Kolejny płyn micelarny do demakijażu. Tym razem rewelacyjny Oeparol Hydrosense :)



Płyny micelarne to od dłuższego już czasu mój stały punkt programu w codziennym oczyszczaniu skóry. Dziś przychodzę z recenzją micela do demakijażu marki Oeparol. Jak się spisuje ? O tym w dalszej części :) 
 


Muszę przyznać, że to co obiecuje nam producent faktycznie możemy doświadczyć w rzeczywistości. Micel w błyskawicznym tempie oczyszcza twarz z podkładu, pudru i innych kosmetyków kolorowych. Demakijaż oczu przebiega bez problemów, płyn szybko radzi sobie z kolorami na powiekach. Jednak by dokładnie pozbyć się tuszu do rzęs należy nasączony wacik przyłożyć do oka na kilka sekund dłużej by praktycznie uczynić to „jednym ruchem”. Efektu pandy tutaj nie zauważymy, płyn „zbiera” kolorówkę idealnie jednocześnie pozostawiając skórę doskonale nawilżoną i ukojoną. Co istotne, micel nie podrażnia skóry i samych oczu, nie powoduje szczypania, uczucia ściągnięcia itp. Na skórze nie pozostawia żadnej tłustej czy lepkiej warstewki. Skóra jest czysta jak łza i niezwykle delikatna oraz przyjemna w dotyku. Dodatkowo podczas stosowania można rozkoszować się przyjemnym zapachem płynu. Nie wiem do jakiej kategorii go zakwalifikować, ale zapach jest wyjątkowy a tym samym trudny do określenia :)

Pokusiłam się o małą prezentację jak radzi sobie owy płyn. Pniżej można zobaczyć efekty :)
 
Od lewej: Tusz do rzęs  Max Factor Eye Brightening Tonal Black Volumising Mascara , Tusz do rzęs Lovely Curling Pump Up Mascara, Krem Eveline BB Kream Matujący krem 8 w 1 , Szminka Loreal Carasse, Cień do powiek Manhattan Mat Effect, Cień do powiek Astor Eye Artist Shadow Pallette, Kredka do oczu Madame Lambre.
 
Rękę każdorazowo przetarłam płynem bez wcześniejszego dłuższego przykładania nasączonego wacika. Jak dla mnie płyn spisał się rewelacyjnie. A co Wy sądzicie na ten temat ?
 
Na koniec kilka słów o opakowaniu, które jest proste i funkcjonalne. Smukła, przezroczysta butelka z zamknięciem typu klik, pod którym znajduje się zwężony wylot. 
 
 
Nakrętkę możne odkręcić. W sumie nie trzeba tego robić, ale można ... a wtedy można troszkę pocudować :D
 

 
Dozowanie płynu jest łatwe i przyjemne, konsystencja jest typowo wodnista :) Etykieta jest czytelna i zawiera wszelkie ważne informacje, a „wodna grafika” sprawia, że miło jest zerknąć na tę buteleczkę i od razu skojarzyć ją z wodą, czystością i świeżością oraz nawilżeniem.

Kosmetyk do testów otrzymałam od
Fakt ten nie miał jednak wpływu na moją opinię.  
 
 
Płyn jest dostępny w aptekach, ostatnio nawet widziałam go w którejś w rewelacyjne cenie = 8 zł. Normalnie kosztuje troszkę więcej, jednak uważam, że jest wart każdej złotówki. Chętnie będę po niego sięgać w przyszłości.

Znacie tego micela ?

37 komentarzy:

  1. Fajny, muszę sobie w końcu sprawić jakiś micelek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mów, że nie miałaś jeszcze żadnego micelka ? Gdzieś Ty się uchowała ? :D

      Usuń
  2. Jak ja lubię takie pomocne recenzje, serio!
    Bardzo doceniam fakt przygotowania zdjęć, które faktycznie obrazują pracę płynu micelarnego!
    Tylko bardzo ale to bardzo się mocno zastanawiam, czy on sobie poradzi z żelowym,wodoodpornym eyelinerem? Z nim sobie np nie radzi biedronkowy "pseudo hit", tylko ruszają go Biodermy i dwufazówki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem ci że ja ten pseudo hit tez mam i sredni jak dla mnie jest, a ten widziałam wlaśnie w aptece z 8 zł i teraz zaluje że nie wziełam.

