Małe jest piękne, czyli zmysłowy olejek Huile Sensorielle do ciała, twarzy i włosów w mini wersji od Lierac :)




Uwielbiam takie urocze opakowania, szkoda się z nimi rozstać nawet gdy już nie mają w swoim wnętrzu substancji, która potrafi zdziałać cuda :) To maleństwo oczarowało mnie nie tylko swoim wyglądem, ale przede wszystkim przepięknym zapachem i właściwościami pielęgnacyjnymi. Co tu dużo mówić, uwielbiam go i chcę więcej :)

Zmysłowy olejek wchodzi w skład linii Sensorielle - linii przeznaczonej do pielęgnacji ciała, która zawiera ekstrakty z białych kwiatów: gardenii, jaśminu i kamelii.


Składniki aktywne:
- olej arganowy - regeneruje, odżywia i chroni skórę przed atakami wolnych rodników
- olej z pestek winogron - działa kojąco, regeneruje skórę i włosy
- olej ze słodkich migdałów - łagodzi podrażnienia, zapobiega wysuszeniu skóry i włosów
- olej z orzechów laskowych - remineralizuje, odżywia i koi
- ekstrakt z jaśminu - relaksuje i sprzyja harmonii ciała i umysłu. Wzmacnia i upiększa włosy 
- wyciąg z gardenii tonizuje skórę, relaksuje ciało i umysł
- olejek z kamelii przywraca włosom blaski i witalność oraz pomaga zwalczać oznaki przedwczesnego starzenia się skóry



Mini wersja (15ml), którą posiadam sprawiła, że olejek ten traktuję bardzo wyjątkowo, właściwie rozkoszuję się nim z umiarem, by na dłużej zachować ten elegancki zapach, którego moje zmysły pragną :) Zapach jest przepiękny - intensywny i mocny, długo utrzymuje się na skórze, co niezwykle mnie cieszy. Nie ma potrzeby by dodatkowo perfumować się, gdyż nuta jest niezwykle "przemawiająca" - wystarczy odrobina na "ciepłe miejsca" i już kwiatowa aura jest z nami :) To chyba największy skarb tego olejku, choć muszę przyznać, że działanie też ma niezwykłe :)



Olejek ma świetną konsystencję, jest niezwykle lekki i dość szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy na skórze. Jest niesamowicie wydajny.
Zaletą jest fakt, że można go stosować na twarz, ciało i włosy. I choć w każdej opcji doskonale nawilża na długi czas i wygładza, jednocześnie nie podrażnia i nie powoduje żadnych przykrych niespodzianek to osobiście stosuję go głównie do twarzy i ciała. 
Można również go zastosować do kąpieli tworząc tzw. rytuał piękna. Olejek wtedy zamienia się w mleczko o właściwościach zmiękczających i ochronnych.


Buteleczka jest szklana, wykonana z mlecznego szkła, prezentuje się wyjątkowo. Jednak by  cieszyć się tym cudem przez długi czas należy być bardzo ostrożnym, by przez przypadek nie stłuc jej. Buteleczka jak na swoją pojemność jest dość ciężka. Nakrętka jest solidna i szczelna, zakręcona do granic możliwości świetnie trzyma olejek i jej zapach we wnętrzu buteleczki.


Jeśli jeszcze nie znacie tego zmysłowego olejku uwierzcie, że warto sięgnąć po niego, gdyż każde jego zastosowanie pozwala na chwilę relaksu i odprężenia. Już dziś sobie życzę by to cudo znalazło się wśród moich prezentów urodzinowych bądź gwiazdkowych :) Ale koniecznie w dużej wersji z uroczym złotym korkiem :)

Mam nadzieję, że wybaczycie mi, że znowu troszeczkę pochwalę się ;)
Zdjęcie tego zmysłowego olejku zawitało dziś na główną stronę bangla.pl :) I od razu mi się mordka śmieje :)




Miłego dnia
Pozdrawiam
D.

26 komentarzy:

  1. gratuluje głównej ! :)
    Też mam ten olejek ,ale aż wstyd się przyznać ,że jeszcze nie próbowałam ! :(

    OdpowiedzUsuń
  2. mam go, dostałam na spotkaniu blogerek, zuzyłam moze ze 2 ml i tak mnie zapchal że szukam mu teraz nowego domu :D a kogo bym nie zapytała narazie nikt go nie chce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aswertyna - ja z chęcią bym go przylgnęła, ale widzę , że Iza mnie wyprzedziła. Szkoda, że zaczął cię. Ja miałam tak z olejkiem z firmy soraya - na szczęście ns dekolcie spisał się na medal.

      Usuń
    2. to bier od niej ;) ja jeden mam a skoro Ty nie masz wcale to masz pierszeństwo :D dobijaj się do As ;D

      Usuń
  3. Olejek bardzo ładnie się prezentuje :) Jednakże sama raczej bym go nie używała - do twarzy bym się bała ( mam mieszaną cerę i jeszcze by mnie zapchał ), do ciała nie lubię, a do włosów - byłoby mi żal :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam mieszana cerę i spisuje się genialnie. Ale obawiała się go stosować po masakrze jaką zafundował mi oleje soraya . Na szczęście ten jest ideałem.

      Usuń
  4. uwielbiam olejki i napewno bym go polubiła!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię ten olejek, miałam duże opakowanie , świetnie się spisywał tylko dla mnie wydajność slabsza w porównaniu z Nuxe, choć zapach zdecydowanie tego mi bardziej odpowiada:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzy mi się duże opakowanie właśnie.
      Nuxe nie znam, ale z chęcią kiedyś się muszę i na niego skusić.

      Usuń
  6. faktycznie to maleństwo jest urocze:)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo kuszący ten olejek :)
    i gratuluję głównej strony na bangla :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam i Kocham go!! :D
    równiez recenzja u mnie do poczytania ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawy produkt ;)) warty uwagi z tego co widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny, luksusowy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Składniki aktywne - bardzo zachęcające, ale musiałabym poznać pełny skład, by się na niego zdecydować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze składm było ciężko, bo ani w katalogu, ani przy mini opakowaniu nie był dołączony. Jednak znalazłam na wizażu - ufam, że jest prawidłowy ;)

      INCI:
      C-12-15 alkyl benzoate, diisoprpyl sebacate, polyglyceryl-6 dioleate, peg-8 caprylic/capric glyceryls. corylus avellana (hazel) seed oil, water (aqua), propylene, glycol, camellia kissi seed oil, argania spinosa kernel oil, squalane, fragance (parfum), prunus amygdalus dulcis (sweet almond) oil, caprylyl glycol, vitis vinifera (grape) seed oil, jasminum officinale (jasmine) flower extract, coleus forckohlii roqt extract, helianthus annuus (sunflower) seed oil, olea europaea (olive) fruit extract, polygonum cuspidatum extract, triticum vulgare (wheat) germ extract, gardenia florida extract, tocopherol, butylene glycol, potassium sorbate, sodium benzoate, sodium citrate, citric acid botanical origin (d'origine végétale).

      Usuń
  12. Chętnie bym wypróbowała to maleństwo bo wygląda obiecująco :D

    OdpowiedzUsuń
  13. O jejku! Olejek cud, bardzo chciałabym go spróbować! Wiesz jaką ma cenę regularną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena jest wysoka, bez promocji nawet w okolicy 100 zł / 100 ml.
      Jednak taniej znalazłam na allegro - już za 70 zł :D

      Usuń
  14. Wygląda przyjemnie i obiecująco...

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.