Projekt denko: wrzesień 2013.



Czas na wrześniowe zużycia. Chcę tylko zaznaczyć, że kosmetyki te skończyłam we wrześniu, ale nie wiąże się to z faktem, że w tym też miesiącu je zaczęłam użytkować. :)


1. Barwa naturalna, Szampon żurawinowy zwiększający objętość z kompleksem witamin. Na plus zaliczam zapach i działanie "do pierwszego wyjścia na zewnątrz". Reszta mnie zawiodła, szczególnie konsystencja i wydajność. Pełna recenzja tutaj

2. Fitomed, Mydlnica lekarska. Szampon ziołowy do włosów tłustych. Bardzo fajnie oczyszcza skórę głowy i włosy, jednocześnie nie wysusza i nie powoduje łupieżu. Włosy są miękkie i lśniące, i co ważne na długo zachwycają świeżością. Szampon troche plącze włosy, jednak w połączeniu z nr 3 nie sprawia to problemu. Pełna recenzja tutaj.

3. Fitomed, Zioła i biotyna. Odżywka normalizująca ekstra ziołowa do włosów tłustych i skłonnych do łupieżu. Odżywka ułatwia rozczesywanie włosów, sprawia, że są miękkie i fajnie się układają. Pełna recenzja tutaj.

4. Pilomax, Regeneracja krok 2. Włosy jasne farbowane. "Woskowa konsystencja" świetnie sprawdzała się jako maska "na dłuższą chwilę". Nie spływała z włosów, pod turbanem świetnie wnikała w głąb sprawiając, że włosy stawały się miękkie, lśniące, doskonale odżywione i wygładzone. Pełna recenzja tutaj.
 

5. Nivea, Kremowy żel pod prysznic Angel Star. Doskonała kremowa konsystencja, przyjemna pielęgnacja i oczyszczanie oraz cudny malinowy zapach sprawiają, że lubię po niego sięgać.

6. Perfecta, Peelingujący żel pod prysznic drobnoziarnisty. Fajne drobiny masujące i cudowny zapach. Ogólnie mówiąc bardzo przyjemny drobnoziarnisty żel masujący, który spisuje się znakomicie na delikatnych częściach ciała.

7. Perfecta, Peelingujący żel pod prysznic gruboziarnisty. Perfekcyjny zdzierak, który ma w sobie ogromną siłę - idealnie złuszcza naskórek w mniej wrażliwych strefach typu biodra, pupa, uda. Zapach (pomarańczowo-kawowy) jest niezwykły i nie ukrywam, że go uwielbiam. Przepadłam ... chcę więcej tego cuda :)

8. Cutis Help Mimi, Emulsja do mycia ciała i włosów na bazie oleju z konopi siewnych. Bardzo ją lubimy (mój Synek i ja :) i namiętnie stosujemy międzyczasie stosując inne "zamienniki". To co mnie urzekło to nie tylko działanie, ale przede wszystkim specyficzny zapach. Uwielbiam go :) Pełna recenzja tutaj.

9. i 10. Le Chatelard, Mydła marsylskie (Kwiat lawendy i Czereśnia, wiśnia). Świetne mydła francuskie, które urzekają zapachem i wyglądem. Doskonale oczyszczają i jednocześnie pielęgnują skórę. Pełna recenzja tutaj

11. Barwa, Mydło różane Barwy harmonii. Niesamowicie pachnące mydło, które idealnie oddaje różaną woń. Do tego przyjemnie pielęgnuje skórę. Szkoda, że kostka jest tak ogromna ;), bo na początku sprawia problemy w "normalnym" i swobodnym użytkowaniu. Pełna recenzja tutaj


12. AA, Multifunkcyjny balsam do ciała 10w1 BB Zmysłowe rozświetlenie. Doskonale dba o skórę, ma przyjemną konsystencję, która szybko wnika w głąb pozostawiając niezwykłe uczucie nawilżenia, wygładzenia, miękkości. Skóra jest odżywiona i zachwyca. Co do rozświetlenia ...w moim odczuciu jest znikome. :) 

13. The Body Shop, Masło do ciała Honeymania. Doskonała konsystencja, świetne działanie, zapach, który długo utrzymuje się na skórze. Zachwyciło mnie to masełko i pragnę dużego opakowania. Pełna recenzja tutaj


14. L'biotica. Hydrożelowa maska Active Gold. Choć jest dwuczęściowa to jest komfortowa w "noszeniu" dzięki temu, że idealnie przylega do twarzy :) Polecam zastosować przed "wielkim balem" ;) Efekty to doskonale nawilżona, wygładzona, rozświetlona i wypoczęta cera. Pełna recenzja wkrótce.