      Usuń
    2. Co do żelowego, wodoodpornego eyelinera muszę powiedzieć, że osobiście nie używam (gdzie ja się uchowałam ? :D ) i nie mogę z własnego doświadczenia wypowiedzieć się w tej kwestii.
      Może któraś z dziewczyn odpowie na to pytania ... ?

      A co do biedronkowego micelka - również bardzo go lubię, w lipcu osiągnął dno, a w zapasie mam 4 flaszki :) Recenzja wkrótce też się pojawi. Biedronkowy micel sprawdził się u mnie genialnie, wyprzedzając o niebo micel physio z tołpy, który dla mnie był beznadziejny ;)

      Usuń
  3. od kilku dobrych miesięcy mam na niego ochotę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak spotkasz go na swej drodze to go kup ... daj mu szansę wykazania się :D

      Usuń
  4. nawet nie próbuję - po ostatniej masakrze z kremem dziękuję bardzo marcee Oeparol.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki krem, z której serii Oeparol zrobił Ci masakrę ?

      Usuń
  5. zapamiętam, że takie cudo istnieje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zapisz na liście w miejscu Polecane :)

      Usuń
  6. za tą cenę płyn jest wart wypróbowania. nie miałam jeszcze niczego tej marki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, warto :) Ja Oeparol poznaję stopniowa, bardzo mnie ciekawi .... :D
      I w brew pozorom nie jest taki drogi jakby mogło się wydawać.

      Usuń
  7. zaciekawiłaś mnie pod kątem mojego tuszu który ciężko usunąć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak w recenzji wspomniałam - dla idealnego zmycia tuszu do rzęs trzeba przytrzymać nawilżony wacik troszkę dłużej, ale wszystko zabiera idealnie.

      A jaki to tusz masz, że taki oporny w usuwaniu ?

      Usuń
  8. Jak uwidze w promocji to może się skusze z ciekawości bo z Oeparol jak dotąd miałam tylko pomadki ochronne ;D Jak na razie u mnie super sprawdza się micel z biedry i nie przepłacam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ciekawości go kup jak zobaczysz. A micelek biedronkowy, znam, mam i bardzo lubię. Jest doskonały, nie podrażnia i jest taniutki :)

      Usuń
  9. bywa w mojej aptece w promocjach, a z tej serii używam kremu pod oczy - bardzo porządny kosmetyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremu pod oczy nie znam, jeszcze :) Poznałam krem do twarzy, któy bardzo chwaliłam i chwalę. I jak tylko dojdę do stanu zerowego w kremach to go kupię ponownie :)

      Usuń
  10. super prezentacja:) ja jak narazie jestem zauroczona płynem micelarnym z biedronki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Biedronkowy u mnie też spisuje się genialnie, także rozumiem Twoje zauroczenie nim :D

      Usuń
  11. Czeka na swoją kolej w mojej szafce, po takiej recenzji sięgnę po niego z wielką przyjemnością

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyspiesz mu to oczekiwanie w kolejce, sięgnij po niego jak tylko zużyjesz ten, który dotychczas stosujesz :D I koniecznie napisz co o nim sądzisz.

      Usuń
  12. Jestem uzależniona od płynów micelarnych ;) Obecnie używam Bioderma Sensibio H2O. Nie miałam okazji wypróbować płynu Oeparol. Jak się gdzieś na niego natknę, to na pewno nie zawaham się go kupić ;)


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biodermy jeszcze w swoich łapkach nie miałam, ale przyjdzie czas i na nią :D

      Usuń
  13. nie mam ale chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten rysunek na micelku kojarzy mi się z kosmetykami do mycia twarzy z Biedronki:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przystępna cena,dobre składniki:) nic tylko trzeba go kiedyś wybpróbowac:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale się ładnie pieni! Cena również jest przystępna z tego co piszesz :)
    LECĘ DO APTEKI !! ;d

    Pozdrawiam,

    http://rainboworchidx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. widać, że świetny jest ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzięki postowi poznałam nowego micka:)foty fajnie wyszły:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczne zdjęcia i miło czytało mi się treść :) Od miceli wolę mleczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. podoba mi się buteleczka, już w SP zwróciłam uwagę na przyjemny, prosty wygląd:) nie miałam , póki co jestem wierna Biodermie:) ale efekt przedstawiony na fotkach super:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubie płyny micelarne :D tego jeszcze nie miałam, ale chętnie wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo ciekawy opis:)
    nie używałam go ale przymierzam się do zakupu:)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.