Wakacyjny niezbędnik, czyli "coś po opalaniu" :) Kolagen po opalaniu od BingoSpa



Słońce, plaża i zbiorniki wodne! Myślę, że choć jedno z wymienionych chyba każdemu kojarzy się z latem i wolnym czasem. Kiedy jednak troszkę przedawkujemy tego pierwszego czas wakacyjnego 'lenistwa' może zostać zaburzony :) Dlatego też w mojej wakacyjnej kosmetyczce znajduje się zawsze jakiś kosmetyk po opalaniu, który to ukoi zaczerwienioną skórę i pozwoli mi bez problemu funkcjonować po nadmiernej ekspozycji słonecznej. Wiadomym przecież jest, że nie tylko na plaży można "spiec się jak raczek", spacerowanie po miejskich uliczkach w słoneczną pogodę również może nas "naznaczyć" ;)
Do tegorocznej wakacyjnej kosmetyczki włożyłam kolagen po opalaniu firmy BingoSpa. :)



Producent więcej pisze o tym specyfiku tak:

Opalanie w solarium lub na słońcu nadaje Twojej skórze wymarzony kolor, lecz jednocześnie niesie ze sobą niebezpieczeństwo wysuszenia skóry oraz narażenia jej, wskutek działania promieniowania UV, na destrukcyjne działanie wolnych rodników. 
Kolagen po opalaniu BingoSpa pozwoli Ci cieszyć się opalenizną, bez ryzyka dyskomfortu.
Silnie nawilżający kolagen o delikatnej jogurtowej konsystencji wzbogacony jest o regenerującą witaminę E, która neutralizuje działanie wolnych rodników, masło Shea, które odbudowuje warstwę lipidową naskórka, nawilża i utrwala opaleniznę oraz olejek miętowy o chłodzącym i odświeżającym działaniu na rozgrzaną skórę. Może służyć również jako lekki balsam chłodzący po wysiłku fizycznym.

...
 

Specyfik znajduje się w małym plastikowym słoiczku, którego ścianki są przezroczyste. Wieczko jest aluminiowe, wygodne w odkręcaniu i nie ma możliwości, aby zawiodło nas podczas dokręcania. Niestety pod wieczkiem nie znajdziemy żadnego sreberka, ale kosmetyki tej firmy są już z tego znane, więc to żadne zaskoczenie.


Z racji tego, że kosmetyk znajduje się w słoiczku wykorzystamy go do ostatniej odrobinki, z pewnością nic nie zostanie na ściankach. To jest niewątpliwie zaleta takich opakowań, szczególnie gdy są stosowane w warunkach domowych. W warunkach czysto plażowych podczas nawet starannego nabierania może zdarzyć się, że do wnętrza dostanie się piasek, a tego chyba nikt nie lubi ;)


Kolagen jest bardzo wydajny za sprawą swojej konsystencji, która jest niezwykle delikatna i lekka, rzeczywiście przypomina jogurt. Wspaniale aplikuje się to mazidło na ciało otrzymując natychmiastową ulgę i ukojenie w przypadku nadmiernie nasłonecznionej skóry. Wszelkie podrażnienia są w szybkim tempie złagodzone. Specyfik świetnie i co ważne długotrwale nawilża jednocześnie dając fantastyczne poczucie chłodu. Dla spragnionej ukojenia skóry jest to najlepsze co może dostać.

Kosmetyk szybko wnika w skórę jednocześnie nie pozostawia po sobie lepkiej warstwy na niej. W widoczny sposób dba o skórę najlepiej jak może, staje się ona aksamitna, miękka i gładka a przy tym aromatycznie i "świeżo" pachnie, można wyczuć nutę delikatnej mięty. 

Polubiłam ten kolagen, właściwie to moje ramiona go polubiły najbardziej :) Myślę, że warto mieć kolagen po opalaniu w swoich kosmetycznych zasobach, gdyż ten może również służyć jako lekki balsam chodzący po wysiłku fizycznym - przyjemny chłód pozwala się odprężyć i zrelaksować. 

Produkt do testów otrzymałam od
 
Fakt ten nie miał jednak wpływu na moją opinię. 

Cena za opakowanie 100 ml to 18,50 zł. Można go kupić tutaj.  
Jeśli masz ochotę zaglądnij i polub NaturalLine.eu na FB :)

 
Koniecznie napiszcie czy stosujecie kosmetyki po opalaniu i czy jesteście zadowolone z ich działania. Może polecicie mi coś konkretnego w co warto się "uzbroić" ?

29 komentarzy:

  1. no dobra sos po opalaniu już znam, ale nie ma słonca ! fuck! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma u Ciebie słońca ... a chcesz troszkę ? To Ci wysyłam je, bo ja aktualnie mam już go troszkę dosyć :)

      Usuń
  2. Bardzo lubię kosmetyki bingo Spa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, choć nie wszystkie mnie zachwycają :)
      Jednak większość tych, które miałam sprawdziła się genialnie !

      Usuń
  3. Obecnie używam żelu sos Soraya i jestem w miarę zadowolona, ale zaciekawił mnie ten kosmetyk ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zobaczyć o czym mówisz :D
      A ten jest rewelacyjny i warto go wypróbować. Jestem pewna, że jeszcze nie raz pojawi się u mnie :)

      Usuń
  4. szkoda że nigdy nie mogę wypróbować takich kosmetyków, bo mnie w ogóle słońce nie łapie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może i dobrze z jednej strony :)
      Ale ten specyfik jest nie tylko świetny "po opalaniu". Spisuje się też genialnie po wysiłku fizycznym :)

      Usuń
  5. fajny jest :D
    ja aktualnie po opalaniu to uzywam żelu aloesowego

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawy kosmetyk, jednak w moim przypadku zbędny bo w ogóle się nie opalam

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawy produkt, ja miałam kolagen do ciała i tez sie sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet nie wiedziałam, że BingoSpa ma w swojej kolekcji kosmetyki po opalaniu :) Chwilowo mam jeden produkt z Flos-leku służący do maziania po opalaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no ma :) Z Flos-Leku nie miałam nic do ani po opalaniu :D

      Usuń
  9. Dobrze mieć takie coś w zanadrzu na wszelki wypadek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie używam niczego po opalaniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ten kolagen daje świetny chłodek, po opalaniu skóra jest mocno rozgrzana a ten ją potrafi ochłodzić idealnie :D

      Usuń
  11. ciekawy kosmetyk i śliczne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyk świetny. A zdjęcia ... cieszę się, że się podobają :) Dziękuję :*

      Usuń
  12. Myślę że dobrze mieć w domu jakiś kosmetyk po opalaniu, bo opalić się na raczka to nie problem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny kosmetyk :)przydaje się w tak upalne dni jak teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja nie mam na stanie kosmetyków po opalaniu, raz w życiu czegoś takiego użyłam jak mnie spaliło słońce nad zalewem :P Ale dobrze wiedzieć że coś takiego istnieje :D

    OdpowiedzUsuń
  15. fajny kosmetyk, muszę zapamiętać i kupić na następny wyjazd wakacyjny :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.