15. Oeparol. Płyn micelarny do demakijażu. Co tu dużo mówić - jest rewelacyjny i uwielbiam go. Pełna recenzja tutaj

16. Eveline Cosmetics, BB Krem matujący 8w1. Jako krem nie zachwycił mnie w ogóle. Strasznie ściągał i wysuszał skórę podkreślając wszystkie zmarszczki. Jednak znalazłam na niego sposób i stosowałam na inny krem nawilżający i wtedy był naprawdę godny uwagi. Nadawał cerze blasku i świeżości. Pełna recenzja tutaj.

17. Eveline Cosmetics, Preparat Miękkie i zadbane skórki do usuwania skórek. Był w denku sierpniowym, jest i teraz. Bardzo go lubię i namiętnie stosuję. Moje skórki dzięki niemu dobrze się mają :) Muszę koniecznie skusić się na preparat Sally Hansen, bo ponoć jest jeszcze lepszy od tego :) Pełna recenzja tutaj.

18. Nivea, Antyperspirant w kulce. Moja ulubiona wersja zapachowa. Jak dla mnie jest doskonały.


To już koniec moich zużyć. Między czasie były jeszcze jakieś maseczki i kremiki w próbkach, ale niestety nie zachowały się ich opakowania. ;)
Odnajdujecie wśród moich zużyć jakieś kosmetyki, które znacie ?

33 komentarze:

  1. Też sie raz zastanawialam nad zakupem peelingu z Perfecty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne denko, kilka rzeczy z tego mam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spoooro tego. Używałam tego BB z Eveline też właśnie na nawilżający krem i całkiem go lubiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. też mi się marzyło to masełko z honeymani:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Duże denko :) Przyznam szczerze że kusi mnie ten krem bb z eveline, ale nigdzie nie można sprawdzić koloru więc boję się bo mam bardzo jasną cere...

    OdpowiedzUsuń
  6. sporo tego ;) Nie znam żadnego z produktów ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. spore denko
    muszę podpatrzeć coś ciekawego

    OdpowiedzUsuń
  8. Spore denko :) Marzy mi się miodowe masło TBS :)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne denko! :D
    żel do skórek też uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Spore denko ;) Miałam ten zestaw do włosów tłustych z Fitomedu i u mnie też się sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z produktów znam tylko Eveline Cosmetics, Preparat Miękkie i zadbane skórki do usuwania skórek z którego byłam całkiem zadowolona. Teraz mam ten od Sally Hasen i potwierdzam, że jest dużooo lepszy :) polecam

    OdpowiedzUsuń
  12. spróbuj sobie balsamu hialuronowego, mój ulubiony! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. spore denko:) mam ten krem BB i lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajne denko, duże :)
    Uwielbiam tą kulkę z Niwei i tą czarno bialą wersję niebieską :D

    Zainteresował mnie ten micelem idę czytać recenzję!

    Pozdrawiam!
    assymetryczna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja lubie z Eveline krem BB ale jest lekko na mnie za ciemny :<

    OdpowiedzUsuń
  16. nie miałam żadnej z tych rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo dużo zużyć, gratulacje :) Zaintrygowałaś mnie balsamem AA ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. te żele pod prysznic chętnie bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Sporo zużyłaś :)
    Nie miałam nic z tych produktów, ale kuszą mnie kosmetyki z Fitomed..

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne denko :) Sama jedynie z Twojej listy miałam antyperspirant :)

    OdpowiedzUsuń
  21. miałam ten szampon żurawinowy - i u mnie nie bardzo się spisał...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja także raczej nie zachowuję saszetek po próbkach, bo niewiele można powiedzieć o kosmetyku jak się użyje raz, chyba tylko tyle że uczula lub nie uczula, nic więcej...

    OdpowiedzUsuń
  23. Imponujące zużycia! O peelingach z Perfecty nigdy nie czytałam i przyznam, że mnie zaintrygowałaś :) Masełko z TBS też bardzo polubiłam, ale mogłoby ociupinkę lepiej nawilżać ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. u mnie ten krem BB Eveline spisuje się rewelacyjnie :)
    gratuluję zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale super denko! Nie miałam żadnego z tych kosmetyków a widzę tu kilka interesujących produktów.
    I fajne tło do zdjęć ;-))

    OdpowiedzUsuń
  26. Sporo tego i dużo ciekawych kosmetyków:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Tak patrzę, że ze wszystkich tych kosmetyków znam tylko Pilomaxa :) Mimo tego, że mam ciemne włosy, również stosuję tą maskę do jasnych i mam po niej ładne końcówki :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.