Uśmiechnij się ! Siadamy do stołu :)


Książka jest świetna! I nie mówi tylko o jedzeniu i problemach, które się z nim wiążą. Jako mama małego urwiska doświadczyłam już niejeden raz jak przy stole marudził, grymasił, wybierał, przebierał by w efekcie końcowym odejść od stołu prawie że "głodnym". Myślę, że każda mama choć raz doświadczyła takiego stanu, że stawała na głowie by dziecko zjadło "cokolwiek", byle by zjadło w danym momencie.



Książka ta to nie poradnik, w którym mamy gotowe rozwiązania dotyczące (nie)jedzenia ;) Ta książka mówi raczej co zrobić i jak postąpić by ogół był zadowolony z efektów. Temat wspólnych posiłków jest pretekstem do rozmowy o rodzinie, o relacjach rodzinnych, o dorastaniu młodego człowieka.
Po przeczytaniu jej (a właściwie to już w trakcie) zastanawiamy się nad sobą, analizujemy jak my postępujemy, co powinniśmy zmienić, by było idealnie, mądrze ? Bo często problem nie tkwi w dziecku, ale w dorosłym właśnie. 




Jestem przekonana, że wielu rodziców chcąc "zmotywować" swoje dziecko wypowiada powyższe "mądre słowa". Cechą  tych wypowiedzi jest to, że reprezentują język władzy i pouczania, język, który bez przerwy "czegoś chce". Bez przerwy chce zmieniać, naprawiać i poprawiać osobę, do której skierowane są wypowiedzi, wysyłając jej w ten sposób komunikat: nie jesteś wystarczająco dobry! Zmuszanie kogoś do jedzenia jest odpowiednikiem zmuszania kogoś do seksu: nie tylko nie pozwala czerpać z tego przyjemności i doznań, ale sprawia, że człowiek w ogóle przestaje mieć na to ochotę.





Książka jest przyjemna i lekka, pochłania się ją jednym tchem jednocześnie analizując  podane przykłady odnosząc je do swej rodziny. Uważam, że jest to wartościowa pozycja, którą warto przeczytać. I nie jest skierowana tylko dla rodziców niejadków, myślę, że świetnie wpasuje się w każdą rodzinę, w której czynność jedzenia jest tylko czynnością a nie celebrowaniem chwil wspólnie spędzanych przy stole :)


Jestem ciekawa jak u Was wygląda "siedzenie przy stole" podczas posiłków :)

13 komentarzy:

  1. to cośdla mnie moja córa to tak wymysla przy jedzeniu że głowa mała

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa pozycja dla rodziców i opiekunów:)
    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas na razie nie ma problemów z jedzeniem, pewnie dlatego, że córka ma dopiero 8 miesięcy. Zobaczymy co będzie dalej i czy będę musiała sięgnąć po tą lub podobną książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś mi się przyda, ale mam nadzieję, ze jednak nie będę musiała po nią sięgać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba kupie siostrze bo ma problem z córeczką niejadkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny pomysł na książkę i generalnie niewiele rodziców wie jak postępować z dziećmi, szczególnie Ci którzy mają pierwsze dziecko i każda rada jest na wagę złota ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. książka musi być świetna. Skąd ja znam ten cytat 'dostaniesz coś dobrego' ;d

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawa książeczka :) przede wszystkim dla tych co mają małych niejadków w domku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O coś dla mnie, mimo że mojej do chudzinek daleko, to nie umie usiąść i zjeść normalnie kanapki czy obiadu

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.