Tak apetyczny, że chce się go zjeść :) Cukrowy peeling do ciała Tutti Frutti Brzoskwinia & Mango by Farmona :)



Skuszona "odświeżonym" designem etykiety oraz atrakcyjną ceną już jakiś czas temu do kosza z zakupami wrzuciłam cukrowy peeling Tutti Frutti od Farmony. Dziś słów kilka o tym apetycznym peelingu, który gdyby tylko można było zjadłabym bez zastanowienia się :)


Ogromnych rozmiarów słoik zawiera w sobie mnóstwo peelingu. Kiedy dostałam się do zawartości zrywając sreberko moim oczom ukazał się taki oto widok :)


Peelingu cała masa, kolor i konsystencja przypominająca najpyszniejszą babciną brzoskwiniową marmoladę :) Zapach również cudowny - brzoskwiniowy, przepełniony soczystością tychże owoców. Na dalszym planie wyczuwam mango, które mój nos bardzo lubi :) To połączenie jest strzałem w dziesiątkę, wiem nie od dziś, że przepadłam. Stało się to już w momencie pierwszego poniuchania :) Uwielbiam tę owocową nutę :D


Konsystencja peelingu jest genialna, choć jest zwarta to jednocześnie nie jest opornie gęsta i nie stanowi ona najmniejszych problemów podczas nabierania odpowiedniej ilości i aplikacji na ciało. Dzięki takiej konsystencji wydajność jest na bardzo fajnym poziomie. Nabierając żądaną ilość można zauważyć mnóstwo cukrowych drobin, których ostrość nie jest zbyt mocna oraz pojedyncze czerwone kulki, które to nawilżają skórę.


Aplikacja tego brzoskwiniowego cuda jest niesamowicie przyjemną chwilą :) Na zwilżonej skórze peeling przyjemnie "sunie" nie krusząc się. Pozwala uzyskać delikatną pianę, która jednocześnie myje skórę. Peeling przyjemnie masuje ciało, nie podrażnia skóry i pozostawia ją idealnie gładką. 


W składzie znajduje się parafina, która mnie osobiście nie szkodzi i nie przeszkadza mi. Po spłukaniu peelingu na skórze pozostaje delikatny film, który lubię, gdyż pozwala mi on ominąć dodatkową dawkę kosmetyku nawilżającego.

Na koniec jeszcze słów kilka od producenta, czyli jakie obietnice znajdziemy na etykiecie :)


Dla mnie osobiście wszystko się zgadza i musze stwierdzić, że jest to bardzo fajny peeling, który polubiłam od pierwszego użycia. W stosunku cena do jakości wypada bardzo przyzwoicie. Opakowanie 300 g można kupić w promocji za ok. 13 zł. Jeśli lubicie owocowe scruby do ciała i nie przeszkadza Wam parafina w składzie koniecznie wypróbujcie to cudo :) Ja koniecznie muszę wypróbować pozostałe wersje zapachowe. :)

39 komentarzy:

  1. faktycznie apetycznie wygląda:) a np ja uwielbiam brzoskwiniowe rzeczy:))

    zapraszam: http://swiatdzikuski26.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. musze wreszcie wypróbować coś z tej serii!

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda genialnie i uwielbiam zapach mango

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak jadalny zapach to na pewno bym polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wczoraj czytalam recenzje tego produktu o identycznym wydżwięku :d więc coś w tym musi być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! :-D Z resztą sama też mu wydałam pozytywną opinię :-D

      Usuń
  6. Uwielbiam je wszystkie właśnie za ten kuszący zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. o mniam, na samo patrzenie ślinka leci:D
    chętnie spróbuję

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę spróbować, bo brzmi naprawdę zachęcająco ;)
    P.S. Masz błąd w tytule- napisałaś "apatyczny";P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za czujność :)
      Apatyczny to on nie jest, natomiast zarzucić mu można ogromną apetyczność :)
      Już poprawiłam literówkę :P

      Usuń
    2. Tak to już jest jak człowiek się śpieszy ... ;)
      Teraz jest już poprawnie :)

      Usuń
  9. Mam też jeden z tych peelingów i jest to mój ulubieniec wśród peelingów. Jego zapach sprawia, że peelingowanie jest o wiele przyjemniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba i ja go wypróbuję :) wygląda świetnie !!

    http://wszystkozafreeee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda trochę jak konfitury na tej łyżeczce ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio strasznie zapominam o peelingu, a muszę też kupić nowy.. Może zdecyduję się na któryś z tych? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O mniem mniam... ale kusisz smakiem na brzoskwinki :)) Dobrze, że mam je w zasięgu ręki ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. O matko, ale mi smaka narobiłaś!

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapach poznam z przyjemnością:) przepadam za takimi peelingami.

    OdpowiedzUsuń
  16. i u mnie dziś notka pochwalna na jego temat :) jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapach na pewno przypadłby mi do gustu, więc chyba muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja mam peelingi tutti frutti w tych malutkich buteleczkach, bardzo je lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ale fajnie ta konsystencja wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapachy mnie bardzo kuszą, ale nie lubię parafinowych warstewek, które zostają po peelingach, które na pierwszym składzie mają właśnie ten składnik :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Aż ślinka cieknie na te zapachy:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. miałam mus o tym zapachu i był strasznie chemiczny, nie czułam w nim brzoskwiń .

    OdpowiedzUsuń
  23. Na pewno kupię :D tylko nie wiem jaki zapach :D

    OdpowiedzUsuń
  24. chyba go kupię, fajnie,że się pieni.:D

    OdpowiedzUsuń
  25. W sumie to myślałam nad którymś z tych peelingów, ale jakoś zawsze coś innego przykuło moją uwagę i jeszcze nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Mnie nie przeszkadza w składzie parafina. Uwielbiam tak pięknie pachnące peelingi :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.