Kąpielowy umilacz ♥ Pearls of beauty - cashmere BingoSpa



Kto ma wannę w domu z pewnością lubi w miarę możliwości wylegiwać się w niej i korzystać z jej dobroci. Generalnie sama częściej wybieram prysznic, aczkolwiek w okresie jesienno-zimowym częściej korzystam z wanny, w celu wygrzania ciała i relaksu dla duszy i umysłu:) Jakiś czas temu trafiłam na perełki do kąpieli, które bardzo mnie zaciekawiły. Nigdzie wcześniej nie miałam okazji o nich poczytać, więc chcąc zaspokoić swoją ciekawość co do zapachu, formuły i działania postanowiłam je wypróbować. O tym co o nich myślę przeczytacie w dalszej części :)
 
Producent informuje <źródło>:
Perełki do kąpieli BingoSpa to molekuły głęboko nawilżającej substancji, nasycone proteinami kaszmiru pomagają zachować elastyczność, sprężystość i miękkość skóry. Molekuły o średnicy ok. 1mm, pod wpływem wody stopniowo uwalniają składniki pielęgnacyjne, równomiernie nasycając skórę przez cały czas trwania kąpieli.
Proteiny kaszmiru przenikają do komórek naskórka poprawiają poziom nawilżenia i tworzą ochronny film hamujący utratę wody transepidermalnej.
Nawilżające perełki BingoSpa pomagają osiągnąć właściwy stopień nawodnienia skóry i jej zdolności wchłaniania. Po kąpieli skóra jest gładka o jedwabistym połysku, błyszcząca, relaksująco pachnącą. 


Perełki kąpielowe od BingoSpa są małych rozmiarów i przypominają mi posypkę cukrową do ciasta, gdyż są tak samo twarde :) Co je wyróżnia ? Z całą pewnością zapach, który w oka mgnieniu można wyczuć po odkręceniu miniaturowej zakrętki. Zapach jest bardzo intensywny, ale jednocześnie przepiękny. Ciężko opisać mi co to za zapach, ale uwierzcie - jest bardzo przyjemny, nie jest duszący i sprawia, że można poczuć się "luksusowo" :) Być może tak pachną perły ? :) Przebywając w łazience "pełnej" tej woni miałam wrażenie, że zapach szybko się ulotnił, jednak okazało się być inaczej. Wbrew pozorom zapach w niej był wyczuwalny jeszcze kilkadziesiąt minut po kąpieli (sama tego doświadczyłam, gdy po coś zawitałam). Co mnie zachwyciło ... zapach ten utrzymuje się również na skórze.


Przyglądając się z bliska tym perełkom zauważyłam, że pod wpływem ciepła zaczynają "oddawać"  srebrny kolor. Moja dłoń początkowo zaczęła bardzo delikatnie "migotać", a gdy perełki wysypałam na mokrą dłoń stała się bardzo srebrzysta :) Co było dla mnie zaskoczeniem to fakt, iż woda zaczęła nabierać srebrzystej poświaty. Zupełnie się tego nie spodziewałam. Skóra po kąpieli jest delikatnie otulona srebrnym pyłem, który nie jest kłopotliwy ani też nachalny. Bardzo dyskretnie ale jednocześnie ładnie migocze w świetle.


Perełki całkowicie się rozpuszczają podczas kąpieli,  jednocześnie pielęgnując skórę, która staje się odpowiednio nawilżona, pięknie pachnąca i delikatna. Po takiej kąpieli skóra nie jest przesuszona, nie wykazuje wzmożonej potrzeby dodatkowego nawilżenia. 

Koszt takich perełek jest niewielki, wydajność w zależności od upodobań, ale uśredniając kształtuje się na dobrym poziomie, gdyż na jedną kąpiel wystarczy wsypać jedna garść perełek :)

Pojemność: 230g 
Skład: Urea, Hydrolyzet Keratin, Titanium Dioxide, Mica, Parfum
Cena i dostępność: TU


Lubię takie kąpielowe umilacze, gdyż pozwalają na chwilę "czegoś innego" niż żel pod prysznic czy płyn do kąpieli. Te perełki może nie są niezbędne w kąpieli, ale bardzo przyjemnie pachną i pozwalają doświadczyć "ich perłowości". Cieszę się, że je poznałam. 



Produkt otrzymałam w ramach współpracy z BingoSpa.
 
Fakt ten nie wpłynął jednak na moją opinię.

34 komentarze:

  1. Bardzo mnie zaciekawił ten produkt, chociaż za tą marką nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No no :) Pierwszy raz widzę i już mi się bardzo podoba ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi świetnie! Tak luksusowo wygląda :))

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ciekawy i taki nowy, inny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale niezły bajerek szkoda że ja rzadko biore kąpiel bo mam problemy z sercem i słabnę jak jest za goraca :(

    OdpowiedzUsuń
  6. ja dopiero wkraczam w świat kąpielowych umilaczy i coraz bardzie mi się tuta podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uuuuu, coś czuję, że mógłby to być pierwszy produkt od Bingo z którym bym się polubiła... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. OOO takie perełkie do kąpieli??? Aż szkoda używać ;) Piękne zdjęcia ;0

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak świetnie i luksusowo wygląda. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że nie mam już wanny :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak ja lubię takie umilacze do kąpieli ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyglądają cudownie, nie wykluczam zakupu ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz widzę takie perełki.:) Bardzo fajne.:)

    OdpowiedzUsuń
  14. super! chcę je mieć! :) Uwielbiam takie umilacze kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jak pięknie wyglądają, aż żal ich do wody dawać.

    OdpowiedzUsuń
  16. woooow jakie fajne!!!
    uwielbiam wylegiwać się w wannie z książką ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. łaaa prawdziwy luksus w butelce :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Strasznie fajna sprawa, nie dość że fajnie wyglądają to jeszcze nieźle się sprawują. Super :)

    OdpowiedzUsuń
  19. z jednej strony perełki wyglądają pięknie a z drugie przypominają mi granulki kret do udrażniania rur.i tak chciałabym je wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawy produkt równie poszukuję jakiś cudeniek kąpielowych:D

    OdpowiedzUsuń
  21. szkoda, że nie wiedziałam o tych perełkach wcześniej ;) jejku zakochałam się w nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Te kuleczki są po prostu cudowne ;) Nie widziałam tego produktu wcześniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow, ale świetne! Takie umilacza kąpieli jeszcze nie miałam :) Trafiają na moją zakupowa listę, podoba mi się ten srebrny pyłek :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale fajnie wyglądają :) W sumie chyba kupię takie komuś w prezencie pod choinke :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetne! Pierwszy raz takie cudo widzę :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.