Mas(k)a złota, czyli o tym jaka jest i jak działa hydrożelowa maska Active Gold firmy L'biotica :)



Dziś recenzja maski hydrożelowej na tkaninie Active Gold firmy L’biotica. Maseczkę zużyłam i pokazałam już w zużyciach września. 

Hydrożelowa maseczka Active Gold na tkaninie to profesjonalny zabieg, który można wykonać w warunkach domowych.
Działanie:
- nadaje efekt rozświetlenia skóry,
- hamuje proces powstawania zmarszczek,
- stymuluje produkcje kolagenu i elastyny,
- głęboko nawilża, odżywia i regeneruje.



Hydrożelowa maseczka do twarzy na bazie złota, kolagenu oraz kwasu hialuronowego o działaniu przeciwzmarszczkowym i rozświetlającym. Podwyższona zawartość kolagenu bezpośrednio wpływa na zwiększenie elastyczności skóry, poprawia jędrność i pigmentację, a także spowalnia procesy powstawania zmarszczek. Zawarte w masce złoto, które dzięki składnikom aktywnym w optymalny sposób przenika do głębszych warstw skóry, wpływa wyjątkowo korzystnie na kondycję skóry nadając jej miękkość i blask. Kwas hialuronowy intensywnie nawilża i odżywia skórę, dzięki czemu staje się ona wygładzona i silnie zregenerowana.

Dzięki nowoczesnej technologii substancje aktywne zawarte w masce są doskonale wchłaniane i wnikają nawet w głębokie warstwy skóry. Maska hydrożelowa spełnia rolę filtra, który w połączeniu z ciepłotą ciała stopniowo uwalnia aktywne składniki i pomaga wnikać im w głębokie warstwy skóry.

Skład

Efekt widoczny już po pierwszym użyciu - skóra jest pięknie rozświetlona, miękka i wygładzona.

Hydrożelowa maska z aktywnym złotem polecana jest do całorocznej pielęgnacji każdego typu skóry, potrzebującej natychmiastowego odmłodzenia, blasku i nawilżenia. 


Sposób użycia


W kartonikowym opakowaniu znajdziemy saszetkę, w której to znajduje się szczelnie zamknięta dwuczęściowa złota maska. Znajduje się ona na plastikowych foliach koloru białego, dodatkowo każda część jest "przykryta" bezbarwną folią by nic się do siebie nie skleiło. Całość jest dobrze nawilżona przeźroczystym płynem o miłym zapachu. 

Maska składa się z dwóch części, osobna na dolną partię twarzy i osobna na górną ;) Choć maska jest delikatna to jednocześnie jest na tyle mocna, że nie rwie się podczas aplikacji. Części dobrze współgrają z sobą i pozwalają na indywidualne dopasowanie do twarzy. 


Maskę bez większych problemów można nałożyć na twarz i oddać się chwili relaksu. Należy wziąć pod uwagę, że maska jest wilgotna i cienka, i aplikować ją w miarę sprawnie i szybko, zapobiegając "sklejeniu się" jej powierzchni w jedną dziwną całość :)

Położona nie zsuwa się ze skóry, można w niej swobodnie chodzić i wykonywać „normalne” czynności domowe. Jednak by w pełni skorzystać z wolnej chwili warto oddać się błogiemu lenistwu, położyć się, zamknąć oczy i … oczekiwać aż upłynie czas, po którym maskę można zdjąć.


W momencie nałożenia maski na twarz poczułam przyjemny chłodek "hydrożelowej płachty". Podczas zabiegu można zauważyć, iż maska w ogóle nie wysycha, przez cały czas jest wilgotna, dlatego też po jej usunięciu pozostałości płynu będące na skórze wklepałam w nią. Maska nie wywołała żadnych niepokojących objawów, nie uczuliła ani nie podrażniła skóry.  Doskonale przylegała do niej, a po jej usunięciu mogłam cieszyć się aksamitnie gładką i perfekcyjnie nawilżoną skórą, która sprawiała wrażenie rozjaśnionej, wolnej od przebarwień i zmęczenia. Charakteryzowała się również perfekcyjną miękkością i delikatnością. Zauważyłam też, że zmarszczki mimiczne zostały „wyprasowane”, choć akurat ten efekt był dość krótkotrwały, aczkolwiek pojawił się. Jak to się jednak ma w kwestii "zatrzymania" powstawania "nowych" ciężko stwierdzić po jednorazowym użyciu.

Maskę do testów otrzymałam od
 Fakt ten nie miał jednak wpływu na moją opinię.

Myślę, że warto raz na jakiś czas zafundować sobie taką maskę. Jedj koszt to ok. 15 zł, jednak czas z nią spędzony to nie tylko doskonała odnowa skóry, ale też chwila relaksu dla nas samych, wszak tak trudno zmotywować się do prawdziwego odpoczynku, czyli właśnie takiego bez komputera bądź telewizji ;)

Znacie jakieś hydrożelowe maski, którym warto się bliżej przyjrzeć ?

19 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie maseczki - są takie "twarzowe" :P Szczerze to myślałam, że ta maska będzie uciekać z buźki, ale skoro się trzyma to ma u mnie plusa! Fajnie w niej wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię te płatowe maski :) Ostatnio recenzowałam jedną z Purederm :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawie jak w Spa, chętnie ją wypróbuję odrobina relaksu nie zaszkodzi:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ależ fajnie ona wygląda na twarzy, a efekt jaki osiągnęłaś bardzo fajny-myślę,że warto spróbować

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajnie wyglądasz w tej maseczce :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale ładnie ci w tej maseczce...
    Fajnie że Ci się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie ładnie dopasowuje się do kształtu twarzy. Chętnie bym się w niej porelaksowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. strasznie podobają mi się te maski:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie potrafiłabym spokojnie w niej siedzieć ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Daria bardzo Ci ładnie w tej maseczce :)
    i działanie ekstra !

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda obłędnie ale jak na mój gust jest trochę za droga ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Takiej maski jeszcze nie próbowałam. Jestem ciekawa jak zadziała na mojej twarzy;) Pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  13. pięknie prezentuje się na buźce, a i działanie całkiem przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. testowalam ostatnio tą z biedronki, wyniki testu u mnie na blogu:) kosmetoloszka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja miałam perłową i spawdziła się rewelacyjnie. Zakochałam sie w maskach od L'biotica. Są mega. Zresztą te produkty do włosów również

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.