Sulphur, Mineralny duet zdrojowy, czyli szampon i odżywka do włosów :)


Gdy już poznałam buskie spa siarczkowe do kąpieli firmy Sulphur zapragnęłam przyjrzeć się specyfikom do włosów tejże firmy. Wybrałam mineralny szampon zdrojowy i taką też odżywkę. I z racji tego, że produkty te już zużyłam to dzielę się swoimi opiniami na ich temat :)


I szampon, i odżywka znajdują się w takich samych buteleczkach o pojemności 200 g. Opakowania są białe uniemożliwiające bieżący podgląd zawartości, jednak równocześnie są fajnie wyprofilowane "w talii" :) Zamknięcie typu klik działa bez problemów. Otworki, przez które wydobywa się te specyfiki są odpowiednich rozmiarów - nie za duże, nie za małe.

***


  
Jego konsystencja i barwa przypomina mi mleczko. Zapach jest charakterystyczny dla specyfików Sulphur, można wyczuć nutę limonki :) I choć nie jest to aromat, który "lubi się od pierwszej chwili" to nie przeszkadza on w stosowaniu kosmetyku. Można się do niego przyzwyczaić. 

Szampon dość dobrze się pieni, aczkolwiek by mieć pewność dokładnego oczyszczenia skóry głowy i włosów każdorazowo musiałam czynność powtarzać. Co mi przeszkadzało w tym szamponie to fakt, że strasznie plątał moje włosy. Podczas mycia robił się z nich jeden wielki kokon. Niestety, ale ten specyfik chyba ma to do siebie, przynajmniej na moich włosach nie zachowywał się inaczej. 


***



Jej konsystencja jest bardzo rzadka przez co bardzo szybko potrafi migrować. Z tej też przyczyny nie potrafiłam poradzić sobie z moimi włosami by je dokładnie rozczesać palcami podczas  jej nakładania. Odżywka "wnikała" w kołtun, który powstał po umyciu włosów powyższym szamponem i trudno było uzyskać jakikolwiek poślizg ułatwiający przywrócenie porządku i ładu na głowie ;) Niestety by to uzyskać każdorazowo musiałam posiłkować się inną "kremową" odżywką by włosy rozczesać bez szarpania i ich wyrywania.
Zapach jest również charakterystyczny, limonkowy. Z racji tego, iż zawsze wspomagałam się inną odżywką nie wiem czy długo się utrzymuje na włosach.


***
Muszę przyznać, że mocno się rozczarowałam zachowaniem tych specyfików "w akcji" na moich włosach. Czytałam o nich wiele dobrego, niestety ale u mnie nie sprawdziły się tak jakbym tego chciała. Jednak sytuację uratował fakt, iż włosy faktycznie mniej się przetłuszczały a po wyschnięciu były sypkie, lekkie i wydawało się ich jakby więcej - wyglądały na zdrowe. I za to właśnie ogromny plus. 


Produkt do testów otrzymałam od firmy Sulphur
 Fakt ten nie miał jednak wpływu na mają opinię.


25 komentarzy:

  1. Nie znam , dobrze ,że choć jeden plus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to najważniejszy "+" ... specyfiki są skuteczne :D

      Usuń
  2. Nie powiem ale mnie bardzo zainteresowały te ich produkty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkty są ciekawe, to fakt. Sama jestem ciekawa jeszcze kilku pozycji z ich oferty.

      Usuń
  3. ja to bym szampon spróbowała chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wątpię czy bym polubiła ze względu na zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest charakterystyczny i z całą pewnością nie każdemu przypadnie di gustu. Najlepiej poniuchać jeśli ma się możliwość :D

      Usuń
  5. jeszcze nie miałam, ale chyba się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się skusisz, to chętnie przeczytam Twoją opinię.

      Usuń
  6. wstyd mówić,ale pierwszy raz słyszę o produktach.Bądź co bądź kusi mnie limonkowy zapach odżywki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki wstyd. Wiesz ilu ja kosmetyków nie znam i widzę na blogach po raz pierwszy ?
      Jak Cię kusi to zaglądnij do apteki :)

      Usuń
  7. lubię markę Sulphurt ten duet z pewnością wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie bym sie skusiła na taki zestaw

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki szampon chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  10. No niestety, co włos to inne potrzeby. Może inne włosy by je pokochały ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze okazji poznać tych kosmetykó i spieszyć sie nie będę;) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie słyszałam o tych kosmetykach:) ale chętnie bym ich wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Plątanie przy myciu - nienawidzę i raczej się nie skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam uraz, bo stosowałam kiedyś dość drogi szmpon uzdrowiskowy dr duda chyba się nazywał, z buska-zdroju i wgl nie spełniał obietnic na etykiecie :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tej firmy, ale chyba bym się nie skusiła skoro szampon tak plącze włosy, bo sama mam z tym problem ;)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.