzaju peelingi ! Uwielbiam je stosować, gdyż w oka mgnieniu wygładzają skórę i sprawiają, że jest ona wolna od zanieczyszczeń i martwego naskórka. Pozwalają cieszyć się perfekcyjnie gładką i miękką skórą, i to już w błyskawicznym czasie po zastosowaniu. Nic więc dla mnie dziwnego, że gruboziarnisty peeling normalizujący zachwycił mnie od pierwszego użycia, a każde następne utwierdza mnie w przekonaniu, że jest to idealny peeling dla mej mieszanej skóry.



Na opakowaniu znajdują się obietnice producenta, sposób użycia oraz skład. 

Wygodna tuba kryje w sobie 60 ml kremowej substancji, w której znajdują się drobiny ścierające. Kolorystyka peelingu przypominać może bardzo kremową musztardę. Po roztarciu można zauważyć drobiny, które mają za zadanie złuszczyć martwy naskórek. I choć są duże to nie wpływają negatywnie na skórę. Wręcz przeciwnie, już po jednym zastosowaniu zauważyłam, że moja mieszana cera zaczęła się wolniej przetłuszczać w strefie T.



Peeling perfekcyjnie złuszcza odsłaniając nowy naskórek, jednocześnie nie podrażnia, nie uczula i nie wywołuje żadnych jakichkolwiek negatywnych skutków. Jego stosowanie jest bardzo przyjemne i wygodne, z pewnością elastyczna tuba i świetna konsystencja mają tu znaczenie ;)

Specyfik jest bardzo wydajny, wystarczy mała ilość by oczyścić i złuszczyć całą twarz :) Co dla mnie ważne mogę go bez obaw stosować co 2-3 dni, dzięki niemu moja cera jest w nienagannym stanie. Pory skórne są oczyszczone, a skóra zachwyca gładkością, delikatnością i miękkością. 


Co jeszcze nie może przejść bez echa a dotyczy tego peelingu ? Bez wątpienia zapach, który sprawia, że jego stosowanie jest przyjemne i świetnie odpręża i relaksuje.  Jak dla mnie jest to świetny peeling, moja cera go pokochała i ja również.


Znacie ten peeling ? Co o nim sądzicie ? 

Kosmetyk do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt. Fakt ten nie miał jednak wpływu na opinię. 

32 komentarze:

  1. Ale ma kolor :D Ja jeszcze nie dobrałam się do swojego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat o tym peelingu czytam pierwszy raz, ale zachęciłaś mnie do wypróbowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba go wypróbuję:D Ale fajny kolor ma^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda faktycznie jak musztarda, ale chętnie przetestuję jak tylko wpadnie mi w łapki ^ ^

    OdpowiedzUsuń
  5. rewelacyjna fotka na dłoni - wygląda jak francuska musztarda ;)
    ja mam wersję drobnoziarnistą i enzymatyczną i obie uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam peelingi do rąk, wypróbuję ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to peeling do twarzy akurat. mam też taki do rąk .... opisze wkrótce także zapraszam ;-)

      Usuń
  7. U mnie występują ostatnio jakieś podrażnienia po takich peelingach dlatego zaczęłam stosować enzymatyczne.

    OdpowiedzUsuń
  8. No fajny, czuję skuszona na niego, ale ten wygląd musztardy-sarepska czy francuska:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie wygląda, będę musiała się zastanowić nad jego zakupem,gdyż peelingu do twarzy nie mam,tylko do ciała-3szt :(

    OdpowiedzUsuń
  10. hm ciekawy peeling pierwszy raz go widzę
    ciekawi mnie zapach możesz go jakoś bardziej przybliżyć?
    świeży? kwiatowy?

    OdpowiedzUsuń
  11. mam wobec niego pewne obawy bo jakby nie patrzeć skórę mam wrazliwą i gruboziarniste peelingi generalnie się u mnie nei sprawdzają. Dam mu jednak szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie zachwycił .... może i tobie przypadnie do gustu :-)

      Usuń
  12. Chętnie bym spróbowała, ale w przypadku mojej problematycznej cery gruboziarnisty peeling może zrobić mi krzywdę niestety. Muszę pozostać przy peelingach enzymatycznych i mikrozłuszczających.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie, ze się sprawdził :) Może spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ohh zachwyciłaś mnie tym postem, również kocham wszelakie peelingi, zazwyczaj robię swój własny z cukru trzcinowego-również idealny. Ale ten, no po prostu muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja skóra jest dosyć delikatna, więc przy takich peelingach muszę bardzo uważać. Niestety często podrażniają mi skórę :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda bardzo przyjemnie, moze kiedys go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie kuś, lubię peelingi i ten całkiem znośnie wygląda

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygląda super, pewnie jak spotkam go na jakiejś promocji to go kupię. Bo na razie mam peelingów na zapas. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja jeszcze się za niego nie wzięłam...

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam go i nigdy wcześniej go nie widziałam, aczkolwiek wydaje się naprawdę genialny. Ja też uwielbiam peelingi więc pewnie sprawdziłby się u mnie świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja już go używam od pewnego czasu i cieszę się, że na niego trafiłam, bo moja skóra go polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  22. mam wersję drobnoziarnistą, czeka na pierwsze testy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. nie znam go, a szkoda, bo po recenzji sądzę, że jest godny uwagi:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam tego peelingu ale na pewno warto kupić. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie znam, ale zapisuję go sobie, tak samo mam mieszaną skórę i chętnie go przetestuję!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.