Bomba witaminowa do ust, czyli błyszczyk IsaDora Multi Vitamin Gloss w kolorze 01 Almond :)



Jakieś czas temu w moje posiadanie trafiły moje pierwsze kosmetyki IsaDora - lakier do paznokci i błyszczyk do ust. O lakierze do paznokci pisałam tutaj, dziś pora na prezentację błyszczyka do ust Multi Vitamin Gloss w odcieniu 01 Almond.


Błyszczyk oznaczony jako 01 Almond to bardzo neutralny kolor, coś z rodziny nudziaków, ale nie tych pospolitych ;) Zawiera w sobie mnóstwo drobin, które pięknie błyszczą. Można zauważyć je przede wszystkim w opakowaniu, natomiast na ustach są praktycznie niewidoczne, jedynie w słońcu dają o sobie znać w subtelny sposób. Usta pięknie lśnią, podoba mi się ten efekt. Kolor jest świetny na co dzień i od święta - będzie doskonałym uzupełnieniem makijażu, w którym to oko gra główne skrzypce ;) Tak prezentuje się na mych ustach :)


Na uwagę zasługuje fakt, że błyszczyk to prawdziwa bomba witaminowa. Producent informuje, że: antyoksydantowy błyszczyk składają się z 90% witamin – A, C, E, +Q10. Dzięki ogromnej dawce antyoksydantów sprawia, że usta stają się bardziej miękkie i gładsze. Ponadto poprawia elastyczność skóry poprzez wzrost produkcji komórek. Dodatkowo antyoksydanty zapobiegają starzeniu się skóry jednocześnie nadając efekt jędrności ust.


To co wyróżnia go jeszcze to jego aplikator - jest zakończony włochatą pacynką, która nabiera idealną ilość kosmetyku i idealnie dopasowuje się do ust. Jest ona spłaszczona, giętka i sprężysta, łatwa w obsłudze. Przezroczysta rurka aplikatora jest zawsze czysta, nie znajduje się na niej kremowe mazidło. To może mało ważny szczegół, ale warto o tym wspomnieć. 


Opakowanie jest proste i poręczne, jego pojemność to 7 ml. Napisy, które umieszczone zostały na nim są odporne na ścieranie. Póki co wyglądają idealnie mimo, iż błyszczyk podróżuje w torebce z różnymi gadżetami ;) 


Niestety błyszczyk nie jest bez wad. Jego konsystencja jest bardzo gęsta, a przez to błyszczyk dość ciężko się rozsmarowuje na ustach, które zaraz po aplikacji przez pewien czas kleją się niemiłosiernie. Nie lubię takiego efektu, szczególnie ostatnio gdy w mojej kosmetyczce królują "lekkie" szminki ;) Jednak jestem w stanie przymknąć na to oko z dwóch względów. Po pierwsze błyszczyk doskonale odżywia i pielęgnuje moje usta. Sprawia, że są doskonale nawilżone, miękkie i gładkie po całym dniu, podczas którego kilkukrotnie go aplikuję. Są naprawdę zachwycające, a tym samym ja jestem zadowolona. A po drugie kleistość zanika po kilku minutach od nałożenia, błyszczyk jakby zastyga i po tym czasie nie charakteryzuje się tym efektem.

Dla zainteresowanych skład:
Błyszczyk można dostać w Drogeriach Douglas, niestety jego cena do niskich nie należy (ok. 50zł). Można go również "upolować" przez Internet, wtedy cena może być niższa.

Kosmetyk do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt. Fakt ten nie miał jednak wpływu na opinię. 

Moim zdaniem mimo wszystko błyszczyk jest wart uwagi, co o nim sądzicie ? 
Sięgacie po błyszczyki czy jednak wolicie pomadki/szminki ?

27 komentarzy:

  1. fajnie, ze sie sprawdza, ale za to, ze sie klei to bym go nie chciala :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cena wysoka ale błyszczyk prezentuje się świetnie na ustach no i ta bomba witaminowa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. efekt jest bardzo delikatny szkoda jednak ze ma on sporo wad

    OdpowiedzUsuń
  4. zadzwiajaco na ustach wygląda :D w buteleczce ma nudny kolor ale na ustach jest czadowo!

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo go polubiłam, za ten neutralny kolorek właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wolę pomadki,ale ten błyszczyk prezentuje się bardzo ładnie!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładnie wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. przestałam lubić większość błyszczyków , ale ten wygląda ciekawie :]

    OdpowiedzUsuń
  9. szkoda, że cena taka wysoka:( na ustach wygląda cudnie

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładnie prezentuje się na ustach, tak mega naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi ciekawie chociaż ten efekt sklejania mnie zniechęca, mimo iż mija bardzo by mnie to denerwowało!
    Poza tym cena?!...
    Mimo to są tańsze kosmetyki do pielęgnacji ust.

    OdpowiedzUsuń
  12. efekt mi się podoba, lubię takie :D , może mniej go nakładać żeby nie było lepkości... czy to bezwzględu na ilość?

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mnie zaciekawił jedynie ta kleistość karze się zastanowić...

    OdpowiedzUsuń
  14. lubię błyszczyki z takimi aplikatorami i takie kolory nude na ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  15. a ja bym go chciała nawet jak sie klei bo wygląda cudownie

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie cena jak za błyszczyk jet zdecydowanie za wysoka

    OdpowiedzUsuń
  17. ja nie jestem zwolenniczką błyszczyków. ze względu na trwałość, szybko je zjadam

    OdpowiedzUsuń
  18. kolorek boski i te subtelne drobinki ale mnie też drażni za kleistość

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.