Mat idealny, czyli Barwa - Siarkowa Moc antybakteryjny krem matujący:)



Już dawno mnie kusił ten krem, tyle się o nim naczytałam, że wiedziałam, że w końcu go wypróbuję. I stało się ! Przepadłam na dobre!
Ten krem zapewnia najdoskonalszy mat jakim miałam okazję uraczyć moją twarz :)


Skóra twarzy w szybkim okresie czasu zaczęła mnie zachwycać. Wszelkie drobne niedoskonałości zostały zażegnane i teraz mogę się szczycić idealnie gładką cerą i co ważne miękką i miłą w dotyku. Szkoda, że zmarszczek mimicznych ten krem „nie rusza” ;) Zauważyłam, że krem doskonale spisuje się pod makijaż, który znacznie dłużej pozostaje w idealnym stanie. To co jeszcze wyróżnia ten krem to jego cytrusowy zapach – miły, charakterystyczny i mocno orzeźwiający. Chyba nie sposób go nie lubić ;)


Krem ma fajną konsystencję, przypomina mi „zbity mus”. Bardzo fajnie rozsmarowuje się i błyskawicznie wchłania pozostawiając skórę idealnie matową i jednocześnie odpowiednio nawilżoną. Doskonale spisuje się na mojej mieszanej cerze. Producent zaleca, by w przypadku takowej właśnie smarować kremem tylko strefę T. Ja traktuję również policzki i nic złego się z nimi nie dzieje.  

Opakowanie to plastikowy słoiczek stylizowany na szklany. Pod nakrętką znalazło się sreberko, które daje gwarancję nietykalności. Całość dodatkowo została zapakowana w pudełko, które zafoliowano, więc pewność, że nikt nie interesował się kremem jest na najwyższym stopniu kontroli. Na zdjęciach tego nie uwieczniłam gdyż za bardzo mnie ciekawił, by czekać, aż baterie naładują się by cyknąć foto ;) Na koniec skład:


Cena: 16,89 zł/50 ml
Dostępność: TU

Fakt otrzymania kosmetyku do testów nie miał wpływu na moją opinię.

Krem ten jest moim KWC ! Uwielbiam go i z chęcią sięgnę po inne kosmetyki z siarkowej serii :)
Znacie ten krem ? Jesteście z niego zadowolone ?
 

34 komentarze:

  1. miałam próbkę i bardzo mi się spodobał:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja właśnie też kupiłam go z miesiąc temu, czeka na recenzję. kupiłam go, bo akurat miała moja cera jakiś gorszy czas i od tamtego czasu nic się już z nią nie dzieje, a cera jest zmatowiona i własnie jest idealny pod makijaż. również go sobie chwalę:D

    OdpowiedzUsuń
  3. czaję się na ten krem, ale mam ich w domu tyle, że najpierw wolałabym je wykończyć:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja byłam bardzo zadowolona. Często go widzę w blogosferze ostatnimi czasy, chyba muszę go ponownie nabyć:) Miałam też żel punktowy (dno niestety) i fajny żel do mycia twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Interesujący ale obawiam się, że zbytnio by mnie przesuszył :)

    OdpowiedzUsuń
  6. o jaa, skoro jest taki dobry, to ja lecę do drogerii. czegoś takiego mi trzeba! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. musze kiedys zakupic ten krem,mialam probke i spodobal mi sie

    OdpowiedzUsuń
  8. mydlo w kostce z tej serii lubilam kiedys.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Używałam i rzeczywiście bardzo dobrze matuje, jednak u mnie po jakimś czasie zaczął niestety zapychać :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Będę musiała spróbować bo jestem właśnie na etapie szukania dobrze matującego kremu:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj kupię go i ja! :D Zauważyłam, że kosmetyki z barwy są dobre, a bardzo tanie :)
    zapraszam do mnie.
    ____________________________________________________
    alekssandrasssss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam próbki kremu i bardzo skutecznie mnie do siebie przekonał.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawi mnie od dłuższego czasu, ale póki co mam inne kremy. Jak wykończę , to koniecznie kupię!

    OdpowiedzUsuń
  14. a używałam i lubiłam go bardzo !!!
    te kremiki dostępne też są w wielu aptekach

    OdpowiedzUsuń
  15. u mnie dobrze sie spisuje tonik z tej seri :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam go i obecnie testuje, ale jestem nim tak samo zachwycona ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Może kupię jak wykończę ten z Under Twenty :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na dniach mam zamiar go wypróbować. Mam jeszcze żel do mycia oraz tonik. Zobaczymy jak się spiszą :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja o siarkowej mocy dowiedziałam się dość niedawno, kiedy przyjaciółka wzięła ze sobą na wspólny wyjazd siarkową moc do mycia twarzy, ardzo ją polubiłam, niestety stacjonarnie słabo z dostępnością.
    bałabym się, że ten krem wysuszy mi cerę, ale konsystencja straaasznie mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. dziwna konsystencja, ale wyglada ciekawie :) napewno przestestuje !

    zapraszam do mnie http://pomidorova.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. jakby nie fakt, że ma zapas kremów do twarzy to już bym go kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  22. kiedyś się na niego skuszę :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale kusisz tą recenzją, a ja mam tyle nie ruszonych jeszcze kremów do zużycia....

    OdpowiedzUsuń
  24. u mnie siarkową serię stosuje córka - świetnie spisuje się tonik a i krem wyjątkowo dobrze działa :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Skuszę się , bo ciekawił mnie już od jakiegoś czasu :D.

    OdpowiedzUsuń
  26. Własnie dzisiaj kupiłam żel punktowy tej firmy :) ciekawe jak się u mnie sparwdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  27. normalnie zachęciłaś mnie, żeby wypróbować ten kremik

    OdpowiedzUsuń
  28. Właśnie go kupiłam i mam nadzieję, że dobrze mi będzie służył :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.