Trochę spóźnione denko, czyli październikowe zużycia :)


Witajcie. 
W dalszym ciągu cierpię na brak wolnego czasu, brakuje mi go głównie "na to wszystko" co chciałabym zrobić dla przyjemności. I obawiam się, że do końca roku raczej nie znajdę "dodatkowych kilku godzin" w dobie, by móc zrealizować to co chciałabym. Wszystko więc to co planuję odwleka się w czasie, tak jak to denko właśnie. Jeśli macie ochotę zobaczyć co zużyłam - zapraszam na szybki przegląd :)


1. Isana, Suchy szampon. Lubię go, sprawdza się świetnie w szybkim doprowadzeniu do ładu mocno przetłuszczonych włosów. :)

2. Yves Rocher, Szampon oczyszczający do włosów przetłuszczających się. Bardzo fajnie się pieni, jest bardzo wydajny i co najważniejsze skuteczny! Pozwalał na mycie włosów nawet co 3-4 dni! Jak dla mnie to rewelacja :)

3. Biovax Med, Aktywny żel stymulujący odrastanie włosów. Specyfik, który jest godny osobnej notki, którą zamierzam wypuścić w najbliższym czasie. Jedno mogę zdradzić ... jest bardzo wydajny!

4. Phyto, Ekspresowa odżywka nadająca objętość do włosów cienkich. Rewelacyjnie działająca, dzięki niej włosy stały się grubsze i miękkie, ładnie się rozczesywały i błyszczały. Choć opakowanie małe to wydajność ogromna. 


5. Yves Rocher, Oczyszczająca pianka peelingująca. Jej pełna recenzja tutaj. Niestety nie zachwyciła mnie na tyle by do niej powrócić.

6. Pharmaceris A, Łagodząca pianka myjąca do twarzy i oczu. Krótko powiem - rewelacja! Jej recenzja znajduje się tutaj.


7. Palmolive, Żel pod prysznic z aloesem i miodem. Ślicznie pachnący, kremowy, idealnie oczyszczał i jednocześnie nawilżał skórę. Polubiłam go bardzo.

8. Farmona, Peeling do ciała Jeżyna & Malina. Choć drobnoziarnisty to jednocześnie mający moc. Doskonale zdziera martwy naskórek, przyjemnie pachnie, i co ważne zachwyca i zachęca do powtórnego zakupu. 

9. Wake Up, Peeling z zieloną herbatą, ciecierzycą, miodem i olejkami. Najbardziej naturany peeling do ciała jaki miałam okazję poznać. Zachwycił mnie składem, działaniem i aromatem, szkoda, że wystarczył tylko na 5 użyć. Jego recenzja znajduje się tutaj.

10. Skarb Matki, Delikatna pianka do mycia. Rewelacyjny kosmetyk do mycia, wydajny, przyjemna konsystencja, miły zapach. Skutecznie czynił to co powinien, nie wysuszając skóry. Pełną recenzję znajdziecie tutaj.

11. Skarb Matki, Emulinka. Olejowa emulsja do kąpieli. Sprawdziła się genialnie, ale szybko się skończyła, jednak nie dlatego, że wydajność jej jest niska, wręcz przeciwnie. Tak się Młodemu spodobała, że dozował ją w znacznie większej ilości niż powinien. Wkrótce szczegółowa notka, więc wszystkie mamy (i nie tylko) już zapraszam.


12. Evree, Lawendowa kuracja. "Duo saszetka" Peeling i maseczka do stóp. Aromatyczne spa dla stóp w zaciszu domowym. Warto zainteresować się tym duetem. Pełna recenzja tutaj.

13. Perfecta, Peeling drobnoziarnisty. Recenzja tutaj.
14. Perfecta, Peeling gruboziarnisty. Recenzja tutaj.
Oba peelingi warte poznania. Przyjemne w użyciu i co ważne skuteczne i nie podrażniające cery. 

15. Nivea, Żel do mycia twarzy. Skutecznie mył i oczyszczał, jednak delikatnie ściągał skórę. 

16. Nivea, Krem nawilżający. Choć nie został stworzony do mojej mieszanej skóry to mimo wszystko fajnie się spisywał. Nie przetłuszczał, trzymał odpowiedni poziom nawilżenia przez cały dzień. 

***

Koniec moich październikowych zużyć. Znacie jakieś kosmetyki z powyższych ? Jak się u Was sprawdziły ?

W przygotowaniu mam kilka ciekawych notek, m.in. z moimi "nowościami z października", kilka recenzji, jakieś szybkie rozdania. Mam nadzieję, że znajdę więcej czasu między codziennymi obowiązkami i jakoś "ogarnę" rzeczywistość :)

Pozdrawiam
Darin




31 komentarzy:

  1. Niestety nie znam tych kosmetyków, jednak bardzo jestem ciekawa peelingu od Farmony ;) Chyba przetestuje go na własnej skórze ;) Mam nadzieje,że faktycznie zdziera naskórek a nie tylko go masuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś skuszę się na te odżywki Phyto, jak tylko będą w jakiejkolwiek promocji

    OdpowiedzUsuń
  3. Te peelingi farmony są super;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę,skąd ja znam ten brak czasu dla siebie ?. Ech, widzę że mamy podobnie . A co do denka to jeszcze nie miałam tych produktów które zużyłaś ;P.

    OdpowiedzUsuń
  5. Te peelingi Tutti Frutti z Farmony są genialne! Ja akurat mam wersję z owocami liczi i za każdym razem kiedy go stosuję - rozpływam się z zachwytu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładne denko, ale nic z tego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tym szamponem, to mnie zainteresowałaś i to bardzo, bardzo, bardzo! Ja go chcę teraz :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Spore denko :) Z tych produktów miałam peeling Farmony i duet do stóp, w który rzeczywiście warto zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi Isana niestety nie przypadła do gustu. Ale wprost przepadam za tym peelingiem Tutti Frutti :)

    OdpowiedzUsuń
  10. na 2 mam chrapkę a 8 kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam suchy szampon z Isany i piankę z Pharmaceris :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie i mojej mamie żel bardzo pomógł, ewidentnie zmniejszyły się moje i mamy zakola

    OdpowiedzUsuń
  13. Farmona pachnie obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę wypróbować tę "pharamceris a " :) Jest bardzo interesująca !

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawe jak u mnie spisze się ta odżywka Phyto :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Suchy szampon z Isany również lubię, czasem jest bardzo pomocny ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja mialam teraz suchy szampon batiste, czy ten isany ma porownywalne dzialanie?

    OdpowiedzUsuń
  18. całkiem sporo tego, nie miałam nic z prezentowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie ciekawi ta ekspresowa maseczka z Phyto:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dla mnie też hitem jest szampon z YR i peeling z Farmony, zaciekawiłaś mnie produktem z Biovax Med

    OdpowiedzUsuń
  21. łooo, nie bawię się tak- nie znam żadnego z tych kosmetykow :P

    OdpowiedzUsuń
  22. muszę powiedzieć że u mnie suchy szampon Isana jakoś szybko sięga denka, dobrze działa i lubię go, ale jest jak dla mnie średnio wydajny

    OdpowiedzUsuń
  23. Piankę z Pharmaceris to i ja bym w końcu chciałą wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja nad tą piankę z Pharmaceris dumałam w aptece ale w końcu jej nie kupiłam. Będę musiała się po nią wrócić :)
    A denko całkiem spore Ci wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja przebieram nóżkami i czekam na recenzję BiovaxMed :-)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.